Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Zabił i nie pamięta?

Prokuratura Rejonowa w Krakowie Nowej Hucie oskarżyła 33 -letniego Stanisława M. o zabójstwo w dniu 02.04.2012 roku w Sokołowicach gm. Koszyce, pokrzywdzonego, któremu zadał łącznie prawie 60 ran głównie kłutych w okolice klatki piersiowej, głowy i szyi. Obrażenia te spowodowały uszkodzenie organów wewnętrznych, w tym tamponadę serca, które skutkowały zatrzymaniem krążenia i zgonem pokrzywdzonego.

Pokrzywdzony znał Stanisława M. Mieszkał wraz z konkubiną i w jego domu dochodziło do spotkań alkoholowych różnych osób. Mężczyźni nie byli ze sobą skłóceni, chociaż po jednej z wizyt u pokrzywdzonego Stanisław M. zwierzył się swojemu koledze, że miedzy nim, a konkubiną pokrzywdzonego doszło do kontaktu intymnego. Takim kontaktom zaprzeczyła kobieta, ale wiedziała, że pokrzywdzony był w niej bardzo zakochany. Często też kłócili się, w dniu 28.03.2012 roku po jednej z takich kłótni opuściła dom pokrzywdzonego, pozostawiając u niego swoje rzeczy.

W dniu 01.04.2012 roku znajomy pokrzywdzonego spotkań Stanisław M. Zaproponował mu wypicie alkoholem, kupił 2 butelki wina i je wspólnie wypili. Później ten sam mężczyzna kupił następne 2 butelki wina oraz piwo które pili. W godzinach ok. 23:30 przebywali na stacji benzynowej i tam kupowali alkohol i piwo. Na miejscu wypili piwo, a z alkoholem poszli do domu pokrzywdzonego. Tam w kuchni zaczęli pić alkohol, pili z jednego kieliszka. Kolega pokrzywdzonego, po wypiciu alkoholu był śpiący i położył się spać. Słyszał rozmowę pokrzywdzonego ze Stanisławem M., którzy dalej pili alkohol, a w pewnej chwili usłyszał głośne krzyki Stanisława M. i odgłosy, które skojarzył z szarpaniem i uderzaniem w twarz. Leżał z głową odwróconą do ściany i kiedy odwrócił się zobaczył, że na pokrzywdzonym siedział Stanisław M. z nożem w ręce i zadawał mu tym nożem ciosy. Słyszał jęki pokrzywdzonego, który już się nie bronił. W obawie o swoje życie świadek nie ruszał się  z łóżka, udawał, że śpi, kiedy odgłosy przestały do niego dobiegać usłyszał, a potem zobaczył / otworzył na moment oczy / Stanisława M., który wstawał z podłogi i słyszał, że zdejmuje odzież i kładzie się na tapczanie na którym spał. Udawał cały czas, że śpi po czym faktycznie zasnął. Rano w dniu 2 kwietnia ubr siostra pokrzywdzonego zauważyła, że w jego domu są zapalone światła. Była to nietypowa sytuacja i weszła do domu. Zobaczyła leżącego brata i kogoś śpiącego. Podeszła do łóżka i ściągnęła kołdrę. Zobaczyła 2 mężczyzn śpiących, jeden był ubrany, drugi miał na sobie jedynie bieliznę. Siostra pokrzywdzonego zawiadomiła o zdarzeniu Policję. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Stanisław M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, wyjaśnił, że nie pamięta zdarzenia, bo był pijany. Biegli – po obserwacji sądowo – psychiatrycznej, uznali, że w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu miał pełną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowaniem swoim postępowaniem. Brak jest podstaw do przyjęcia, by w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu występowało u niego upojenie patologiczne lub inne atypowe. Stanisław M. był karany sądownie za czyny z art. 279 § 1 kk, 278 § 1 kk, 244 kk, 226 § 1 kk, 193 kk, 178a § 1 kk. Obecnie grozi mu kara pozbawienia wolności od 8 do 15, kara 25 lat pozbawienia wolności lub dożywotniego pozbawienia wolności.     

Aktualności