Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżeni o pobicie ze skutkiem śmiertelnym i inne.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Śródmieście Zachód oskarżyła 5 osób o pobicie trzech mężczyzn w dniu 17 grudnia 2011 roku w Krakowie.

Skutkiem tego pobicia była śmierć jednego z pokrzywdzonych w dniu 19.12.2011 r., któremu Łukasz K. zadał cios nożem w brzuch, co spowodowało uszkodzenie narządów wewnętrznych, wstrząs krwotoczny. Dwaj inni oskarżeni: Mateusz M. i Paweł S. używali niebezpiecznych narzędzi w postaci maczet, a Maciej B. ręcznego miotacza gazu. W wyniku uderzeń niebezpiecznymi narzędziami jeden z pokrzywdzonych doznał obrażeń (od maczety) w postaci rany rąbanej nadgarstka i jego złamania, uszkodzenia ścięgien nadgarstka, co spowodowało naruszenie czynności jego ciała na okres powyżej 7 dni trwający, a kolejny pokrzywdzony, doznał uszkodzenia nosa i zasinienie oka (od uderzenia pięścią).

Oskarżeni byli gośćmi imprezy urodzinowej w jednym z lokali w okolicach Rynku Głównego. Wtedy też do pracowników ochrony tego lokalu przyszli ich dwaj znajomi, też pracownicy ochrony, którzy w ten dzień nie pracowali.

W czasie imprezy Łukasz K. podszedł do jednego ze znajomych pracowników ochrony, pytał „czy ma jakiś problem”,  bo miał on naśmiewać się ze sposobu chodzenia Łukasza K.

Później widział go jak rozmawiał, a następnie całował się z jedną z zaproszonych na urodziny dziewczyn, co było też powodem późniejszego zatargu z zaproszonymi mężczyznami. W czasie zamykania lokalu doszło do słownej kłótni między znajomymi pracowników ochrony, a grupą mężczyzn, która opuściła lokal. Wtedy Łukasz K. wyciągnął składany nóż, po czym schował go pod kurtkę. Wspólnie z Pawłem S. krzyczeli „Potniemy was….”, a Łukasz K. pozorował na nich atak. Jeden z pracowników ochrony zwrócił mu uwagę, żeby się uspokoił, na co Łukasz K. krzyknął w kierunku jego znajomych, że ma szczęście, „że jest tyle kamer, bo byłby już pocięty”. W międzyczasie do pracowników ochrony podeszli inni ich znajomi.

Były osoby, które chciały wejść jeszcze do lokalu, z którymi trwała rozmowa i w pewnym momencie grupa mężczyzn (wcześniej kłócili się oni z ochroniarzami) wpadła do bramy lokalu. Z ich strony padały okrzyki „rozj… was wszystkich”. Wtedy też wyciągnęli maczety, a Łukasz K. nóż. Najpierw chciał tym nożem zaatakować jednego z pokrzywdzonych, który jednak go uderzył, wtedy podbiegł do drugiego z pokrzywdzonych i zadał mu cios w brzuch. Widząc w chwilę potem, że pokrzywdzony przewrócił się Łukasz K. uciekł odrzucając od siebie nóż.

Paweł S. i Łukasz K. byli poszukiwani, zostali zatrzymani po kilku miesiącach czynności poszukiwawczych.

Wszyscy oskarżeni,  toku powadzonego śledztwa przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu.

Czterej oskarżeni dobrowolnie poddali się karze (kary od 1 roku pozbawienia wolności do 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania na okres od 3 do 5 lat, dla części też grzywny, a dla Mateusza M. nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego).

Łukasz K. wyraził wolę poddania się karze przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10. W sprawie tej prokurator ustalił osoby zadające poszczególne uderzenia pokrzywdzonym, w szczególności osobę, która zadała cios nożem pokrzywdzonemu, co w sytuacjach pobić czy bójek nie jest rzeczą prostą.

Aktualności