Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżeni o śmiertelne pobicie rappera i innych osób.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Nowa Huta oskarżyła 4 mężczyzn o udział w śmiertelnym pobiciu pokrzywdzonego w dniu 14 marca 2013 roku w Krakowie oraz o pobicie dwóch innych pokrzywdzonych. Trzech z oskarżonych używało niebezpiecznych przedmiotów w postaci maczet.

Przyczyną zdarzenia było wcześniejsze pobicie jednego z oskarżonych - Pawła Ch. przez pokrzywdzonych (w tym przez pokrzywdzonego, który później w wyniku pobicia zmarł). Dodatkowo ci pokrzywdzeni uszkodzili samochód Pawła Ch. Po wyjściu z baru Paweł Ch. dzwonił do swoich kolegów. Powiedział im co się stało. Prosił ich o przyjście.

Tomasz L., Paweł K., Artur L. i Paweł Ch. byli znajomymi, a pierwsi trzej spędzali ze sobą najwięcej czasu. Ponadto Paweł K. pracował u rodziców Artura L., nieraz też z nim trenował, z uwagi na fakt, iż Artur L. był zawodowym bokserem.

Wszyscy spotkali się na ul. Struga przy przełączce prowadzącej w głąb os. Szkolnego w Krakowie.

Gdy Tomasz L., Paweł Ch., Paweł K. i Artur L. weszli przez przełączkę w głąb os. Szkolnego, przechodząc obok stojących świadków, Paweł Ch. zauważył wybiegającego, z klatki schodowej bloku, jednego z pokrzywdzonych ( Dominika Sz.), rozpoznając w nim jednego z mężczyzn, którzy byli wcześniej w barze Warka. W czwórkę ruszyli za nim. Pierwszy biegł Tomasz L. trzymający w dłoni maczetę, za nim biegł Paweł Ch., Paweł K. i trochę dalej Artur L. trzymający w dłoni mniejszą maczetę.

Pokrzywdzony biegł, ale chwilę później zatrzymał się. Wtedy dobiegli do niego 3 oskarżeni. Udało mu się im wyrwać ale kolejny oskarżony - Artur L. zagrodził mu drogę i zaatakował go trzymaną w dłoni maczetą ( zadał mu cios w górną część ciała ),  za chwilę również Tomasz L. trzymaną w dłoni maczetą zaatakował go (również uderzając w górną część jego ciała ). Dominik Sz. wyrwał się im i podbiegł pod śmietnik. Tam ponownie zaatakował go maczetą Artur L., poczym sam się poślizgnął i upadł, a Dominik Sz. zdołał uciec z miejsca zdarzenia.

Widząc, z klatki schodowej bloku, pobicie Dominika Sz. dwaj jego koledzy podjęli interwencję. Próbowali mu pomóc. Gdy wybiegli jego już nie było. Natomiast natknęli się na Artura L. Doszło między nimi do szarpaniny. W tym czasie pozostali oskarżeni przyszli do Artura L. i zaatakowali (z tyłu) pokrzywdzonych. Wyrwał się im Mateusz K., natomiast na miejscu pozostał Tomasz J., któremu zadawali liczne uderzenia, ciosy jak również 2 z oskarżonych (Artur L. i Tomasz L.) używało maczet. W końcowej fazie zdarzenia Paweł Ch. wyrwał współoskarżonemu Tomaszowi L. maczetę i sam używał jej wobec tego pokrzywdzonego.

Tomaszowi J. udało się w pewnej chwili wyrwać napastnikom. Odbiegł kilkanaście metrów dalej. Miał problemy z chodzeniem z uwagi na fakt doznania ran kłutych (nóg). Oskarżeni już dalej nie podejmowali ataków. Uciekli z miejsca zdarzenia. Pokrzywdzony upadł przy jednym z bloków. Próbował gdzieś zadzwonić. Świadkowie zdarzenia wezwali pogotowie ratunkowe, a część z obecnych w pobliżu osób zaczęła udzielać mu pomocy. Mimo podjętej reanimacji pokrzywdzony zmarł.

Jak wynika z uzyskanej w toku postępowania opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, u pokrzywdzonego ujawniono liczne rany tłuczone głowy, otarcia naskórka i podbiegnięcia krwawe całego ciała, z głębokim, długości około13 cmrysowatym otarciem naskórka okolic prawej strony twarzy, rany cięte kończyny górnej z przecięciem tętnicy i mięśni w okolicy śródręcza, głębokie rany kłute kończyn dolnych, z przecięciem prawej żyły udowej i lewej tętnicy podkolanowej. Zdaniem biegłych przyczyną śmierci Tomasza J. stały się rany kłute z uszkodzeniem dużych naczyń krwionośnych i wykrwawieniem. Rany powyższe powstały od zadziałania narzędzia ostrego, kończystego, posiadającego krawędź ostrą.

Mateusz K. i Dominik Sz. po zdarzeniu uzyskali pomoc lekarską dopiero w dniu 16 marca 2013 roku, a to uwagi na fakt, iż sami nie zgłosili się do lekarza.

Paweł K. został również oskarżony o posiadanie bez wymaganego zezwolenia istotnej części broni palnej w postaci szkieletu wraz z lufą rewolweru Magnum Defender.

Przesłuchani w charakterze podejrzanych przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, za wyjątkiem używania ostrych, niebezpiecznych narzędzi w czasie tego zdarzenia. Wyrazili żal i chęć zadośćuczynienia pokrzywdzonym. Grozi im kara  pozbawienia wolności do lat 10. Żaden z oskarżonych nie był dotychczas karany sądownie. Wszyscy oskarżeni są tymczasowo aresztowani. Materiał procesowy dotyczący pobicia Pawła Ch. oraz uszkodzenia samochodu, którym się poruszał – wyłączono do odrębnego postępowania.

Aktualności