Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Umorzenie w sprawie ucieczki z Sądu

Prokuratura Rejonowa Kraków – Śródmieście Wschód zakończyła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków, w dniu 19 września 2013 roku w Krakowie, przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Komendy Głównej Policji – Zarząd w Krakowie polegającego na naruszeniu zasad dotyczących doprowadzenia osób zatrzymanych określonych w Zarządzeniu nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 roku w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów, czym działali na szkodę interesu publicznego w postaci ucieczki osoby zatrzymanej – wobec braku znamion czynu zabronionego.

Występek opisany  w art. 231 § 1 k.k. jest przestępstwem indywidualnym właściwym , umyślnym, do którego znamion należy przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków wynikających z przepisów określających ich zakres w związku z zajmowanym stanowiskiem lub pełnioną funkcją. Z przekroczeniem uprawnień mamy do czynienia przede wszystkim wtedy, gdy funkcjonariusz publiczny podejmuje czynność wykraczającą poza jego uprawnienia służbowe. Jeżeli chodzi o niedopełnienie obowiązków , to polega ono na zaniechaniu ich wykonania albo na wykonaniu nienależytym, sprzecznym z istotą lub charakterem danego obowiązku. Samo przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza nie wypełnia jeszcze znamion przestępstwa , choć może być podstawa odpowiedzialności służbowej lub dyscyplinarnej ( por. wyr. SN z 25 XI 1974 r., II KR 177/74, OSPiKA 1976, nr 6-9, poz. 122 ). Do znamion tych bowiem należy działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Przyjmuje się, że do dokonania tego przestępstwa niezbędne jest stwierdzenie , że zachowanie funkcjonariusza ( działanie lub zaniechanie ) stworzyło realne niebezpieczeństwo powstania szkody, a nie tylko zagrożenie potencjalne lub ogólne. Interes oznacza zaś pożytek , korzyść. Podkreśla się, że musi to być interes oparty na prawie materialnym , a nie interes do samej właściwej procedury , bo w przeciwnym razie każde przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków należałoby utożsamiać z działaniem na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.

Niewątpliwie podczas realizacji doprowadzenia podejrzanego do Sądu Rejonowego dla Krakowa - Śródmieścia funkcjonariusze Policji popełnili błędy i nie w pełni stosowali się do  metody i formy konwojów określonych  w zarządzeniu nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. 

W szczególności  konwojenci  naocznie sprawdzili stan okien i nie dostrzegli, że jedno z nich zostało wcześniej otwarte, jak również nie zajęli miejsc po obu stronach podejrzanego. Podkreślić jednak należy, że bezpośrednio za podejrzanym znajdował się jeden z funkcjonariuszy, który asekurował go, gdy ten podchodził do stołu sędziowskiego w celu podpisania dokumentów. Pozostali funkcjonariusze siedzieli w kolejnych ławach na ich skraju od strony drzwi, albowiem ewentualne zagrożenie dla przebiegu czynności identyfikowali jako pochodzące przede wszystkim od korytarza,  gdzie znajdowały się osoby postronne, jak również powiązane towarzysko i rodzinnie z podejrzanym. Z tego też powodu bezpośrednio pod drzwiami pozostali dowódca doprowadzenia wraz z drugim funkcjonariuszem. Natomiast ewentualnego zagrożenia  od strony okien nie identyfikowali w sposób wystarczający , co wynikało z faktu, że  nie dostrzegli, iż  jedno z nich  zostało wcześniej otwarte. Podkreślić należy, że żaden z konwojentów, którzy doprowadzali pozostałych podejrzanych również nie zauważył, że okno jest otwarte. Nie przewidywali, że podejrzany może próbować ucieczki przez okno skacząc z wysokości ok. 5 -6 metrów  na betonowe podłoże. Zaznaczyć w tym miejscu  trzeba, że sala w której odbywało się posiedzenie aresztowe była stosunkowa mała, co powodowało, jak się okazało, błędne przekonanie, że w każdej chwili są w stanie podjąć interwencję wobec doprowadzonego, który nie wykonywałby ich poleceń. Podejrzany od momentu zatrzymania do chwili składania podpisu pod postanowieniem  o zastosowaniu tymczasowego aresztowania zachowywał się spokojnie, stosował się do poleceń, nic zatem nie przemawiało za wzmożeniem  czujności. Podejrzany nie był identyfikowany jako osoba szczególnie niebezpieczna lub jako członek bojówek jednego z krakowskich klubów, co nakładałoby na funkcjonariuszy obowiązek zastosowania dodatkowych zabezpieczeń. Odnosząc się do kwestii związanej z rozkuciem podejrzanego, pomimo braku polecenia sędziego, stwierdzić należy, że powszechną praktyką stosowaną w sądach jest rozkuwanie podejrzanych czy też oskarżonych w czasie ich pobytu na sali sądowej. Ma to zapewnić należytą  realizację gwarantowanego  przez Konstytucję oraz kodeks postępowania karnego  prawa do obrony. Co więcej nie było żadnych przeciwwskazań,  by w tym konkretnym przypadku podejrzany miał być traktowany w sposób odmienny do przyjętej praktyki.

 Bezspornie w sprawie niniejszej doszło do naruszenia  norm określonych w zarządzeniu Komendanta Głównego Policji, , natomiast  nie w stopniu , który pozwalałby na przypisanie funkcjonariuszom Policji wykonującym czynności z udziałem zatrzymanego  realizacji znamion występku  o jakim mowa w treści art. 231 § 1 kk . Brak jest bowiem podstaw do stwierdzenia , że   doszło do  sprzecznego z istotą lub charakterem danego obowiązku  uchybienia  funkcjonariuszy Policji , a samo niedopełnienie obowiązków  nie wypełnia jeszcze znamion przestępstwa choć może być podstawą odpowiedzialności  służbowej lub dyscyplinarnej. Warto również zaznaczyć , że funkcjonariusze którzy dokonywali doprowadzenia na co dzień nie wykonują czynności związanych z konwojowaniem podejrzanych.

Postępowanie dotyczące ucieczki podejrzanego jest w toku, jest on poszukiwany listem gończym.

 

Aktualności