Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżeni o szereg czynów w czasie Juwenaliów.

Prokuratura Rejonowa w Krakowie – Krowodrzy oskarżyła 2 mężczyzn, w tym Dawida M. o m.in. usiłowanie zabójstwa 2 osób i spowodowanie u nich obrażeń stanowiących chorobę realnie zagrażającą życiu.

Do szeregu zdarzeń doszło w dniu 11 maja 2013 roku w czasie Juwenaliów.

W dniu 10.05.2013 r. Dawid M. spotkał swojego znajomego Tomasza O. Spotkali się w godzinach popołudniowych, pili piwo, byli w mieszkaniu Tomasza O. Tam Dawid M. dowiedział się, że jego kolega wybiera się na Miasteczko Studenckie, na imprezy organizowane z okazji „Juwenaliów”. Z mieszkania Tomasza O. Dawid M. zabrał 2 noże kuchenne, a Tomasz O. zabrał ręczny miotacz gazu. Na Miasteczko przyjechali ok. godz. 24 i tam spotkali kolegę Dawida M. Pili wspólnie piwo i wódkę. W jednym z klubów Dawid M. wyciągnął nóż z kieszeni i się nim bawił. Zaczepiał przypadkowe osoby.

W pewnym momencie, do jednego z młodych chłopaków, podbiegł Dawid M. i  w ogóle się nie odzywając uderzył go nożem w brzuch, klatkę piersiową oraz prawe przedramię. Po zakończeniu zadawania ciosów napastnik nie uciekał i pozostał na miejscu. Zapytany przez świadka z jakiego powodu tak się zachował odpowiedział, że został zaczepiony przez pokrzywdzonego w przedmiocie sympatii do klubów piłkarskich. Chwilę później na miejsce nadszedł Tomasz O., który zachowywał się agresywnie. Wyrwał on świadkowi telefon, który trzymała w ręku i rzucił nim o ziemię. Następnie obaj mężczyźni się oddalili. Do tego czytnu doszło po godz. 2.00.

Około godziny 2.40, do kilku osób znajdujących sie w pobliżu jednego z domów studenckich, Tomasz O. i Dawid M. podeszli szybkim krokiem  po czym Tomasz O. rozpylił, w kierunku jednego z mężczyzn, gaz z trzymanej przez siebie butli. W tym czasie Dawid M. podniósł koszulkę i wyjął jeden z dwóch noży, które miał zatknięte za spodenki i zadał pokrzywdzonemu kilkakrotnie ciosy nożem w okolice głowy oraz rąk. Potem Dawid M. i Tomasz O. podeszli do znajdującego się w pobliżu innego chłopaka. Dawid M. kierował pod adresem pokrzywdzonego zaczepki słowne, a gdy mężczyzna powiedział do niego, aby sobie poszedł, Dawid M. zaczął wymachiwać nożem, a następnie zranił pokrzywdzonego nożem w lewe ramię. Uderzył go również lekko w brzuch. W tym samym czasie krzyczał do Tomasza O. aby „tryskał gazem”. Tomasz O. rozpylał gaz z trzymanego przez siebie miotacza ręcznego.

W tym samym czasie grupa innych osób przebywała w pobliżu jednego z akademików, grali na gitarze, rozmawiali, spożywali alkohol.

W pewnym momencie podeszło do nich dwóch mężczyzn,
którymi okazali się być Dawid M. i Tomasz O. Byli oni agresywni, wykrzykiwali wulgaryzmy pod ich adresem. Dawid M. wyciągnął zza paska spodni dwa noże trzymając po jednym nożu w ręku, po czym jeden z nich wbił w brzuch stojącego najbliżej pokrzywdzonego. W tym czasie Tomasz O. stał w pewnej odległości od Dawida M. i nie odzywał się. Po zadaniu ciosu nożem temu pokrzywdzonemu, oskarżeni zaczęli się oddalać. Pozostałe na miejscu osoby widząc, że u pokrzywdzonego doszło do poważnego zranienia, zaczęły głośno krzyczeć, że należy wezwać Pogotowie i Policję. Słysząc te słowa, oskarżeni odwrócili się i zaczęli biec za osobami, które próbowały przetransportować rannego do pobliskiego akademika. Przebiegając obok pracownika ochrony, który stał przed akademikiem, Dawid M. zamachnął się i nie zatrzymując się uderzył wymienionego trzymanym przez siebie nożem w prawą rękę.

Uciekająca przed napastnikami grupa rozdzieliła się, część osób weszło wraz z rannym do akademika i mężczyźni powiedzieli portierowi, aby zatrzasnął drzwi. Za zamykającymi się drzwiami pozostał 2 ich kolegów. Tomasz O. zaczął rozpylać w kierunku znajdującego się tam chłopaka gaz / wobec jednego z tych, którzy pozostali na zewnątrz /, początkowo wkładając rękę w drzwi wejściowe, później wchodząc do przedsionka. Następnie próbował kopnąć pokrzywdzonego, jednakże wywrócił się. W tym samym czasie do przedsionka wbiegł Dawid M. i zadał tam pokrzywdzonemu ciosy nożem w okolice głowy oraz rąk. Przez cały czas Tomasz O. rozpylał w przedsionku gaz, w tym na portiera akademika. Następnie Dawid M. i Tomasz O. opuścili przedsionek akademika i zaczęli uciekać w stronę ulicy Reymonta.

 Zostali oni, po pościgu, ujęci przez pracowników ochrony, a następnie przekazani w ręce Policji. W czasie zatrzymania Dawid M. znieważył słowami uznanymi powszechnie za obelżywe funkcjonariuszy Policji. Stosował także wobec jednego z funkcjonariuszy przemoc, usiłując kopnąć go kilkakrotnie w klatkę piersiową, w celu zmuszenia do odstąpienia od zatrzymania – czyny te miały charakter chuligański.

Podczas ucieczki Dawid M. odrzucił dwa noże, których używał podczas opisywanych zdarzeń. Zostały one odnalezione. Przy ujęciu Tomasza O., pracownicy firmy ochroniarskiej zabezpieczyli i przekazali Policji miotacz gazu ręcznego. Wykonana na potrzeby niniejszego postępowania opinia chemiczna wykazała, że pojemnik aerozolowy zatrzymany od Tomasza O. zawiera roztwór kapsaicyny (gaz pieprzowy), będącej substancją chemiczną (alkaloidem) o własnościach drażniących, powodujących uczucie pieczenia, ostrości w jamie ustnej, łzawienie oczu oraz zaczerwienienie skóry. Ręczne miotacze gazu są ogólnodostępne na rynku, a na ich posiadanie nie jest wymaganie pozwolenie.

Z uwagi na ugodzenie nożem głównie w brzuch 2 pokrzywdzonycj i spowodowanie u nich ciężkich obrażeń ciała – Dawidowi M. przedstawiono 2 zarzuty usiłowania zabójstwa tych osób. Spowodował też obrażenia u pracownika ochrony (ranę ciętą ręki) trwające poniżej 7 dni, a czyn miał ten charakter chuligański.

Z przedstwionego opisu zdarzenia wynika, że wspólnie z Tomaszem O. zaatakowali 3 pokrzywdzonych, którym Dawid O. zadał ciosy nożem w różne części ciała powodując u tych osób obrażenia trwające poniżej 7 dni, a czyny te miały charakter chuligański.

Nadto Tomasz O. naruszył nietykalność cielesną 3 pokrzywdzonych, wobec których użył gazu drażniącego, a czyny te miały charakter chuligański.

Do sprawy tej dołączone zostały materiały innego postępowania prowadzonego przeciwko Tomaszowi O. które dotyczyło uporczywego nękania i kierowania gróźb pod adresem swojej znajomej.

Przesłuchany w niniejszej sprawie w charakterze podejrzanego Dawid M. przyznał się do popełnienia tylko niektórych z zarzuconych mu czynów. Nie przyznał się do znieważenia funkcjonariuszy Policji i stosowania przemocy do jednego z nich.

Podał, że po dotarciu na Miasteczko, on i jego kolega byli już pijani i nadal spożywali alkohol w postaci wódki. Spotkali tam kilka znajomych osób. Z późniejszych zdarzeń Dawid M. pamięta jedynie wydarzenia z przedsionka akademika. Dawid M. nie pamiętał w ogóle zdarzeń, w których miał używać noża, jednocześnie zaprzeczył, aby znieważył Policjantów, którzy go zatrzymywali lub aby stosował do któregokolwiek z nich przemocy. Podejrzany wyraził skruchę za swoje postępowanie, wskazał, że było ono spowodowane spożytym wcześniej alkoholem. Podczas kolejnego przesłuchania w dniu 26 września 2013 roku Dawid M. zmienił swoje wyjaśnienia, wskazując, że Tomasza O. nie było w przedsionku akademika.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Tomasz O. przyznał się, w odniesieniu do zdarzeń z dnia 11 maja 2013 roku, do używania gazu w obronie własnej. Podał, że wspólnie z Dawidem M. chodzili po Miasteczku, byli wówczas pijani. W pewnym momencie pojawiła się grupa 4-5 mężczyzn, jeden z nich potrącił go i doszło do słownej utarczki. W obawie przed pobiciem przez tych mężczyzn, wyciągnął gaz i zaczął go używać. Wtedy część mężczyzn zaczęła uciekać do akademika, a Tomasz O. biegł za nimi. Nie wiedział, że Dawid M. miał ze sobą nóż, dowiedział się o tym dopiero na Policji.

Podczas przesłuchania przed Sądem w dniu 12 maja 2013 roku na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania, Tomasz O. przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i wyraził skruchę za swoje postępowanie. Dodał, że nie widział jak Dawid M. atakuje nożem, ponieważ w tym czasie sam był zagazowany i leżał na ziemi. O skutkach zdarzeń z tego dnia
dowiedział się dopiero później. Odnośnie zaś zarzutu nękania i grożenia swojej dziewczynie Tomasz O. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i wyjaśnił, że ona bawiła się jego uczuciami, w związku z czym zachowania opisane w zarzucie miały rzeczywiście miejsce, lecz zdaniem podejrzanego nie wypełniły one znamion zarzucanych mu przestępstw.

Obaj oskarżeni byli już karani sądownie. Dawidowi M. grozi kara pozbawienia wolności od 8 – 15 lat, 25 lat pozbawienia wolności. Tomaszowi O. grozi kara pozbawienia wolności do lat 8. Dawid M. Jest tymczasowo aresztowany.  Łącznie - dziewięć osób – studentów zostało pokrzywdzonych działaniem oskarżonych w czasie Juwenaliów / 6 z nich doznało obrażeń ciala, a naruszono nietykalność cielesną 3 osób/. Pozostałe czyny, wobec innych osób, zostaly wyżej przedstawione.

 

 

Aktualności