Elektroniczna skrzynka
podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe

Zdarzenie z dnia 23.09. 2012 roku- decyzja prokuratury.

Prokuratura Rejonowa Kraków –Nowa Huta umorzyła śledztwo w sprawie pozbawienia życia w dniu 23.09.2012 r. 2 osób w miejscowości Glewiec gm. Koniusza oraz usiłowanie pozbawienia życia córki zamordowanych.

Pokrzywdzeni zamieszkiwali wspólnie, to rodzice oraz ich córka. Mieszkała z nimi też  wnuczka.

Córka zamordowanych prowadziła gospodarstwo rolne wraz z mężem Szczepanem K. Mieli 17 – miesięczną córkę. Obok mieszkali teściowie, których gospodarstwem małżonkowie również się zajmowali. Z czasem relacje między 2 rodzinami pogorszyły się, był konflikt co do dalszego prowadzenia obu gospodarstw i pracy w nich świeżo upieczonej matki. Największy konflikt był między rodzicami małżonków i to przekładało się na ich relacje.

Kiedy doszło do sprzeczki z zięciem ten wyprowadził się od żony do swoich rodziców. W dalszym ciągu odwiedzał regularnie córkę, partycypował w jej utrzymaniu. Mimo to relacje między rodzinami uległy pogorszeniu, a w tajemnicy przed rodzicami syn pomagał swojej żonie w prowadzeniu gospodarstwa jej rodziców. W 2012 r. kobieta jednak wystąpiła z pozwem o ustalenie wysokości alimentów na córkę, z kolei jej mąż wystąpił do Sądu z wnioskiem o uregulowanie kontaktu z dzieckiem. Z uwagi na konflikt między rodzicami, spotkania ojca z córką odbywały się poza ich domem. Ojciec dziewczynki nie opuścił ani jednego spotkania i zawsze przynosił jakiś prezent dziecku. Wywiązywał się też z obowiązku alimentacyjnego. W trakcie rozmowy między małżonkami, w dniu 2.04.2012 r., za pośrednictwem komunikatora gadu- gadu doszło do użycia słów (wobec żony) „nie ma cię już ani twojej mamy”.

Bezpośrednio przed zdarzeniem, we wrześniu 2012 r., małżonkowie podjęli próbę pogodzenia się, powstał plan wspólnego zamieszkania poza ich rodzinną miejscowością, z dala od rodzin, a przyjeżdżania tylko na miejsce celem uprawiania pola. Nie chcieli o tym informować rodzin do czasu wspólnego zamieszkania.

W dniu 23.09.2012 r., w godzinach popołudniowych matka z córka pojechały do swojej krewnej. Wcześniej poinformowała o tym męża i prosiła o przesuniecie spotkania z córką.

Ojciec dziewczynki nie zgodził się na to, chciał spotkać się z dzieckiem w wyznaczonym terminie i przyjechał do swojej żony i dziecka do miejsca zamieszkania teściów. Ponieważ nikt mu nie otworzył zadzwonił do żony i powiedział, że chce widzieć się z dzieckiem. Później rozłączył się, bo żona poinformowała go, że jest u siostry.

Wobec takiej sytuacji wrócił do domu swoich rodziców, był zdenerwowany.

W międzyczasie jego teść wezwał Policję, podał, że gdy był sam w domu i przyjechał jego zięć to uderzał i kopał w drzwi wejściowe. On mu nie otworzył i wezwał Policję. Patrol Policji pojechał do miejsca zamieszkania Szczepana K., który oświadczył, że był w miejscu zamieszkania teścia, dom był zamknięty, w związku z tym odjechał. Zaprzeczył, by miał kopać w drzwi. Oświadczył, że teściowie utrudniają mu kontakty z córką. Wieczorem pisał sms -y min. do żony, próbował się z nią porozumieć telefonicznie. Żona jego, w tym dniu wcześniej wykąpała dziecko i  położyła córkę spać w innym pokoju niż spała dotychczas. W domu swoich rodziców rozmawiała z matką, ojciec już się położył spać i wtedy około 22.45 usłyszała dźwięk tłuczonego szkła. Jej matka poszła w kierunku pomieszczenia, z którego dochodziły te dźwięki, za nią szła jej córka. Zobaczyła jak mąż jej córki wchodzi do pokoju przez okno. Była wybita w nim szyba. Oburącz trzymał siekierę i uderzył nią w głowę teściowej. Ta pokrzywdzona po otrzymaniu uderzenia w głowę, przewróciła się. Następnie wyprowadził ponowny cios siekierą w kierunku głowy żony, stojącej za swoją matką. Otrzymała ona uderzenie w czoło, w wyniku czego przewróciła się. Zaczął on potem zadawać kolejne ciosy siekierą w głowę i górne kończyny leżącej teściowej. Widząc natomiast próbującą się podnieść żonę przyklęknął na jej brzuch. Kobieta zdołała chwycić wówczas trzonek siekiery chcąc wyrwać z ręki napastnika, jednak on wyszarpnął to narzędzie i obuchem ponownie uderzył żonę. Poczym znowu poszedł do teściowej i zaczął ją kopać po nogach. W tym czasie żona zdołała wstać i zaczęła uciekać z tego pokoju, krzycząc do swojego ojca, by również uciekał. Mąż pobiegł za nią i w przedpokoju uderzył ją ponownie siekierą w rękę. W tym momencie z kuchni do przedpokoju wyszedł jego teść i wtedy Szczepan K. jedną ręką chwycił za dłoń żonę, a siekierą trzymaną w prawej dłoni zaczął zadawać ciosy w głowę teścia. W wyniku doznanych ciosów ten pokrzywdzony przewrócił się. Żona wyrwała się mężowi i pobiegła w kierunku drzwi wejściowych. Gdy je otwierała otrzymała kolejny cios siekierą w bark. Kobieta uciekła z domu. Pobiegła do sąsiada mówiąc mu, iż mąż zaatakował ich siekierą i prawdopodobnie zabił jej rodziców. Prosiła o wezwanie Policji i pogotowia. Martwiła się co się stało z jej dzieckiem. W trakcie całego zdarzenia jej mąż w ogóle się nie odzywał. Przez cały czas córka napastnika spała w łóżeczku.

Około godz. 22.30 sprawca tych czynów jadąc samotnie swoim samochodem ul. Igołomską w Krakowie na wysokości ul. Czeczeńskiej, wyjechał poza lewą krawędź jezdni i uderzył w betonową podporę wiaduktu, w wyniku czego poniósł śmierć na miejscu. W momencie wypadku jezdnia była sucha, a natężenie ruchu małe. Z opinii biegłego z zakresu Ruchu Drogowego oraz Rekonstrukcji Wypadków Drogowych wynika, iż jego samochód w chwili uderzenia w betonową podporę wiaduktu poruszał się z prędkością nie mniejszą niż90 km/h. W chwili wypadku jego samochód był sprawny technicznie.

Wszystkie dowody z opinii, czynności, które prokuratura wykonała w prowadzonym śledztwie, wskazują na sprawstwo Szczepan K.

Zapis korespondencji sms- owej pomiędzy małżonkami z dnia zdarzenia i z dnia wcześniejszego, wskazuje, iż Szczepan K. był sfrustrowany odmową spotkania  z żoną. Dodatkowo jego stan pogłębiła sprzeczka co do godziny kontaktu z córką oraz fakt  wezwania patrolu Policji przez pokrzywdzonych. Jego rozmowa ze swoją siostrą była swego rodzaju pożegnaniem z rodziną. W tym kontekście bardzo realna jest wersja samobójczej jego śmierci na skutek celowego spowodowania wypadku, aczkolwiek możliwa jest również inna wersja, a to utraty panowania nad samochodem, w szczególności mając na uwadze stan jego nietrzeźwości. (0,7 alkoholu we krwi).

Wszystkie okoliczności zajść wskazują, ze działając z zamiarem bezpośrednim Szczepan K. spowodował śmierć  teściów oraz usiłował zabić żonę. Przemawia za tym rodzaj użytego przez niego narzędzia - siekiery, zadanie nią kilku ciosów częścią ostrą, ze znaczną siłą, godzenie w newralgiczną część ciała jaką jest głowa.

Aktualności