Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżony o zabójstwo i inne czyny.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Prądnik Biały oskarżyła Mariusza K. m.in. o zabójstwo pokrzywdzonego w dniu 10.03.1996 r. w miejscowości Gaj woj. małopolskiego.

Działał on wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, co, do których wydano prawomocny wyrok skazujący, używając przemocy wobec żony pokrzywdzonego polegającej na skierowaniu bezpośrednio w kierunku jej oczu strumienia gazu łzawiącego, wywołując tym samym silne łzawienie oraz używając przemocy wobec matki pokrzywdzonego polegającej na przyłożeniu jej do ust i nosa tamponu nasączonego bliżej nieustaloną substancją chemiczną, wywołując tym samym silne łzawienie, a także grożąc użyciem wobec 3 kobiet będących w domu broni palnej, doprowadził je do stanu bezbronności poprzez związanie ich rąk i nóg taśmą samoprzylepną oraz przykrycie dywanem, a także działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia pokrzywdzonego zadał mu uderzenie niebezpiecznym narzędziem w postaci pałki baseballowej w głowę oraz inne uderzenia, powodując podbiegnięcia krwawe w okolicach skroniowa - ciemieniowych na całej grubości powłok, złamanie sklepienia i podstawy czaszki oraz stłuczenie i obrzęk mózgu, w następstwie, czego w dniu 14 marca 1996 roku nastąpił jego zgon, a następnie zabrał w celu przywłaszczenia kamerę marki Panasonic, telefon komórkowy wraz z ładowarką, saszetkę z pieczątkami i portfel zawierający prawo jazdy, dowód osobisty i inne dokumenty o łącznej wartości około 5.000 zł oraz gotówkę w kwocie 5.000 zł na szkodę pokrzywdzonego, a nadto gotówkę w kwocie około 100 zł na szkodę żony pokrzywdzonego portfel skórzany o wartości 15 zł, gotówkę w kwocie 700 zł i 150 dolarów amerykańskich o równowartości 386,55 zł oraz dwa złote łańcuszki o wartości 600 zł o łącznej wartości strat 1836.55 zł na szkodę matki pokrzywdzonego.

Wcześniej, w dniu 13.02.1996 r. działając wspólnie i w porozumieniu z innymi prawomocnie skazanymi osobami, dokonał kradzieży z włamaniem do domu innej pokrzywdzonej skąd zabrał gotówkę, biżuterię, sprzęt elektroniczny o łącznej wartości 76 330 zł. Pokrzywdzonej i jej rodzinny nie było wówczas w domu.

Wtedy to były chłopak córki pokrzywdzonej Mariusz K., postanowił zemścić się na niej za to, że w jego opinii niezasadnie go „rzuciła”, dokonując włamania do jej domu. Do całego przedsięwzięcia namówił Bogusława B. i Piotra W. Zabrali ze sobą łom, scyzoryk i kij baseballowy. Kiedy upewnili się, że nikogo nie ma w domu weszli przez okno kuchenne. Sprawcy dokonali penetracji pomieszczeń domu skąd przygotowali do wyniesienia telefon bezprzewodowy, kolczyki, kamerę, magnetowid, futro oraz metalową kasetkę, w której po opuszczeniu domu ujawnili biżuterię i pieniądze. Podczas przebywania wewnątrz tego budynku Mariusz K. zniszczył udostępnionym mu przez Piotra W. scyzorykiem meble, wyrzucał również wszystko z szafek. Piotr W. na polecenie Mariusza K. kilka razy uderzył w okolice kręgosłupa małego psa, który w tym czasie przebywał w domu i głośno szczekał. Pies ten w ciężkim stanie został znaleziony przez właścicielkę po jej powrocie do domu.  Wyżej wymienione przedmioty sprawcy rozdzielili między siebie, a uzyskane pieniądze przeznaczyli na własne potrzeby.

W dniu 10 marca 1996 roku Mariusz K., Piotr W., Bogusław B. i Piotr W. udali się samochodem do miejscowości Gaj celem dokonania napadu rabunkowego na mieszkającą tam rodzinę. Rodzinę jako cel napadu wskazał Mariusz K., gdyż mieszkał on w tym czasie niedaleko. Zabrali ze sobą rękawiczki, czapki typu kominiarki, kij baseballowy, pojemnik z gazem łzawiącym oraz broń palną w postaci pistoletu gazowego. W tym czasie był to pierwszy napad, w którym uczestniczył Piotr W., „zwerbowany” przez Bogusława B.  Mariusz K. miał ze sobą wymieniony kij, Bogusław B. pistolet gazowy. Piotr W. pałkę typu tonfa, a Piotr W. pojemnik z gazem. Po pewnym czasie zobaczyli, że jakiś mężczyzna wyszedł budynku i wjeżdża samochodem osobowym do garażu usytuowanego w przyziemiu. Wszyscy sprawcy wbiegli na teren garażu tuż po wjeździe pojazdu. Mariusz K. zaczął krzyczeć do zaskoczonego mężczyzny „gdzie masz pieniądze?" i wobec stwierdzenia pokrzywdzonego „nie mam żadnych pieniędzy” z dużą siłą kijem baseballowym uderzył go w okolicę głowy, a kiedy ten upadł zaczął zadawać kolejne uderzenia w ramię i inne części ciała. Pokrzywdzony przestał wówczas wzywać pomocy.

Piotr W., drugi Piotr W. i Bogusław B. wyszli na wyższą kondygnację domu, a w tym czasie Mariusz K. został przy pokrzywdzonym, miał go pilnować. Na pierwszej kondygnacji napastnicy zastali żonę pokrzywdzonego i ich małoletnią córkę. Kiedy pokrzywdzona zaczęła krzyczeć jeden z mężczyzn, skierował w jej stronę pojemnik z gazem, następnie mężczyźni chwycili ją za ręce, po czym kazali położyć się na podłodze. Cały czas krzyczeli domagając się pieniędzy. Jednocześnie straszyli kobietę pozbawieniem życia i zdrowia, miedzy innymi użyciem żelazka. Wtedy pokrzywdzona wyjęła z torebki portfel, w którym miała 100 zł. W międzyczasie, kiedy z salonu wyszła córka pokrzywdzonej, sprawcy kazali jej położyć się twarzą do dołu i nie patrzeć, co się dzieje.  Zaczęli pytać pokrzywdzoną o złoto i wtedy kobieta udała się do sypialni i zaproponowała sprawcom między innymi pierścionki i futro, które ich nie zainteresowały. Sprawcy przykryli ją i córkę dywanem. W międzyczasie krzyki kobiet zwróciły uwagę matki pokrzywdzonego, która przebywała w pokoju na parterze i wyszła zobaczyć, co się dzieje. Wtedy jeden ze sprawców przyłożył jej do twarzy materiał nasączony substancją obezwładniającą, położył ją na chodniku i przesunął na tym chodniku do holu gdzie przebywały pozostałe kobiety, jednocześnie domagał się od niej pieniędzy. Sprawcy weszli do jej pokoju, gdzie ujawnili kasetkę, następnie zażądali, aby wydała im kluczyk do niej, co też ta niezwłocznie uczyniła. Z wnętrza kasetki sprawcy zabrali pieniądze, biżuterię i portmonetkę. Następnie nakazali wymienionej usiąść obok kobiet przykrytych dywanem. Sprawcy rozpoczęli penetrację budynku. Kiedy skończyli związali wszystkie kobiety taśmą samoprzylepną krępując im nogi oraz ręce w nadgarstkach. Przed opuszczeniem budynku doszło do rozmowy między sprawcami, dotyczącej stanu zdrowia, w jakim znajdował się pokrzywdzony, czego konkluzją było stwierdzenie przez rozmówców, że ’’oddycha” i „przeżyje’’. Podczas rozboju sprawcy skradli kamerę marki Panasonic, telefon komórkowy wraz z ładowarką, portfel zawierający prawo jazdy, dowód osobisty i inne dokumenty - o wartości 5.000 zł, a nadto gotówkę w kwocie 5.000 zł tj. łącznej wartości nie niniejszej niż 10.000 zł na szkodę pokrzywdzonego, gotówkę w kwocie 100 zł na szkodę jego żony, portmonetkę skórzaną o wartości około 15 zł. gotówkę w kwocie 700 zł i 150 USD o równowartości 386,55 zł oraz dwa złote łańcuszki o wartości 600 zł o łącznej wartości 1.836,55 zł na szkodę jego matki. W czasie powrotu z przestępstwa pozostali współsprawcy robili wyrzuty Mariuszowi K. za brutalne potraktowanie pokrzywdzonego / który zmarł 14.03.1996 roku nie odzyskując przytomności/. Przedmioty wartościowe sprzedali dzieląc się pieniędzmi. Wszystkie te środki przeznaczyli na własne potrzeby.

Mariusz K. został również oskarżony o dokonanie 3 rozbojów z użyciem broni palnej w dniach: 12.04.1996 r. na placówkę pocztową w Radziszowie skąd zabrał ok. 1533 zł, 16.05.1996 r . w Krakowie na pracownika stacji benzynowej skąd zabrał 6 tys. zł, w dniu 17.05.1996 r. w Liszkach na bank skąd zabrał ponad 26 tys. zł. Czynów tych dokonywał wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami.

Mariusz K. przesłuchiwany w charakterze podejrzanego początkowo nie przyznawał się do popełnienia zarzuconych mu czynów negując swoją obecność w czasie i na miejscu poszczególnych zdarzeń łub odmawiając składania wyjaśnień. W toku kolejnych przesłuchań podejrzany przyznał się w większości do popełnienia zarzucanych mu czynów składając bardzo szczegółowe wyjaśnienia w dużej mierze korespondujące z ustalonym stanem faktycznym. Jednocześnie zaprzeczył, aby to on uderzał kijem baseballowym pokrzywdzonego. W toku składania wyjaśnień podejrzany w sposób widoczny próbował umniejszyć swoją rolę w popełnianych przestępstwach, co nie koresponduje, z poczynionymi w tym zakresie za pomocą innych dowodów, ustaleniami faktycznymi.

Oskarżony jest tymczasowo aresztowany grozi mu kara pozbawienia wolności od 8 lat do lat 15, kara 25 lat pozbawienia wolności lub dożywotniego pozbawienia wolności.

Wyrokiem z dnia 31.08.2007 roku Sąd Okręgowy w Krakowie skazał pozostałych sprawców wymienionych przestępstw na kary pozbawienia wolności, obecnie karę 15 lat pozbawienia wolności odbywa Bogusław B.

Wszyscy oskarżeni zostali ustaleni po 10 latach od popełnienia wym. przestępstw. Mariusz K. wyjechał za granicę / do Francji/, gdzie w 2000 roku został aresztowany, a następnie skazany  na karę 20 lat pozbawienia wolności za podwójne zabójstwo Polaków / czyn w dniu 24.05.2000 r/. W 2014 roku został przekazany do Polski jako poszukiwany ENA. 

Aktualności