Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżony o rozbój.

O rozbój na pokrzywdzonym w dniu 9.03.2013 r. został oskarżony przez Prokuraturę Rejonową Kraków – Śródmieście Zachód Jan M.

W tym dniu pokrzywdzony wyszedł z mieszkania zabierając pieniądze w kwocie 9 tys. zł, które wcześniej wypłacił z kasy jednego z banków. Miały one zostać przeznaczone na pokrycie kosztów remontu mieszkania. Zmierzając na przystanek tramwajowy spotkał Jana M. Był on w towarzystwie 3 mężczyzn. Jan M. namówił go, aby wspólnie wypili0,5 lwódki. Wówczas, pokrzywdzony wyjął z koperty, w której trzymał pieniądze, 100 zł i dał je Janowi M., celem zakupu alkoholu w pobliskim sklepie. Jan M. kupił butelkę wódki, którą wypili wspólnie siedząc na murku naprzeciwko sklepiku warzywnego. Po spożyciu alkoholu pozostali mężczyźni oddalili się. Wtedy to Jan M. zaczął niespodziewanie szarpać pokrzywdzonego, chcąc sięgnąć do wewnętrznej kieszeni kurtki mężczyzny i wydobyć z niej kopertę z pieniędzmi. Pokrzywdzony konsekwentnie odtrącał jego ręce. Ostatecznie pokrzywdzony został przewrócony na ziemię, tak że uderzył głową o ziemię, a Jan M. odebrał leżącemu wspomnianą kopertę z pieniędzmi i schował ją do kieszeni swojej kurtki. Następnie Jan M. próbował zmusić pokrzywdzonego do wstania i zachęcał, że go odprowadzi, na co pokrzywdzony nie zgodził się.

            Przesłuchany w charakterze podejrzanego Jan M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że ze znajomym spotkali pokrzywdzonego. Zaczęli rozmawiać i pokrzywdzony zaproponował, że kupi „flachę” i poszedł do sklepu monopolowego, gdzie kupił butelkę wódki o pojemności0,5 li przepitkę. Następnie poszli na Planty, gdzie usiedli na ławce na i tam spożywali alkohol. Po wypiciu całej butelki, pokrzywdzony kupił kolejną butelkę wódki o poj0,5 l, którą spożywali na pobliskim skwerku. Jan M. wyjaśnił, iż po wypiciu alkoholu poszedł do domu, jego znajomi też poszli w swoją stronę. Podejrzany zaprzeczył, jakoby miał zabrać pokrzywdzonemu kopertę z pieniędzmi jak również uderzyć go. Podał, iż nie wiedział iż ma on przy sobie większą ilość gotówki. Zdarzenie widział świadek.

            Jan M. był karany za przest. z art. 226§1 k.k. Obecnie grozi mu kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

Aktualności