Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżeni o rozbój na pokrzywdzonym.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Podgórze oskarżyła 4 osoby związane z popełnieniem rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

Trzej oskarżeni działając wspólnie i w porozumieniu, po uprzednim zagrożeniu natychmiastowym użyciem przemocy poprzez przystawienie pokrzywdzonemu do głowy niebezpiecznego przedmiotu w postaci pistoletu pneumatycznego zasobnikowego, załadowanego kulkami metalowymi, zabrali w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 1495 zł. na szkodę jednego z salonów gier w Krakowie, tj. o przest. z art. 280§2 kk.

Czwartą osobą oskarżoną jest kobieta, która pomogła im (ułatwiła im) popełnienie tego przestępstwa, dostarczając informacji na temat pieniędzy będących przedmiotem przestępstwa i nowego pracownika salonu gier, a także zapewniając środek przewozu po popełnieniu przestępstwa.

W dniu 12 listopada 2014 r. pokrzywdzony pracujący w jednym z salonów gier w Krakowie, udał się na miejsce wykonywania obowiązków, gdzie zmienił inną pracownicę – obecnie oskarżoną Klaudię K., która opuściła salon. Po upływie około 15 minut do salonu weszło dwóch mężczyzn, jeden z nich, trzymał w ręku broń, przypominającą w ocenie świadka prawdziwy pistolet. Przystawił ją pokrzywdzonemu bezpośrednio do potylicy i kazał mu wyłożyć pieniądze na ladę. Mężczyzna uruchomił alarm , a jednocześnie, z obawy o swoje życie i zdrowie, przekazał sprawcom pieniądze w kwocie 1495 zł. Po zagarnięciu łupu mężczyźni opuścili lokal.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Filip B. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, w których jako pomysłodawcę całego zajścia wskazał oskarżonego Piotra S., któremu ostatecznie miał się dać namówić na „zrobienie akcji’. Oskarżony Bartosz P. miał być w posiadaniu pistoletu na gaz.

Filip B., w swoich wyjaśnieniach podkreślał również, że jego dziewczyna – oskarżona Klaudia K. nie wiedziała nic o planowanym napadzie. Oświadczył, że żałuje swojego czynu i chce ułożyć sobie życie.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Piotr S. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, wskazując, iż jego rola polegać miała na obserwowaniu terenu salonu i sprawdzaniu czy nikt się nie zbliża. Jako inicjatora napadu podejrzany wskazał Filipa B., który chciał wykorzystać okoliczność, że w salonie pracował tego dnia nowy niedoświadczony pracownik. Podejrzany przyznał, że z pieniędzy uzyskanych z napadu dostał kwotę 100 zł.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Bartosz P. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i w złożonych wyjaśnieniach wskazał, że to Filip B. zaproponował mu udział w napadzie. Przyznał, że z napadu dostał ok. 320-330 zł. - w tym pieniądze, które zostały zabezpieczone w toku przeszukania jego mieszkania.

W toku postępowania zasięgnięto opinii biegłego z zakresu, broni i balistyki. Biegły podał, że przekazana do badań broń zabezpieczona od Bartosza P., a którą sprawcy posługiwali się podczas napadu, nie stanowi broni palnej, ani pneumatycznej, na której posiadania wymagane jest zezwolenie bądź rejestracja, jednakże w połączeniu z zabezpieczonymi w jej magazynku kulkami metalowymi może stanowić istotne zagrożenie. Wystrzelenie jednej kulki stalowej, z energią, na jaką pozwalała użyta broń, z odległości do kilku metrów w kierunku nieosłoniętych, szczególnie wrażliwych organów twarzoczaszki człowieka jak oko, boczna powierzchnia mózgoczaszki, może być tragiczne w skutkach i spowodować ciężkie kalectwo, a nawet śmierć postrzelonego.

Przesłuchana w charakterze podejrzanej Klaudia K. nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia sprzeczne z wersją wydarzeń prezentowaną przez 2 współoskarżonych.

Wszystkim oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 15 lat.

Aktualności