Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżony o usiłowanie zabójstwa i inne.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Nowa Huta oskarżyła Arkadiusza W. o usiłowanie zabójstwa pokrzywdzonego i spowodowanie u niego obrażeń stanowiących chorobę realnie zagrażającą życiu.

Pokrzywdzony zamieszkiwał wraz z konkubiną w mieszkaniu w Krakowie. Początkowo wraz z nimi zamieszkiwał również syn konkubiny - Arkadiusz W. Wyprowadził się on z początkiem 2014 r. Ponownie do mieszkania pokrzywdzonego wprowadził się w maju 2014 r. W mieszkaniu tym od dłuższego czasu odbywały się libacje alkoholowe, z tym, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym zdarzenie trwały one nieprzerwanie  i codziennie.

W dniu 20 czerwca 2014 r. w mieszkaniu pokrzywdzonego oprócz stałych jego lokatorów przebywały również inne osoby. Spożywali alkohol. W trakcie libacji Artur W. pokłócił się słownie z matką w efekcie czego kazała mu ona opuścić mieszkanie. Artur W. tego żądania nie spełnił i kwestia ta została na jakiś czas porzucona. Zaraz potem doszło do sprzeczki pomiędzy pokrzywdzonym, a Arkadiuszem W. Wymienieni wzajemnie wyzywali się, aż wreszcie Arkadiusz W. zaczął grozić mężczyźnie, że go uderzy, bo źle traktuje jego matkę. W trakcie tej kłótni wstał, podszedł do pokrzywdzonego i uderzył go dwa razy ręką w głowę i w twarz. Pokrzywdzony zrewanżował się mu kopnięciem w nogę.

Po około 20 - 30 minutach pokrzywdzony wstał z sofy i chciał przejść do sąsiedniego pokoju. Zataczał się ale był w stanie iść samodzielnie. Wychodząc poprosił konkubinę, aby „wygoniła” z mieszkania syna. Pokrzywdzony położył się do łóżka, a jego konkubina wróciła do poprzedniego pomieszczenia. Próbowała wyprosić z mieszkania syna i ostatecznie wypchnęła go za drzwi wyjściowe, zamykając je na klucz. Arkadiusz W. stojąc na klatce schodowej dobijał się do mieszkania, kopał w drzwi i uderzał w nie pięściami, a także wulgarnie krzycząc, domagał się ich otworzenia. Po około 5 do 10 minut matka otworzyła drzwi i wpuściła syna do mieszkania. Przyłączył się on do trwającej w dalszym ciągu libacji. Do nich dołączył się też pokrzywdzony. W pewnym momencie Arkadiusz W. zaczął się dopytywać pokrzywdzonego, dlaczego wyrzucił go z mieszkania, a na końcu wziął do ręki, leżący na ławie, nóż kuchenny służący do otwierania alkoholu i zadał nim pokrzywdzonemu jeden cios w klatkę piersiową z bliskiej odległości. Siedzący na sofie pokrzywdzony sam wyciągnął z rany nóż.

Jego konkubina poszła do sąsiadki i dobijając się do drzwi krzyczała, żeby jak najszybciej wezwać pogotowie.

Przed przyjazdem załogi karetki pogotowia ratunkowego Arkadiusz W. i 2 mężczyzn opuściło mieszkanie pokrzywdzonego. Niedługo potem oskarżony został zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji.

Po zdarzeniu zmierzono poziom alkoholu w wydychanym powietrzu u Arkadiusza W., wynosił 1,17 mg/l.

W wyniku zdarzenia pokrzywdzony doznał rany kłutej klatki piersiowej. Drążyła ona do jamy opłucnowej i skutkowała przecięciem prawej tętnicy piersiowej wewnętrznej oraz zranieniem płata środkowego płuca prawego z przecięciem miąższu na całej jego grubości. W efekcie zranienia doszło do masywnego krwotoku do jamy opłucnowej, które to obrażenia stanowią chorobę realnie zagrażającą życiu.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Arkadiusz W. w trakcie pierwszego przesłuchania częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

Okoliczności tego zdarzenia wskazują na działanie Arkadiusza W. z ewentualnym zamiarem pozbawienia życia pokrzywdzonego. Wymieniony sięgnął po nóż kuchenny o długości całkowitej  24 cm, przy czym długość ostrza wynosiła 13 cm, a więc narzędzie ze swojej definicji zdatne do spowodowania śmiertelnych obrażeń, którego rozmiar i kształt w razie zadania ciosu, mogło prowadzić do śmierci. Można, więc przyjąć, iż na taki skutek śmiertelny wyrażał zgodę. Co więcej zaatakował pokrzywdzonego beż wyraźnego powodu, działając zupełnie nieadekwatnie do sytuacji i zachowania pokrzywdzonego.

Arkadiusz W. jest tymczasowo aresztowany, grozi mu kara pozbawienia wolności od 8 do 15 lat, 25 lat lub dożywotniego pozbawienia wolności.

Aktualności