Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Wyszedł z więzienia i zaczął znęcać się nad matką.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Nowa Huta skierowała akt oskarżenia przeciwko Adamowi Ł zarzucając mu, że od października 2011 roku do grudnia 2012 roku znęcał się nad swoją matką psychicznie wyzywając ją słowami powszechnie uznanymi za obelżywe grożąc pozbawieniem życia oraz fizycznie uderzając ją, kopiąc w wyniku czego doznała ona obrażeń ciała w postaci krwiaków ramienia, uda i pleców a czynu tego dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa.

W październiku 2011 roku Adam Ł. opuścił zakład karny i wrócił do zajmowanego przez jego matkę mieszkania. Od początku zaczęło dochodzić do awantur w trakcie których syn ubliżał matce, groził pozbawieniem życia, szarpał i uderzał. W trakcie awantur syn uszkadzał także mienie. Oskarżony wszczynał awantury co kilka dni, żądał też czasami pieniędzy od matki a gdy ta odmawiała wyzywał ją i uderzał. Podczas jednego z takich zdarzeń pokrzywdzona doznała obrażeń ciała które naruszyły czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni trwający. Awantury słyszeli sąsiedzi a jedną z nich także pracownik MOPS w Krakowie. Oskarżony w związku z awanturą był zatrzymany. Po przedstawieniu mu zarzutów znęcania się zastosowano wobec niego środek nieizolacyjny w postaci dozoru Policji oraz zakazano kontaktowania się z pokrzywdzoną nakazując opuszczenie zajmowanego wspólnie lokalu. Pomimo tego oskarżony nadal znęcał się nad pokrzywdzoną powodując u niej ponownie obrażenia ciała.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Adam Ł. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu twierdząc, iż nie znęcał się nad matką, nie groził jej, ani znieważał. Kłócił się jedynie z matką ale nigdy nie doznała ona obrażeń ciała. Zdarzenia w wyniku których doznała ona obrażeń ciała w ogóle nie miały miejsca a matka go pomawia bo chce się go pozbyć z mieszkania gdyż planuje oddać mieszkanie bankowi w zamian za „rentę”. Wyjaśnienia te są sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym.

Oskarżony był karany sądownie. Za ten czyn grozi mu kara do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

 

Aktualności