Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Zaczęło się od kradzieży piwa.

Prokuratura Rejonowa Kraków – Śródmieście Zachód, oskarżyła Sebastiana C., który 18 stycznia 2013 roku groził pracownikowi ochrony pozbawieniem życia. Groźba ta wzbudziła u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, ze zostanie spełniona. Nadto poprzez uderzania wymienionego pokrzywdzonego m.in. pięściami spowodował u niego obrażenia takie jak stłuczenia klatki piersiowej i żuchwy. Naruszyły one czynności narządów jego ciała na okres trwający poniżej 7 dni. Oba czyny popełnił w warunkach recydywy.

W dniu 18 stycznia br. Sebastian C. był w sklepie spożywczym i został zauważony przez pracowników sklepu, iż kradnie puszkę piwa. W tej sytuacji pracownik ochrony podjął interwencję. Ujawnił w reklamówce Sebastiana C. skradzione piwo i zażądał, by przeszedł z nim na zaplecze. Kiedy Sebastian C. odmówił, pracownik ochrony chwycił go za ramię. Wtedy Sebastian C. zaczął nim szarpać, rzucił się na pracownika ochrony z pięściami, uderzył go w twarz i klatkę piersiową. Ochroniarz przewrócił się i wówczas został kilkukrotnie kopnięty przez Sebastiana C. Następnie zaprzestał atakować pokrzywdzonego, ale biegał po sklepie wykrzykując groźby pozbawienia życia pokrzywdzonego. Odrzucił też schowany za paskiem spodni nóż. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Sebastian C. początkowo nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Później złożył wyjaśnienia, w których przyznał się do kradzieży piwa. Stwierdził, że reakcja pracownika ochrony była nadmierna i agresywna i to on został przez niego pobity. Gdy została ujawniona kradzież przez niego piwa – w obawie przed przemocą – nie wyraził zgody na udanie się na zaplecze sklepu i zatelefonował na Policję . Mimo tego, iż sam zgłosił potrzebę interwencji, na miejscu zdarzenia, pracownik ochrony nadal go szarpał i popychał, aż w końcu zabrał mu telefon i przekazał go kierowniczce sklepu. Następnie znów go popychał w kierunku zaplecza. Jak wynika z wyjaśnień Sebastiana C. on się wtedy wystraszył i uderzył pracownika ochrony w górną szczękę. W wyniku uderzenia pracownik upadł na podłogę, a gdy próbował wstać, pchnął go nogą. Odnośnie noża Sebastian C. wyjaśnił, iż nie chciał nim nikomu grozić, a posiadał go przy sobie tylko dlatego, iż tego dnia go zakupił. Dodał, iż nóż odłożył wśród regałów, gdyż nie chciał go wyciągać przy klientach sklepu. Następnie oczekiwał na przyjazd Policji.

Wyjaśnienia te, stanowią jedynie realizację przyjętej przez podejrzanego linii obrony.

Sebastian C. był wielokrotnie karany w tym o przestępstwo z art. 190§1 kk, art. 283 kk w zw. z art. 280§1 kk i z art. 224§2 kk.

Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 3 lat .

Aktualności