Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Chciał popełnić wykroczenie, został oskarżony o kradzież.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Prądnik Biały oskarżyła Andrzeja B. o kradzież, w dniu 24.01.2014 roku w Krakowie, 4 kompletów pościeli satynowej i prześcieradła  o łącznej wartości ponad 433 zł.

Czynu tego dopuścił się w recydywie oraz mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania  jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.

W dniu 24 stycznia 2014 roku, dowódca zmiany w firmie ochroniarskiej pełnił służbę w jednym ze sklepów w Krakowie. Zauważył znanego mu z widzenia mężczyznę. Znał go stąd, że ten sam mężczyzna, w grudniu 2013 r., dokonał już kradzieży w ww. sklepie na kwotę 200 PLN i w tym zakresie było prowadzone postępowanie o wykroczenie. Mężczyzna ten, kiedy zobaczył ochroniarza,  poznał go i wycofał się. Udał się do innej kasy. W ręce niósł dużą torbę materiałową, która była wypchana i z góry przykryta gazetą. Zachowanie tego mężczyzny wzbudziło u pracownika ochrony podejrzenia. Kiedy klient podszedł do kasy to przedłożył do zapłaty tylko jeden produkt - było to mleko. Za produkt ten zapłacił. Następnie przeszedł przez bramki usytuowane przy kasie i wówczas włączył się alarm. Ochroniarz podszedł do mężczyzny i poprosił o okazanie zawartości torby. Wtedy  mężczyzna, od razu przyznał się, iż w jego torbie znajdują się co dopiero skradzione ze sklepu pościele i prześcieradło. Następnie już w tzw. dyżurce mężczyzna wyjął z torby dwa komplety pościeli satynowej po 106,99 PLN każda, dwa komplety pościeli satynowej po 89,69 PLN każda oraz prześcieradło z gumką o wartości 39,99 PLN. Łączna wartość skradzionych przedmiotów wyniosła 433,35 PLN. Sprawca był zdziwiony wartością skradzionych rzeczy, gdyż jak twierdził planował kradzież na wartość "wykroczeniową". Towar nie był uszkodzony i wrócił na półki sklepowe.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Andrzej B. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i zakwestionował wartość skradzionego przez niego towaru. Według niego każda z pościeli miała kosztować po 89,69 PLN, bo plakietka z taką ceną znajdowała się nad wieszakiem. Stwierdził, że dokładnie sprawdzał ceny kradzionych rzeczy.

Oskarżony był w przeszłości karany sądownie, a zarzucanego mu czynu dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa. Za kradzież grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.

Aktualności