Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Akt oskarżenia dotyczący zabójstwa na ul. Grodzkiej w Krakowie.

Prokuratura Rejonowa w Krakowie Śródmieściu – Zachód oskarżyła Mirosława L., który w dniu 7 września 2013 roku w Krakowie, działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonego, ugodził go dwukrotnie nożem w klatkę piersiową, powodując w ten sposób dwie rany kłute w okolicy podobojczykowej, penetrujące do jamy opłucnej
i śródpiersia, skutkujące uszkodzeniem lewego płata płuca i przecięciem żyły ramienno - głowowej, w następstwie czego doszło do masywnego krwotoku i zgonu pokrzywdzonego tj. o przest. z art. 148§1 kk. .

W dniu 6 września 2013 roku ok. 22:30 pokrzywdzony wraz ze swoją dziewczyną i koleżanką poszli  pobawić się w klubach w rejonie Rynku Głównego. Podczas tego wieczoru pokrzywdzony oświadczył się swojej dziewczynie. Około godziny 2:00 wszyscy postanowił wrócić do domu. Udali się ul. Grodzką w kierunku Wawelu. Tą samą drogę, tylko w przeciwnym kierunku szedł sprawca Ok. 2:13, na wysokości posesji nr 31 mężczyzna ten wpadł całym ciałem na
narzeczoną pokrzywdzonego, mimo, iż było dużo miejsca, by ją wyminąć. Jego zachowanie zostało odebrane jako celowe i prowokacyjne. Zareagował na nie pokrzywdzony słowami „co ty robisz, to moja dziewczyna”. Pomiędzy mężczyznami doszło do utarczkisłownej. Mężczyzna usiłował także fizycznie atakować pokrzywdzonego. Ten nie podjął wyzwania, nadto jego koleżanka rozdzieliła mężczyzn; na końcu odepchnęła jeszcze napastnika, który usiłował doskoczyć do odwróconego już pokrzywdzonego. Zanim to uczyniła, dostrzegła w ręce mężczyzny nóż. Napastnik był bardzo agresywny. Po zakończeniu tej sytuacji poszli dalej w tę samą stronę. Mężczyznawrócił się do miejsca, gdzie uprzednio odrzucił swoją kurtkę, szukał czegoś w jej kieszeni po czym pobiegł kilkadziesiąt metrów za oddalającymi się osobami, któreuprzednio zaczepił. U zbiegu ul. Grodzkiej i ul. Poselskiej, trzymając -  nóż - w prawej ręce uderzył ciosem zamachowym od góry pokrzywdzonego (który w tym czasie – zaalarmowany hałasem – odwracał się) w klatkę piersiową. Na krótką chwilę (kilkanaście sekund) pokrzywdzony podjął walkę z napastnikiem. Zdołał go powalić na ziemię. W jej przebiegu otrzymał jeszcze jeden cios - nożem – również w klatkę piersiową, po którym upadł na ziemię. W tym czasie napastnik pobiegł w kierunku Rynku Głównego. Narzeczona pokrzywdzonego wraz z koleżanką oraz przechodnie zaczęli tamować obite krwawienie z ran pokrzywdzonego. Wezwano także pogotowie i Policję. Przybyła niezwłocznie na miejsce załoga pogotowia ratunkowego podjęła akcję reanimacyjną. Pacjent został przewieziony do szpitala, znajdował się w skrajnie ciężkim stanie. Został od razu skierowany na blok operacyjny. Po przeprowadzonym zabiegu nie odzyskał przytomności. Zgon stwierdzono o godzinie 6:03.

 

Jak wynika z opinii biegłych lekarzy sądowych przyczyną zgonu pokrzywdzonego stały się dwie rany kłute klatki piersiowej ze zranieniem płuca i przecięciem żyły ramienno – głowowej oraz następowym wykrwawieniem
i wstrząsem krwotocznym. Biorąc pod uwagę fakt przecięcia prawie całej grubości I żebra należy uznać, że jeden z ciosów został na pewno zadany ze znaczną lub bardzo znaczną siłą.

Za napastnikiem pobiegło dwóch przechodzących obok mężczyzn, jednak nie udało im się dogonić sprawcy. Został on zatrzymany przez patrol Straży Miejskiej, który odebrał komunikat o poszukiwaniu sprawcy ataku. Rozpytywany przez strażników miejskich mężczyzna tłumaczył, iż jego zatrzymanie celem wylegitymowania jest pomyłką, że „on tylko kupił sobie kebaba”. Następnie został przekazany patrolowi Policji. Zatrzymanym był Mirosław L.  Został on przetransportowany na miejsce zdarzenia, gdy został stanowczo rozpoznany przez obie kobiety , które były z pokrzywdzonym /jako sprawca ataku na pokrzywdzonego/.

Pomimo licznych czynności nie udało się odnaleźć narzędzia, którym posługiwał się Mirosław L.

W toku prowadzonego śledztwa Mirosław L. został poddany obserwacji psychiatrycznej, a w jej przebiegu, opiniowaniu przez dwóch biegłych lekarzy psychiatrów. W wydanej opinii biegli stwierdzili, że był on w pełni poczytalny. Biegły psycholog wskazał, że Mirosław L. jest człowiekiem o bardzo silnym nastawieniu agresywnym, pojawia się u niego niekorzystny, nieprawidłowy sposób reagowania w sytuacjach trudnych.

Mirosław L. był uprzednio karany przez sądy w Wielkiej Brytanii, min. za atak  nożem i zranienie osoby, a także spowodowanie wypadku samochodowego w stanie po spożyciu alkoholu.

W toku postępowania prowadzonego przeciwko Mirosławowi L. o przest. z art. 148§1 kk, połączono do niego materiały postępowania prowadzonego przeciwko niemu przez Prokuraturę Rejonową Kraków – Nowa Huta / o czyny takie jak: zmuszanie do zaniechania wykonania czynności służbowej przez Policjanta i naruszenie jego nietykalności cielesnej, znieważenie funkcjonariuszy Policji, uszkodzenie mienia i kierowanie gróźb pozbawienia życia do świadka/. W dniu 10 sierpnia 2013 roku Mirosław L. w towarzystwie nieustalonego mężczyzny, ok. 20:20 wsiadł do tramwaju linii 52 na przystanku przy ul. Lubicz. Obaj spożywali w pojeździe piwo. Byli już nietrzeźwi. Zachowywali się głośno, wulgarnie i
prowokacyjnie. Zaczepiali pasażerów i znieważali ich. Na przystanku „AWF” Mirosław L. rzucił butelką w szybę tramwaju, rozbijając ją. Następnie zaczął uciekać. Ujęty przez świadków zdarzenia, wyrywał się, kopał, pluł, groził im
 zabójstwem. Analogicznie zachowywał się w stosunku do przybyłych na miejsce zdarzenia Policjantów. Szkoda spowodowana rozbiciem szyby została oszacowana na 1000 złotych.

Przesłuchany  w charakterze podejrzanego Mirosław L. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów  oraz wyraził skruchę do czynów popełnionych w dniu 10.08.13. Odnośnie zarzutu zabójstwa stwierdził, że nic nie pamięta.  Oskarżony jest tymczasowo aresztowany, grozi mu kara pozbawienia wolności od 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności lub dożywotniego pozbawienia wolności.

 

 

Aktualności