Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżony o doprowadzenie małoletniej - poniżej 15 roku, życia do poddania się innej czynności seksualnej.

Prokuratura Rejonowa w Krakowie - Prądniku Białym oskarżyła 21 – letniego Filipa S. o doprowadzenie, w dniu 15 października 2013 roku, małoletniej poniżej 15 roku życia, do poddania się innej czynności seksualnej. Czynu tego dopuścił się mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.

Pokrzywdzona zarówno do szkoły jak i w drodze powrotnej podróżuje autobusem.

W dniu 15.10.2013 r. zajęła miejsce na siedzeniu w pobliżu przednich drzwi pojazdu. Filip S. stanął w tylnej części autobusu. W trakcie jazdy Filip S. zauważył siedzącą pokrzywdzoną i powoli przesuwał się w jej kierunku. Bezpośrednio przed końcem podróży stał już w bezpośredniej bliskości pokrzywdzonej. Jego zachowanie zaniepokoiło małoletnią, gdyż spostrzegła, że mężczyzna wyraźnie ją obserwuje. Gdy wysiadła, za nią niezwłocznie pojazd, tymi samymi drzwiami, opuścił Filip S.

Dziewczynka szła w kierunku swojego miejsca zamieszkania, a oskarżony podążał za nią. W trakcie drogi pokrzywdzona zatrzymała się, gdyż chciała się upewnić czy zaobserwowany przez nią mężczyzna idzie za nią. Wtedy Filip S. także się zatrzymał. Gdy pokrzywdzona ruszyła dalej. Filip S. zrównał się z nią i zapytał jak ma na imię. Ona odpowiedziała, podając mu inne imię. Oskarżony zapytał ją gdzie mieszka, jednakże pokrzywdzona nie wskazała mu adresu twierdząc, że rodzice zabraniają jej o tym mówić. W tym momencie oskarżony chwycił ją dłońmi za głowę, głaskał ją po głowie, a następnie pocałował ją w policzek oraz usta. Zaskoczona jego zachowaniem odepchnęła napastnika i zaczęła krzyczeć, wzywając pomocy. Filip S. zaczął uciekać w kierunku, z którego wcześniej przyszli.

Sytuację tą spostrzegł idący za nimi, w pewnej odległości świadek. Widząc uciekającego oskarżonego pobiegł za nim. W pościg za Filipem S. ruszył też, obserwujący całą sytuację, inny mężczyzna. Obaj zatrzymali oskarżonego na pobliskim parkingu.

Przesłuchany pod zarzutem dokonania przestępstwa z art. 200§1 kk. Filip S. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Wyjaśnił, że nie zbliżał się do pokrzywdzonej w autobusie. Wysiadł z autobusu zaraz za pokrzywdzoną i za nią przeszedł jezdnię. Z uwagi, że dziewczynka szła wolno, on także szedł wolno. W pewnej chwili ona przyspieszyła, wiec on także przyspieszył i w konsekwencji znalazł się w pobliżu małoletniej. Gdy szedł obok niej zapytał ją o godzinę, jak ma na imię, a następnie czy zna mężczyznę i podał jego dane. Dziewczynka, podała mu godzinę, wymyślone przez siebie imię i zaprzeczyła, że zna kogoś o podanych danych. Wówczas jej podziękował i zawrócił, aby udać się ponownie na przystanek autobusowy. W drodze powrotnej został zatrzymany przez dwóch mężczyzn.

Zaprzeczył aby dotykał pokrzywdzoną. Jedynie zanim zapytał ją o godzinę chwycił jej rękę. Z niewyjaśnionych powodów, gdy zadawał jej pytania, dziewczynka zaczęła krzyczeć “ratunku”. Potwierdził, że głaskał pokrzywdzoną po włosach. Zaprzeczył aby głaskał ją po policzku. W pewnej chwili z włosów pokrzywdzonej spadła “frotka” i on chciał jej tę ”frotkę” oddać.

Filip S. w toku śledztwa został poddany badaniu przez biegłych lekarzy. Zdaniem biegłych, w chwili popełnienia zarzucanego mu przestępstwa miał on w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem w rozumieniu art.31§2 kk. Biegli uznali, że oskarżony wymaga okresowej ambulatoryjnej opieki lekarskiej.

Filip S. całując małoletnią w policzek, a zwłaszcza usta, w sposób gwałtowny wkroczył w sferę jej chronionej wolności seksualnej.

W toku prowadzonego postępowania prokurator zastosował względem Filipa S. środki zapobiegawcze w postaci: poręczenia majątkowego w kwocie 2000 zł, poręczenie osoby godnej zaufania, dozoru Policji, zakazano mu samodzielnego opuszczania miejsca zamieszkania z wyjątkiem pobytu poza miejscem zamieszkania w obecności matki oraz babki macierzystej, zakazano mu kontaktowania się w jakiejkolwiek formie i zbliżania na odległość mniejszą niż 3 metry w stosunku do małoletnich poniżej 18 roku życia. Filip S. nie był dotychczas karany. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 12.

Aktualności