Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżony o zniszczenie dokumentu.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Śródmieście Wschód oskarżyła Bartłomieja K., o to, że w dniu 25 kwietnia 2015 roku, zniszczył dokument w postaci taśmy rejestratora prędkościomierza lokomotywy, którym nie miał prawa wyłącznie dysponować, poprzez jej przedarcie, tj. o przestępstwo z art. 276 k.k.

W dniu 25 kwietnia 2015 roku maszynista Bartłomiej K. w czasie wykonywania manewru dojeżdżania lokomotywą do składu pociągu " Przemyślanin" na stacji Kraków Główny Osobowy, wbrew przepisom nie zatrzymał się przed stojącym składem i najechał gwałtownie na stojący skład pociągu. Następnie maszynista wyluzował lokomotywę, która samoczynnie oddaliła się od składu pociągu. Po zaistniałym zdarzeniu okazało się, że w wagonie są osoby poszkodowane i zachodzi konieczność wezwania pogotowia ratunkowego.
W toku czynności wykonywanych przez komisję badania wypadków kolejowych PKP okazało się, że winę za całe zdarzenie ponosi maszynista Bartłomiej K., który z braku odpowiedniej obserwacji szlaku i oceny sytuacji, nie zatrzymał pojazdu 5 metrów przed składem, do czego zobowiązywały go przepisy i instrukcje (zbyt późna reakcja ze strony maszynisty oraz nieprawidłowe dojeżdżanie do składu pociągu, a także brak właściwego użycia zaworów hamulcowych spowodowało dojechanie lokomotywy do składu pociągu z przekroczoną dozwoloną prędkością i uderzenie w stojący skład pociągu).
W trakcie czynności komisja zbadała również taśmę prędkościomierza lokomotywy, która jest podstawowym dokumentem, na którym automatycznie rejestrowane są parametry pracy lokomotywy, a tym samym reakcje maszynisty i jego zachowania w stosunku do urządzeń sterowniczych lokomotywy. Taśma ta po zakończeniu pracy maszynisty jest ręcznie zdejmowana przez maszynistę, opisywana i archiwizowana w zakładzie kolejowym przez okres 2 lat. W przypadku tego zdarzenia maszynista był zobowiązany do powstrzymania się od samodzielnego demontażu taśmy prędkościomierza do czasu przybycia komisji wypadkowej. Po przybyciu na miejsce okazało się jednak, że taśma została wyjęta z prędkościomierza przez Bartłomieja K. i przekazana członkom komisji w czterech kawałkach. Miejsca przerwania taśmy pokrywają się wzajemnie, ale odczytanie parametrów jest niemożliwe z powodu przerwania taśmy na całej szerokości dokładnie w miejscu zaistniałego zdarzenia.  Bartłomiej K. nie tylko był zobowiązany do powstrzymania się od samodzielnego demontażu taśmy w takich okolicznościach, ale nie było też potrzeby wymiany taśmy w prędkościomierzu, ponieważ do stacji docelowej pozostało do pokonania jeszcze 260 km, a odcinek taśmy, jaki był pozostał zezwalał na pokonanie odległości ponad 500 km. Maszynista przeszedł szkolenia w zakresu obsługi rejestratora prędkości, a nadto został zapoznany z przepisami określającymi obowiązki maszynisty po zaistnieniu zdarzenia kolejowego w tym postępowanie ze znajdującym się na pojeździe trakcyjnym prędkościomierzem rejestrującym parametry na taśmie.

Bartłomiej K. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do zniszczenia taśmy rejestratora prędkości oraz podał, że chce skorzystać z instytucji dobrowolnego poddania się karze. Taki wniosek został wraz z aktem oskarżenia skierowany do sądu / grzywna/.

Bartłomiej K. nie był dotychczas karany sądownie.

Aktualności