Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżony o oszustwo.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Śródmieście Zachód oskarżyła Roberta K. o oszustwo.

Wymieniony w dniu 17 grudnia 2013 r., w Krakowie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,  poprzez wyzyskanie, wynikającej  z choroby, niezdolności pokrzywdzonego do należytego pojmowania przedsiębranego działania oraz jego błędu co do okoliczności zbycia udziału w nieruchomości, związanych z tym skutków prawnych, treści i konsekwencji podpisanych przez siebie dokumentów oraz  doprowadzenie do podpisania przez niego  pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego dotyczącego możliwości zbywania nieruchomości i związanych  z nimi praw, a także poprzez zaniżenie wartości udziału w zbywanej nieruchomości, doprowadził go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci udziału we współwłasności nieruchomości, o wartości 697.800,00 zł., stanowiącego mienie znacznej wartości, który to udział na podstawie uzyskanego pełnomocnictwa zbył w dniu 30 grudnia 2013 r. ze szkodą dla pokrzywdzonych, przy czym czynu tego dopuścił się w recydywie.

W latach 1985 – 1995 pokrzywdzony i jego żona wybudowali dom, w którym zamieszkiwali wspólnie do 2010 roku. Byli współwłaścicielami domu, nie został przeprowadzony podział majątku po rozwodzie małżonków.

U pokrzywdzonego często bywał Robert K., wspólnie spożywali alkohol. Najprawdopodobniej w czasie spożywania alkoholu pokrzywdzony udzielił Robertowi K., pełnomocnictwa, w którym upoważnił go m.in. do zbycia nieruchomości i praw w całości lub w części. Pełnomocnictwo udzielone Robertowi K. było bardzo szerokie. Jeszcze tego samego dnia Robert K. udał się do Urzędu Stanu Cywilnego w Krakowie celem uzyskania odpisu skróconego aktu małżeństwa pokrzywdzonych, potrzebnego dla sprzedaży udziału w należącej do niego nieruchomości, w dniu 19 grudnia 2013r. złożył wniosek  w Urzędzie Miasta Krakowa o wydanie wypisu  z rejestru ewidencji gruntów i budynków dla przedmiotowej nieruchomości.

W dniu 27 grudnia 2013r. Robert K. przyszedł do kancelarii notarialnej celem uzyskania czterech wypisów pełnomocnictwa. Ponadto przyniósł ze sobą dokumenty potrzebne do przeprowadzenia transakcji sprzedaży udziału  w nieruchomości,  w tym wypis z rejestru gruntów i odpis wyroku rozwodowego pokrzywdzonych.

W dniu 30 grudnia 2013 r. Robert K. zawarł w imieniu pokrzywdzonego umowę sprzedaży w formie aktu notarialnego jego udziału w nieruchomości za kwotę 310 000 zł.

Biegły rzeczoznawca powołany w postępowaniu przygotowawczym wycenił wartość udziału w nieruchomości w dniu sprzedaży na kwotę 697.800,00 zł.

W toku śledztwa przesłuchano pokrzywdzonego, który zeznał, że nie wiedział o sprzedaży nieruchomości. Ktoś jego zdaniem się pod niego podszył i dokonał sprzedaży nieruchomości. Podpisał pełnomocnictwo, ale nie rozumiał jego treści i nie chciał sprzedawać udziału  w swoim domu.  Był  emocjonalnie związany ze swoim domem i przeznaczał go dla swojego wnuka, ponadto miał plany w związku z nieruchomością, a w styczniu 2014 roku, a więc już po dokonanej sprzedaży, rozmawiał w mieszkaniu swojej córki z byłą małżonką odnośnie kwestii podatków związanych z nieruchomością, a także styczniu i lutym 2014 r. przedstawiał się lokatorom jako właściciel nieruchomości.

W toku postępowania ustalono, iż w dniu 17 grudnia 2013 roku, przed podpisaniem pełnomocnictwa spożywał alkohol, również po podpisaniu pełnomocnictwa otrzymał butelkę wódki. Do podpisania pełnomocnictwa był namawiany przez kolegów, którzy zapewniali go, iż w ten sposób pozbędzie się swoich kłopotów. Nie zdawał sobie sprawy, iż zakres udzielanego pełnomocnictwa pozwoli na sprzedaż domu.

Biegli psycholog i lekarz w swoich opiniach uznali, iż pokrzywdzony w dniu 17 grudnia 2013 r. nie był w stanie należycie pojmować przedsiębranych czynności, określić charakteru i zakresu pełnomocnictwa, ani pokierować swoim postępowaniem.

Robert K. przedstawił pokwitowanie wystawione przez pokrzywdzonego w którym potwierdzał on, że otrzymał kwotę 310.000 zł. Powołany biegły pismoznawca wydał opinię w której stwierdził, iż brak jest podstaw do stwierdzenia czy podpis na pokwitowaniu został, bądź nie został, wykonany przez pokrzywdzonego.

Przesłuchany  w charakterze podejrzanego Robert K. nie przyznał się do przedstawionego zarzutu i wyjaśnił, iż do podpisania pełnomocnictwa i sprzedaży udziału w domu doszło na życzenie pokrzywdzonego. Pieniądze ze sprzedaży miał mu przekazać. Jego zdaniem pokrzywdzony „uknuł intrygę przeciwko niemu”, ponieważ chce mieć i dom i pieniądze. 

Robert K. był uprzednio karany wyrokiem Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy na karę łączną 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przest. z art. 279 § 1 k.k., art. 191 § 1 k.k., art. 284 § 3 k.k., 280 § 1 k.k., art. 288 § 1 k.k., którą odbywał od dnia 3 grudnia 2009r. do dnia 5 sierpnia 2011r.

Grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 15 lat.

Aktualności