Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżeni o uprawianie konopi innych niż włókniste.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza oskarżyła Janinę K. i Grzegorza K. (matkę i syna) o to, że w okresie od stycznia 2014 roku do 22.07.2014 roku, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wbrew przepisom ustawy, uprawiali konopie inne niż włókniste, która to uprawa mogła dostarczyć znacznej ilości ziela konopi w ilości nie mniejszej niż 2.707,36 gramów, a następnie Grzegorz K. wytworzył z nich znaczną ilość środka odurzającego w postaci marihuany w ilości nie mniejszej niż 1.189,36 grama netto, co pozwala na uzyskanie co najmniej 1.190 działek dilerskich, czyniąc tym samym przygotowania do wprowadzenia tego środka do obrotu. Nadto Grzegorz K. posiadał bez wymaganego zezwolenia broń palną w postaci broni gazowej Perfecta oraz cztery sztuki amunicji.

Podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych należących m.in. do Janiny K. ujawniono znajdujące się na strychu domu dwa namioty specjalistyczne wraz z instalacją do ogrzewania i oświetlania sadzonek oraz 58 sztuk roślin konopi o wysokości od 30 cm do120 cm. W miejscu tym zabezpieczono także susz roślinny będący marihuaną o łącznej wadze 875,50 gramów netto. W innym lokalu zabezpieczono m. in. 11 sztuk sadzonek konopi indyjskich wraz z instalacją do nagrzewania i oświetlenia roślin, a także wypełnione oraz puste woreczki strunowe, oznaczone jako „l g”, „2 g”, „5 g”, „25 g” i pudełka plastikowe z zawartością suszu oznaczone „30 g” i „50 g”, a także wagi elektroniczne. Łącznie w miejscu zamieszkania Grzegorza K. zabezpieczono 313,86 gramów netto suszu roślinnego będącego marihuaną. Ponadto ujawniono broń palną gazową Perfecta wraz z 4 sztukami amunicji SMHPSM8 mm, na które Grzegorz K. nie posiadał wymaganego pozwolenia.

Z poczynionych, w toku postępowania, ustaleń wynika, że Grzegorz K. rozsadzał rośliny konopi innych niż włókniste w swoim mieszkaniu , a następnie rośliny te były przesadzane do namiotów, zainstalowanych na strychy domu należącego do jego rodziców, a położonego pod Krakowem.. Z uwagi na fakt, że Grzegorz K. przyjeżdżał do domu rodzinnego raz na jakiś czas., w czasie jego nieobecności, pielęgnacją roślin zajmowała się jego matka- Janina K. Następnie z roślin, które osiągnęły odpowiednią dojrzałość, Grzegorz K. uzyskiwał susz roślinny, z którego część zużywał na własny użytek, część zaś został przez niego umieszczony w woreczkach oznaczonych gramaturą od 1 do 25 gramów oraz w pudełkach oznaczonych od 30 do 50 gramów, czyniąc tym samym przygotowania do wprowadzenia tych środków odurzających do obrotu.

Jak wynika z uzyskanej w toku śledztwa opinii balistycznej, przekazany do badań egzemplarz zatrzymanej od Grzegorza K. broni produkcji niemieckiej z 1994 roku wraz z magazynkiem stanowi broń palną gazową, na której posiadanie, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 21 maja 1999 roku o broni i amunicji, wymagane jest pozwolenie. Podobne pozwolenie wymagane jest na posiadanie amunicji, zabezpieczonej od Grzegorza K. Broń po przekazaniu do badań miała odłamaną iglicę, jednakże po jej wymianie możliwe było oddanie strzałów, co powoduje, że broń ta nie była pozbawiona cech użytkowych w sposób trwały i nieodwracalny.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Grzegorz K. przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw i złożył wyjaśnienia w sprawie, z których wynika, że zabezpieczona u niego broń palna nie miała iglicy, dlatego zdaniem podejrzanego nie była zdatna do użytku. Ponadto Grzegorz K. wskazał, że jego matka- Janina K. nie była świadoma tego, jakie rośliny rosły na strychu. Podejrzany wskazał, że hodowlę marihuany rozpoczął około stycznia 2014 roku, prosił matkę o podlewanie roślin, lecz lampy i instalacje założył na strychu sam. Marihuanę produkował na własny użytek, ponieważ palił ją od kilku lat. Zabezpieczony zarówno w Krakowie jak i w miejscowości pod Krakowem susz roślinny wyprodukował sam z wyhodowanych uprzednio roślin. Grzegorz K. zaprzeczył, aby odpłatnie udzielał jakimś osobom środków odurzających, jak również, aby miał zamiar wprowadzenia do obrotu narkotyków. Wskazał, że marihuana została przez niego poporcjowana, ponieważ czasem jak jedzie na ryby, to zabiera ze sobą gotowe pakiety ze środkiem odurzającym.

Przesłuchana w toku śledztwa w charakterze podejrzanej Janina K. przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu i złożyła wyjaśnienia. Z ich treści wynika, że podejrzana jest pasjonatką uprawy roślin i z Internetu uzyskała informacje na temat hodowli roślin konopi. Podlewała te rośliny, dbała o nie. Rośliny miały być posadzone przez nią w maju i w kwietniu. Ponadto Janina K. wyjaśniła, że jej syn Grzegorz wiedział o tej uprawie, jednakże nie interesował się nią ani w niej nie uczestniczył. Pomagał tylko zainstalować lampy na strychu.

Grzegorz K. i Janina K. nie byli uprzedni karani sądownie.

Wraz z  aktem oskarżenia do Sądu został skierowany wniosek o dobrowolne poddanie się karze Janiny K. (kara 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby wynoszący 2 lata, grzywna, przepadek dowodów rzeczowych).

Grzegorzowi K. grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 15 lat. Jest tymczasowo aresztowany.

Aktualności