Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Wniosek prokuratury o umorzenie śledztwa i orzeczenie detencji.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza skierowała do Sądu wniosek o umorzenie śledztwa przeciwko Markowi G. podejrzanemu o to, że:

1.w dniu 14 maja 2015 roku w Krakowie, działając z zamiarem bezpośredniego pozbawienia życia, ze szczególnym okrucieństwem, dokonał zabójstwa swojej matki poprzez oblanie jej łatwopalną substancją, podpalenie a następnie kilkukrotne uderzenie siekierą w głowę, powodując tym powstanie oparzeń, obrażeń czaszkowo-mózgowych, co skutkowało zgonem pokrzywdzonej, a w związku z tym zdarzeniem, nieumyślnie spowodował uszkodzenie ciała pracownicy PKPS w postaci oparzenia  tułowia i kończyny górnej, które obejmowało około 15% całej powierzchni jej ciała, powstałego wskutek działania płomienia i wysokiej temperatury, a które spowodowało naruszenie czynności narządów jej ciała na czas powyżej siedmiu dni trwający, przy czym czynu tego dopuścił się mając całkowicie zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem tj. o przest. z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w z w. z 11 § 2 k.k. w zw. z art. 31 § 1 k.k.

2.w dniu 28 maja 2014 roku w Krakowie, poprzez postrzelenie z broni śrutowej, spowodował uszkodzenie ciała swojej matki w postaci rany postrzałowej w rejonie płatka lewej małżowiny usznej i otarcia naskórka podudzia, powodując naruszenie czynności narządów ciała na czas poniżej siedmiu dni trwający, przy czym czynu tego dopuścił się mając całkowicie zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem tj. o przest. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art 31 § 1 k.k.

 i orzeczenie środka zapobiegawczego w postaci umieszczenia go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

W dniu 14 maja 2015 roku w mieszkaniu pokrzywdzonej przebywał jej syn Marek G. oraz wykonujące swoje obowiązki pracownice: z MOPS i PKPS. W pewnym momencie w trakcie trwającej rozmowy z matką syn wszedł do kuchni z pojemnikiem i oblał matkę łatwopalną substancją, następnie ją podpalił, po czym - gdy płonąc próbowała uciekać i szukać pomocy, kilkukrotnie z dużą silą uderzył ją siekierą w głowę. Od płomieni w mieszkaniu, bezpośrednio po wznieceniu ognia, zapaleniu uległa odzież pracownicy Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, która doznała poważnych poparzeń w obszarze głowy, szyi, tułowia oraz kończyn., musiała być pilnie hospitalizowana.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego, po zdarzeniu, Marek G. nie przyznał się do przedstawionego mu zarzutu i wyjaśnił, że jego relacje z matą były różne. Wówczas nie było tam nikogo ani matki ani osób, które się nią opiekowały. Później udał się na rower i poszedł do banku, gdzie został następnie zatrzymany. Jak wskazał nie ma on wiedzy, by w mieszkaniu jego matki wybuchł pożar, a on nikogo nie skrzywdził. Ponownie przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do przedstawionych mu zarzutów. Wskazał, że porąbał matkę siekierą i ją podpalił.

Z uwagi na stwierdzone przez biegłych lekarzy psychiatrów całkowite zniesienie zdolności rozpoznania znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem przez Marka G. uzasadnione jest umorzenie prowadzonego przeciwko niemu śledztwa wobec stwierdzenia, że podejrzany w myśl art. 31 § 1 k.k. nie popełnił przestępstwa.

Biegli lekarze psychiatrzy w sporządzonej opinii sądowo-psychiatrycznej podejrzanego uznali, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Marka G. w przyszłości czynu zabronionego podobnego do zarzucanego. W stosunku do Marka G. istnieje realne niebezpieczeństwo, ze może on ponownie podjąć działania zmierzające do popełnienia ciężkiego przestępstwa w tym polegające na pozbawieniu człowieka życia, gdyż, jak stwierdzili biegli lekarze psychiatrzy, podejrzany może stwarzać niebezpieczeństwo dla życia ludzkiego i bezpieczeństwa powszechnego.

Wymaga on leczenia w warunkach zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Dlatego prokuratura wystąpiła do sądu z wym. wnioskiem.

 

 

 

Aktualności