Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Oskarżony podawał się za adwokata, załatwiał też pracę.

Prokuratura Rejonowa w Krakowie – Prądniku Białym  oskarżyła Tomasza P. Wymieniony w okresie od maja do lipca 2013 roku doprowadził (5-krotnie) pokrzywdzoną do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie przekraczającej 2 tys. zł poprzez wprowadzenie jej w błąd, co do zamiaru wywiązania się z przyjętego zobowiązania polegającego na partycypowania w sprawnym przeprowadzeniu sprawy rozwodowej oraz faktu istnienia rzekomego adwokata , też swojej tożsamości, zajmowanego stanowiska i pełnionej funkcji publicznej. Nadto usiłował oszukać w ten sposób męża pokrzywdzonej.

Tomasz P. poznał przypadkowo pokrzywdzoną. Dowiedział się, że chce ona rozwieść się z mężem i powiedział jej, że ma znajomego adwokata. Kobieta próbowała się skontaktować z tym adwokatem, a kiedy nie powiodły się  te próby pomóc miał jej Tomasz P. Dysponując różnymi kartami telefonicznymi, oskarżony podając się za adwokata, kontaktował się  z pokrzywdzoną poprzez wiadomości SMS. W tych wiadomościach przekazywał jej informacje- jaką kwotę należy zapłacić na podane konto. Kobieta wpłacała kwoty od 150 zł do ponad 700 zł tytułem kosztów sądowych, opłatę za radcę prawnego i alimenty na dzieci.

Wymieniony powiedział też pokrzywdzonej, że zna innego adwokata , który może reprezentować jej męża. Usiłował w ten sposób wyłudzić kwotę 800 zł . Dał pokrzywdzonej wizytówkę i kobieta próbowała  kontaktować się ze wskazaną na wizytówce osobą. Wobec braku kontaktu sprawdziła podane na wizytówce dane. Po ustaleniu fikcyjnych danych zgłosiła ten fakt na Policję.

W czasie przeszukania u podejrzanego zabezpieczono dokumenty pochodzące od pokrzywdzonej. Nadto ujawniono szereg kserokopii dokumentów tożsamości innych osób oraz kserokopie dokumentów niezbędnych do przyjęcia do pracy. W czasie przesłuchania osób, których kserokopie dokumentów ujawniono – ustalono dziewięć osób, które zapłaciły oskarżonemu kwoty od 80 zł do 400 zł (łącznie   2390 zł). Wszystkim tym pokrzywdzonym oskarżony obiecywał pracę w swojej firmie transportowej bądź w firmie transportowej działającej w jednym z krakowskich szpitali. W jednym przypadku podawał się za lekarza. Pokrzywdzeni mieli wykonywać pracę kierowcy transportu sanitarnego rozwożąc materiał biologiczny dla laboratorium diagnostycznego. Jedna z osób pokrzywdzonych złożyła nawet wypowiedzenie w swojej pracy. Pieniądze, które brał od pokrzywdzonych miały pokryć ich specjalne badania, załatwienie formalności lub stanowiły opłatę za kurs przewożenia materiału biologicznego bądź miały zostać przeznaczone na zakup stosownego  stroju, koszulki z logo firmy.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Tomasz P. przyznał się do wszystkich / 15 / zarzucanych mu czynów. Złożył wyjaśnienia, w których podał, że kiedy poznał pokrzywdzoną chciał się z nią spotykać. Jednak ona nie chciała z nim umówić się, więc postanowił się zemścić i podawał się za adwokata. Przyznał też, że brał pieniądze od osób, którym oferował pracę. Podał, że potrzebował pieniędzy. Podjął się naprawienia szkody wyrządzonej pokrzywdzonym. Złożył też wniosek o dobrowolne poddanie się karze i taki wniosek wraz z aktem oskarżenia został skierowany do sądu (kara 3 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem  jej wykonania na okres próby wynoszący 5 lat, obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem).

Tomasz P. nie był dotychczas karany sądownie.

Aktualności