Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżeni o liczne kradzieże, w tym kradzież bankomatu.

Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Krakowie oskarżył 4 mężczyzn o dokonanie lub usiłowanie dokonania kradzieży samochodów, części samochodowych, motocykli, skuterów: śnieżnego i wodnego, sprzętu budowlanego, urządzeń ogrodniczych (np. kosiarki) a także bankomatów z zawartością gotówki. Sprawcy działali w okresie od marca 2003 r. do 7.10.2012 r.

Kilkanaście osób już wcześniej zostało oskarżonych o paserstwo, a 5 z nich zostało już prawomocnie skazanych (kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary, grzywny). Wobec innych, ustalonych osób, prowadzone jest odrębne postępowanie.

Oskarżonemu Adamowi K. zarzucono popełnienie 122 przestępstw, jego bratu Januszowi K. zarzucono popełnienie 102 czynów. Pozostałym oskarżonym: Bogdanowi T. – zarzucono 10 czynów, a Piotrowi W. 45 przestępstw. Przestępstwa dot. kradzieży bankomatów nie dotyczą oskarżonego Bogdana T., który specjalizował się w kradzieży sprzętu budowlanego (z zawodu jest operatorem koparki). Szczególną wartość dla oskarżonych czy podejrzanych – co do których prowadzone jest odrębne postępowania, miał sprzęt budowlany: koparki, ubijarki, zagęszczarki itp. Przedmioty te, a zwłaszcza koparki i zagęszczarki, miały dużą wartość, były ubezpieczone, stąd też pokrzywdzeni nie wykazywali specjalnego zaangażowania w ich odzyskanie, jak też były łatwe w zbyciu. W przeciwieństwie  do samochodów nie były bowiem „narażone” na kontrole drogowe. Nabywcami skradzionych przedmiotów były zarówno te osoby, które wcześniej były karane za podobne przestępstwa, jak też i tych jest znacząca większość, te które skorzystały z nadarzającej się „okazji”- jak im się wydawało „bezpiecznego” kupna potrzebnego przedmiotu za okazyjnie niską cenę.

Sposób dokonywania przestępstw przez oskarżonych był nadzwyczaj typowy, czyli włamanie, wejście na teren niezabezpieczonej posesji, zuchwałe zabranie upatrzonego wcześniej przedmiotu. To ostatnie dotyczyło sprzętu budowlanego i ogrodniczego.

W polu działania oskarżonych były także motocykle różnych marek i rodzajów. Podobnie jak w przypadku koparek i innego sprzętu budowlanego, kradzież tych przedmiotów była intratna ze względu na jej łatwość, wysoką wartość przedmiotów, a także duże prawdopodobieństwo znalezienia na nie nabywców.

Wszystkie motocykle kradzione były w niemal identyczny sposób, czyli po uprzednim wyszukaniu motocykla sprawcy podjeżdżali pod niego busem, a następnie załadowywali go na część ładowczą i odjeżdżali z miejsca zdarzenia. Oskarżeni w zakresie swego działania mieli nawet skutery zarówno śnieżne jak i wodne.

Mieli tak samo, jak w przypadku kradzieży koparek, motocykli, z góry ustalony i powielony sposób działania przy kradzieżach samochodów. W tych działaniach podobnie jak w przypadku motocykli nie brał udziału Bogdan T.

Sprawcy dysponowali więc  tzw. łamakiem, którym potrafili otworzyć zamek  zarówno drzwi jak i stacyjki w samochodzie. Do przełamywania elektronicznych zabezpieczeń używali tzw. uniwersalnej kostki serwisowej. Urządzenie to, które zakupił jeden z podejrzanych, co do którego toczy się odrębne postępowanie, za 10 000 zł i służyło do „omijania” zabezpieczenia elektronicznego typu immobilajzer.

Samochody w przeciwieństwie do koparek i motocykli, kradzione były najczęściej z przypadku.  Sprawcy jeździli wieczorami lub późno w nocy po Krakowie i wyszukiwali pojazd do kradzieży.

W listopadzie 2011 r. część z oskarżonych postanowiła dokonać bardziej spektakularnej kradzieży nie związanej z ich „branżą”. W tym czasie zdecydowali się bowiem na kradzież bankomatów. Oskarżeni, a zwłaszcza bracia W./ Piotr W. i jego brat Janusz / i Janusz K., doszli do wniosku, iż taka działalność przyniesie zdecydowanie większe profity, a poza tym nie ma przy tym problemów ze zbyciem „towaru”.

Bankomaty, wedle ustalonego sposobu działania, miały być kradzione „na wyrwę”, a następnie po przewiezieniu w inne miejsce otwierane. W tym celu  Janusz W. i Janusz K. dokonali w dniu 26 października 2011 r.  kradzieży samochodu dostawczego m-ki Fiat Ducato. Pojazd ten miał służyć zarówno do wyrywania bankomatów ze ściany lub podłoża, jak też ich późniejszego przewożenia.

Po wcześniejszym  rozpoznaniu bracia W. i Janusz K. ustalili, iż najodpowiedniejszym do kradzieży będzie bankomat znajdujący się przy ulicy Kobierzyńskiej w Krakowie. Bankomat ten bowiem znajdował się w pewnej odległości od ściany i nadawał się do owinięcia go linami ze wszystkich stron, tak aby łatwiej było go oderwać od podłoża. Podjęta próba wyrwania bankomatu okazała się nieskuteczna.

Jeszcze w trakcie oddalania się z miejsca zdarzenia sprawcy doszli do przekonania, iż „niepowodzenie akcji” spowodowane było zbyt krótkimi linami, co osłabiło siłę pociągową samochodu. Dlatego też do następnej próby kradzieży bankomatu postanowili użyć dłuższych i mocniejszych lin. Niezależnie od tego, do samego wyrywania bankomatu postanowili użyć samochodu o większej mocy.

Dwa tygodnie później, sprawcy mieli już upatrzony  kolejny bankomat i bardziej dopracowany plan działania. Bracia K. i Janusz W. postanowili, iż kradzieży tego dokonają bez Piotra W. Uznali bowiem, że będzie zbyt dużo osób do podziału. Wyeliminowanie Piotra W. było tym łatwiejsze, że ten ostatni nie garnął się zbytnio do „roboty” z braćmi K., uważając zwłaszcza Adama za osobę „niepewną”. Jak się później okazało nie zabranie ze sobą Piotra W. było brzemienne w skutkach.

Tak więc w nocy z 23 na 24 listopada 2011 r. z terenu budowy na osiedlu Ruczaj w Krakowie wszyscy trzej dokonali kradzieży lin. Dwa dni później używając tych lin przystąpili do zaplanowanej wcześniej kradzieży bankomatu przy ulicy Komandosów w Krakowie. Przymocowawszy liny do zaczepu samochodu zaczęli szarpać bankomatem. Po kilku takich szarpnięciach udało się wyrwać bankomat z podłoża. Wyrwany w ten sposób bankomat przeciągnęli kilka ulic dalej pod pozostawiony samochód Ducato, aby go do niego załadować. Mimo usilnych starań sprawcom się to nie udało, gdyż nie mieli ku temu siły fizycznej. Zapewne inaczej byłoby gdyby zabrali ze sobą Piotra W., o co już na miejscu zdarzenia wybuchła miedzy nimi kłótnia. Nie udało się im również otworzyć bankomatu przy użyciu łamaków i siekier, tym bardziej, że nie mieli ku temu zbyt dużo czasu, gdyż na miejscu szybko pojawiła się policja, zaalarmowana przez mieszkańców widzących samochód ciągnący iskrzącą o podłoże „lodówkę” oraz słyszących przeraźliwy huk.

Przesłuchani w charakterze podejrzanych zarówno Adam jak i Janusz K. od samego początku przyznali się do zarzucanych im czynów. Podczas kolejnych przesłuchań ujawnili kolejne czyny popełnione z ich udziałem oraz innych osób.

Postawa procesowa obu oskarżonych, a także nie objętego tym aktem oskarżenia Janusza W. doprowadziła do wykrycia ponad 50 sprawców  przestępstw wcześniej umorzonych wobec ich niewykrycia. Powyższe spowodowało też wykrycie około 40 nabywców skradzionych przedmiotów, czyli paserów. Przyczyniło się też do odzyskania, większości, skradzionego mienia, przez pokrzywdzonych bądź firmy ubezpieczające mienie.

Oskarżeni Piotr W. i Bogdan T. przez dłuższy czas trwania postępowania nie przyznawali się do stawianych im zarzutów, by później zmienić zdanie i przyznać się do nich w całej rozciągłości.

Ujawnienie paserów, w tym  w przeważającej większości tzw. przypadkowych i to po kilku latach, spowoduje, iż osoby kuszone do nabycia skradzionych przedmiotów atrakcyjną ceną, przynajmniej dobrze  się zastanowią przed ewentualną transakcją, by później, za kilka lat nie stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Przeprowadzone wobec oskarżonych postępowanie przygotowawcze spełniło swą funkcję prewencji szczególnej i ogólnej.

Oskarżeni swą postawą wykazali, bowiem chęć zerwania z przestępczym procederem. Wyjaśnienia te doprowadziły też do zerwania więzi jakie ich łączyły ze środowiskiem przestępczym.

Biorąc pod uwagę powyższe, głównie fakt ujawnienia około 100 przestępstw, które były dokonane przez 50 osób, prokurator zgodził się na skorzystanie z nadzwyczajnego złagodzenia, grożącej oskarżonym: Januszowi K. i Adamowi K,. kary – na zasadzie art. 60§4 kk i skierował wniosek o dobrowolne poddanie się w/wym. karze (po 3 lata i 8 m-cy pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na okres próby wynoszący 7 lat i grzywna).

Dla pozostałych oskarżonych są to kary pozbawienia wolności. Wnioskowane przez nich kary pozbawienia wolności bez warunkowego jej zawieszenia uznać należy za sprawiedliwe i mające walor prewencji ogólnej jak i szczególnej. Postępowanie wobec ponad 40 podejrzanych będzie kontynuowane.

 

 

 

Aktualności