Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Decyzja prokuratury dotycząca rodziny B.

Prokuratura Rejonowa w Krakowie – Podgórzu umorzyła postępowanie w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się nad małoletnimi dziećmi, zaistniałego w okresie od nieustalonego roku do marca 2013r. w Krakowie, wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego oraz w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej małoletnich, zaistniałego w tym samym okresie czasu wobec braku znamion przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego i braku interesu społecznego w objęciu ściganiem z urzędu występku prywatnoskargowego.

Trzej synowie mieszkali wraz ze swoimi rodzicami w Krakowie. Kiedy chłopcy rozrabiali, używali słów wulgarnych podczas gry na komputerze lub rzucali kamieniami w przystanek lub samochód, otrzymywali karę w postaci zakazu gry na komputerze. Zdarzało się, że otrzymywali sporadycznie od ojca klapsa do 2009r., ale tylko wtedy gdy chcieli zamienić karę, lub gdy nie reagowali na wcześniejsze upomnienia i ostrzeżenia ojca. Dzieci nie były znieważane słowami wulgarnymi. Zdarzyło się raz, że podczas wycieczki do Muzeum Etnograficznego, w ramach półkolonii, jeden z chłopców chciał zobaczyć jakie kary stosowano dawniej. W związku z tym klęknął na grochu, a następnie wstał oświadczając, iż nie była to ciężka kara.

Chłopcy wraz z rodzicami wakacje letnie spędzali nad rzeką Rawką , gdzie korzystając ze swoich kajaków, organizowali spływy. Podczas wakacji u znajomych na Mazurach jeden z braci wpadł na pomysł zorganizowania dla rodzeństwa konkursu w szybkości rozwiązywania węzłów oraz przywiązania do budy. Ponieważ za trzecim razem nie potrafił się uwolnić, poprosił ojca, który szybko rozwiązał go. Po badaniu w RODK decyzją Sądu Rodzinnego chłopcy zostali umieszczeniu w domu dziecka.

Ustalono, że żadna z przesłuchanych w sprawie osób: nauczycielka, psychologowie z RODK, pracownicy MOPS- u, nigdy nie widzieli u dzieci jakichkolwiek obrażeń. Również małoletni nie skarżyli się na zachowanie rodziców, a jedynie jak sami zeznali za niewłaściwe zachowanie, przeklinanie, bicie brata dostawali kary w postaci: zakazu gry na komputerze, spożywania słodyczy, wychodzenia na pole. Oczywiście w sytuacjach wyjątkowych, ojciec/ co wynika z jego, żony i dzieci zeznań / stosował klapsy ,ale były to sytuacje sporadyczne, poprzedzone wcześniejszym upomnieniem i rozmową z dzieckiem. To zachowanie nie miało na celu dręczenia, upokarzania dziecka, a jedynie jego zdyscyplinowanie .Oczywiście uznać należy je , iż za wysoce naganne i niezgodne z obecnymi kierunkami zawartymi w orzecznictwie i praktyce prawnej , co więcej nie może one być ani akceptowane ani też tolerowane. Znamienne jest, że ta metoda wychowawcza została porzucona przez ojca w 2010r. kiedy rodzina zaprzestała terapii. Nadmienić należy, że u tej rodziny nigdy nie interweniowała Policja ani pracownicy MOPS. Nigdy nie była założona tzw. “niebieska karta”.

Z zeznań wychowawczyni chłopców jak i opinii szkolnych, wynika w sposób jednoznaczny że rodzice prawidłowo realizowali obowiązki wychowawcze , interesowali się postępami dzieci w nauce, dbali o ich rozwój intelektualny.

Przeprowadzone postępowanie nie potwierdziło faktu karania dzieci przywiązaniem do budy czy zmuszaniem do klęczenia na grochu , gdyż jak wskazano powyżej do pierwszego zdarzenia doszło na wakacjach w ramach zabawy wymyślonej prze jednego chłopców , zaś do drugiego kiedy dzieci były/ bez rodziców/ na półkolonii w muzeum.

Poszczególne klapsy mogą być kwalifikowane jako naruszenie nietykalności cielesnej z art.217 par.  lkk . Występek ten ściganym jest z oskarżenia prywatnego. Biorąc pod uwagę obecną sytuację małoletnich, ich relacje z rodzicami, fakt iż nie doznali żadnych widocznych obrażeń ciała, posiadają kuratora sądowego, który może reprezentować interesy małoletnich przed Sądem, brak jest interesu społecznego w objęciu ściganiem występku prywatnoskargowego.

 

Aktualności