Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Odpowie m.in. za powoływanie się na wpływy w prokuraturze i sądzie.

Prokuratura Rejonowa w Krakowie – Krowodrzy oskarżyła Artura N. o to, że od 29.09.2012 r. do 1.10.2012 r. powoływał się na wpływy w sądzie i w prokuraturze, i podjął się pośrednictwa w załatwieniu sprawy – doprowadzenia wydania przez sąd postanowienia w przedmiocie warunkowego przedterminowego zwolnienia dla osoby przebywającej w zakładzie karnym z pozostałej do odbycia kary pozbawienia wolności w zamian za 30 tys. zł, która miał otrzymać od ojca osadzonego. Tym samym działał w celu doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez ojca osadzonego wprowadzając go w błąd co do rzeczywistych wpływów w tych instytucjach i możliwości wydania takiego postanowienia przez sąd. Celu nie osiągnął z uwagi na ujecie go przez policję.

W dniu 29.09.2012 r. do ojca osadzonego zadzwonił mężczyzna, który powiedział mu, że odbywał karę pozbawienia wolności z jego synem. Powiedział też, że za 30 tys. zł może doprowadzić do wydania postanowienia sądu w przedmiocie warunkowego przedterminowego zwolnienia jego syna z pozostałej do odbycia kary pozbawienia wolności. Poinformował w rozmowie, że ma znajomego prokuratora, który podejmie się załatwienia tej sprawy za wym. kwotę, w związku z tym przekaże nr jego telefonu temu prokuratorowi. Jeszcze tego samego dnia do ojca osadzonego zadzwonił mężczyzna, podał, że jest prokuratorem, że 1.10.2012 r. będzie wyciągał z zakładu karnego brata osoby, która telefonowała do niego i może również wyciągnąć z więzienia jego syna. Zażądał 30 tys. płatne do 29.10.2012 r. Rozmówca poinformował go, że takiej kwoty nie jest w stanie uzbierać jeszcze tego samego dnia, na to mężczyzna, który do niego dzwonił rozłączył się. Na następny dzień ponownie zadzwonił ten sam mężczyzna, powiedział, że całą kwotę musi mieć do godziny 12-tej i  trzeba przywieźć ją do Kielc. W dniu 30.10. 2012 r. do ojca zadzwonił syn, który w rozmowie dowiedział się o całej sytuacji. Zorientowali się, że jest to próba oszustwa, o czym powiadomiona została policja. Ojciec osadzonego umówił się na spotkanie z mężczyzną podającym się za prokuratora w Kielcach przed budynkiem prokuratury. Ustalając spotkanie ojciec dowiedział się, że po odbiór pieniędzy przyjdzie asystent prokuratora, gdyż sam prokurator ma wokandę poza Kielcami.

W czasie spotkania z asystentem prokuratora doszło do zatrzymania Artura N. Przesłuchany w charakterze podejrzanego początkowo nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, później opisał swój udział w zdarzeniu i przyznał się do popełnienia przestępstwa (był ta osobą, która odbierać miała pieniądze). Wyraził skruchę i zamiar skorzystania z instytucji dobrowolnego poddania się karze. Był karany za czyny z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Materiały dot. innych, nieustalonych dotąd osób które działały wspólnie z Arturem N. wyłączono do odrębnego postępowania. Arturowi N. grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

Aktualności