Prokuratura Okręgowa w Krakowie - wersja angielska
Elektroniczna skrzynka
podawcza Elektroniczna skrzynka podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe Prokuratura Okręgowa i Prokuratury Rejonowe

2004 / listopad

Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej prowadziła śledztwo w sprawie zdarzenia, zaistniałego w dniu 13 kwietnia 2002r. w Grzechyni podczas XXV Rajdu Krakowskiego, w którym, śmierć poniósł pilot załogi samochodu oznaczonego Nr 28. W toku postępowania przygotowawczego stwierdzono, że do wypadku doszło na górskim odcinku drogi, gdzie w pewnym momencie, wspomniany samochód, zbliżając się do łagodnego skrętu w lewo, wzbił się w górę i wypadając z trasy, uderzył w przydrożne betonowe słupy, następnie stoczył się ze skarpy. Dysponując opiniami biegłych sądowych z zakresu ruchu drogowego i wypadków oraz do spraw technicznej i kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych, stwierdzających, że stan techniczny pojazdu nie miał wpływu na zaistnienie wypadku, brak było jakichkolwiek zaniedbań ze strony organizatorów rajdu, a bezpośrednią przyczyną wypadku był błąd w technice jazdy, popełniony przez kierującego pojazdem, prokurator przedstawił kierowcy rajdowemu Maciejowi L. zarzut popełnienia przestępstwa z art. 177 § 2 kk. Ustalono ponadto, że że zgodnie z wymogami regulaminu, Maciej L. wraz ze swoim pilotem Bartłomiejem S. dokonali objazdu trasy, poznając jej specyfikę i mieli możliwość powzięcia wiedzy o uskoku na jezdni, mogącym powodować wypadnięcie pojazdu z trasy. Dysponując tak zebranym materiałem dowodowym, postępowanie przygotowawcze zostało zakończone skierowaniem do sądu aktu oskarżenia, który zarzucał Maciejowi L. naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że nie zachował on podczas rajdu należytej ostrożności i prędkości dostosowanej do rzeźby terenu , w wyniku czego, kierujący pojazdem utracił panowanie nad nim, a w konsekwencji spowodował wyrzucenie pojazdu z trasy, uderzenie w betonową barierkę i stoczenie się samochodu ze skarpy, skutkiem czego, jadący w charakterze pilota Bartłomiej S. doznał wielonarządowych obrażeń, w następstwie których zmarł. Rozpoznając zebrany materiał dowodowy, Sąd Rejonowy dla Krakowa-Nowej Huty dostrzegł potrzebę jego uzupełnienia poprzez uzyskanie regulacji prawnych dotyczących rajdów oraz uzupełnienie opinii biegłych o opinię specjalisty do spraw rajdów. W tej sytuacji, Prokuratura przesłuchała w sprawie dalszych świadków, uzyskała regulaminy rajdów i zasięgnęła opinii Stowarzyszenia Rzeczoznawców Motoryzacyjnych i Maszynowych z Katowic. W skład zespołu opiniującego wszedł między innymi zawodnik rajdowy, obecnie biegły w tej dziedzinie, wpisany na listę biegłych Sądu Okręgowego w Krakowie. Odpowiadając na zadane pytania, zespół stwierdził, że kierujący samochodem Renault Clio Maciej L. istotnie dopuścił się błędu w sztuce jazdy, polegającego na wyborze jednego z najgorszych sposobów pokonania łuku drogi w lewo i przejazdu przez muldę znajdującą się na środku jezdni. Nie sposób jednak wypowiedzieć się na temat tego, czy błąd ten popełniony został przez samego kierowcę rajdowego, czy też w skutek podpowiedzi jego pilota. Zgromadzone bowiem dowody nie dają możliwości stwierdzenia, jakie dyspozycje dyktował kierowcy jego pilot i czy dyspozycje te były przez kierującego realizowane dosłownie. Ponadto biegli wyrazili pogląd, że błąd popełniony przez Macieja L. nie można zakwalifikować jako naruszenie zasad bezpieczeństwa i przepisów obowiązujących podczas pokonywania odcinka specjalnego rajdu, na jakim doszło do wypadku. Biegli stwierdzili, że załoga samochodu oznaczonego Nr 28 nie naruszyła przepisów Regulaminu Rajdu , w czasie jazdy po feralnym łuku drogi nie rozwinęła prędkości granicznej stosowanych sposobów pokonywania łuku drogi, a zatem nie prędkość była przyczyną wypadku lecz wybrany i zrealizowany sposób pokonania łuku i muldy na wierzchołku wzniesienia. Z opinii biegłych wynika ponadto, że gdyby kierowca nie wykonał manewrów obronnych, to jego pojazd zjechałby na lewe pobocze, a nie, jak to się stało, na prawe. Zdaniem biegłych, zachowanie załóg rajdowych odmienne od optymalnych, mieści się jednak w granicach ryzyka sportowego i w takich kategoriach należy też oceniać zdarzenie będące przedmiotem postępowania. W tej sytuacji, mając na uwadze tak uzupełniony materiał dowodowy, prokurator zrewidował swoje pierwotne stanowisko i obecnie postanowił czyn z art. 177 § 2 kk umorzyć, wobec stwierdzenia, że zarzucony podejrzanemu czyn nie zawiera ustawowych znamion czynu zabronionego. Zaistniałe zdarzenie przeanalizowano także pod kątem występku z art. 155 kk - nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka. Znamiona tego występku są zrealizowane, gdy sprawca popełnia go na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo, że nie mając zamiaru jego popełnienia, przewidywał lub mógł przewidzieć popełnienie takiego czynu. Zważając jednak na zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności brak nagrań dyktowanych dyspozycji pilota i uzyskane opinie biegłych, prokurator uznał, że brak jest dostatecznych danych uzasadniających popełnienie tego czynu, tym samym i brak podstaw do zarzucenia takiego czynu Maciejowi L. W toku śledztwa badano także, czy organizatorzy imprezy, jaką był XXV Rajd Krakowski, nie dopuścili się zaniedbań organizacyjnych, w szczególności w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom imprezy, w tym organizację zaplecza ratowniczego. Stwierdzono, że plan zabezpieczenia XXV Rajdu Krakowskiego był zgodny z Ramowym Regulaminem Rajdów Samochodowych FIA i nie dopatrzono się w tym względzie żadnych uchybień. W tym stanie rzeczy, śledztwo zostało zakończone postanowieniem o umorzeniu postępowania. Należy nadmienić, iż kontynuowane jest natomiast postępowanie dotyczące prawidłowości leczenia Bartłomieja S.
2004-11-02



Do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty wpłynął akt oskarżenia przeciwko 5 - mężczyznom, którym Prokuratura Rejonowa Kraków-Nowa Huta zarzuciła doprowadzenie, bądź usiłowanie doprowadzenia szeregu instytucji finansowych do niekorzystnego rozporządzenia swoim mienie, poprzez wprowadzenie ich w błąd co do autentyczności przedłożonych dokumentów, stanowiących podstawę do uzyskania kredytów. Postępowanie przygotowawcze zostało wszczęte w związku z zawiadomieniem przez pracownika oddziału SKOK o prawdopodobieństwie usiłowania wyłudzenia kredytu w kwocie 10 000 zł. Bezpośrednio po tym, został zatrzymany Wacław P i Artur T. Jak ustalono w wyniku pierwszych czynności procesowych, Artur T. zgłosił się w oddziale SKOK mieszczącym się w DH Wanda, składając wniosek kredytowy i załączając zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach. Legitymował się przy tym dowodem osobistym i prawem jazdy wystawionymi na inne nazwisko. Po sprawdzeniu, że wymieniona w dokumentach osoba nie pracuje w firmie, figurującej jako rzekomy wystawca zaświadczenia, została wezwana na miejsce Policja. W toku dalszych czynności ustalono, że na figurujące w dokumentach nazwisko złożono wiele wniosków kredytowych w różnych bankach i instytucjach finansowych. Stwierdzono, że zamysł "interesu", mającego polegać na pobieraniu kredytów w różnych bankach powstał już w kwietniu br. Sprawcy omówili wówczas szczegóły, przygotowując fałszywe dokumenty na obce nazwisko ze zdjęciem Artura T. Po raz pierwszy, podejrzany ten użył ich w salonie sieci idea, gdzie zamierzał kupić w promocyjnej cenie telefon komórkowy, jednak zamierzonego celu nie osiągnął, bowiem ujawniono, że osoba o nazwisku figurującym w dokumentach już jest dłużnikiem sieci. Następnie złożył on dokumenty w supermarkecie Carrefure, w celu uzyskania karty kredytowej, uprawniającej do zakupów w tym sklepie. W dniu 23 lipca 2004r. Artur T. powtórzył proceder w Eurobanku, a następnie w Mbanku. Wcześniej jednak, przewidując potrzebę legitymowania się przy staraniach o kredyt bez poręczycieli, opłaconymi rachunkami za media, sprawcy wynajęli specjalnie do tego celu mieszkanie. W okresie od czerwca do 29 lipca 2004r. sprawcy usiłowali także pobrać na raty materiały budowlane w Lubaniu, gdzie złożyli kolejny komplet sfałszowanych dokumentów i w firmie kredytowej Chrobry. Łącznie, przedstawione sprawcom zarzuty dotyczą kwoty ponad 44 tysiące złotych. W toku śledztwa stwierdzono, że pomysłodawcą, organizatorem i osobą kierującą przestępczym procederem był Grzegorz T. Pozostałe dwie osoby objęte aktem oskarżenia, a to Janusz B. i Krzysztof R. zajmowali się przygotowaniem i dostarczeniem sfałszowanych dokumentów. Tylko trzej z podejrzanych przyznali się do winy i złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze bez przeprowadzenia rozprawy sądowej, proponując stosowne kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby i stosowne grzywny. Wobec uznania, ze zachodzą przesłanki ustawowe do zastosowania instytucji przewidzianej w art. 335 § 1 kpk, prokurator zamieścił w akcie oskarżenia wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie im uzgodnionej kary, bez przeprowadzenia rozprawy. Zarzucony bowiem wszystkim występek jest zagrożony karą, nie przekraczającą 10 lat pozbawienia wolności. Wszyscy podejrzani to mieszkańcy Krakowa i okolic, w wieku od 26 do 40 lat, dotychczas nie karani. W toku postępowania przygotowawczego prokurator stosował wobec nich poręczenia majątkowe w kwotach od 5-7 tysięcy złotych.
2004-11-03



Wydział Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Krakowie prowadzi śledztwo w sprawie wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach i działania przez osoby pełniące funkcję w radach nadzorczych i zarządach na szkodę „Polmozbyt Kraków” S.A. oraz innych podmiotów prawa handlowego, kapitałowo i osobowo powiązanych z w/w spółką, a następnie przyjęcia przez w/w osoby do własnego majątku w ten sposób uzyskanych środków płatniczych i praw majątkowych w celu udaremnienia wykrycia i stwierdzenia przestępczego ich pochodzenia. W toku tego postępowania szczegółowa analiza powiązań kapitałowych pomiędzy pokrzywdzonymi podmiotami prawa handlowego wykazała, iż jedną ze spółek, którą sprawcy posłużyli się transferując akcje „Polmozbyt Kraków” S.A. w celu ukrycia ich przestępczego pochodzenia była „Grupa Inwestycyjna” S.A. z siedzibą w Opolu. Wymieniona spółka funkcjonowała uprzednio jako Przedsiębiorstwo Państwowe „Centrala Nasienna” w Opolu, którą w dniu 28 listopada 1995 r Skarb Państwa powołał i przekształcił w nowy podmiot o nazwie „Centrala Nasienna Handel – Usługi S.A.”, z siedzibą w Opolu. Na podstawie uchwały Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy w 2001r. zmieniony został statut firmy i nazwa na Grupa Inwestycyjna Opole S.A. , a jej prezesem od lipca 2002r. został Krzysztof G. W toku prowadzonego śledztwa ujawniono, okoliczności, świadczące o nieprawidłowościach w dokumentacji firmy. Jeden z przesłuchanych w sprawie świadków zeznał, że w listopadzie 2003r. podczas spotkania z prezesem spółki, ten okazał mu rzekomo podpisane przez niego dokumenty spółki, wypytywał go o posiadane wiadomości związane z jej działalnością, sugerując, by w przypadku przesłuchania przez organy ścigania potwierdził, iż podpisy jego nazwskiem zostały złożone z jego upoważenia. Podpisy te świadczyły, że bez jego zgody został on wybrany i pełnił funkcje w Radzie Nadzorczej opolskiej Spółki. Przeprowadzone przez funkcjonariuszy CBŚ czynności doprowadziły do zabezpieczenia dokumentacji opolskiej spółki i jej córki w Chróstach, a dalsze czynności procesowe wskazały na osobę prezesa, jako sprawcy fałszerstwa dokumentów, polegającego na składaniu podpisów za wspomnianą wyżej osobę. Przesłuchany w chrakterze podejrzanego Krzysztof G. przyznał się do podpisania imieniem i nazwiskiem wspomnianej osoby uchwał, sprawozdań i protokołów z posiedzeń Rady Nadzorczej Grupy Inwestyczyjnej S.A. Analizując ujawniony materiał dowodowy stwierdzić należy, iż łącznie Krzysztof G. czterdzieści dwa razy podrobił podpisy wspomnianej osoby pod protokołami z posiedzeń, uchwałami i sprawozdaniami rady nadzorczej spółek. Podejrzany dotychczas nie był karany, w toku postępowania przygotowawczego prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Korzystając z dobrodziejstwa przepisu art. 335 kpk podejrzany złożył wniosek o wydanie wyroku skazującego,. bez przeprowadzenia rozprawy, w związku z czym, prokurator zawarł w akcie oskarżenia wniosek o wymierzeniu mu uzgodnionej kary. Przestępstwo z art. 270 § kk jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Opolu.








2004-11-04



Wydział VI do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Krakowie prowadzi wielowątkowe i wieloosobowe śledztwo związane z popełnieniem lub usiłowaniem popełnienia dużej liczby przestępstw asekuracyjnych. Z przedmiotowego postępowania przygotowawczego wyłączono do odrębnego śledztwa materiały przeciwko części osób podejrzanych, którzy po obszernych wyjaśnieniach, złożyli wnioski odnośnie dobrowolnego poddania się karze. W odniesieniu do tej 6-osobowej grupy podejrzanych, prokurator zakończył postępowanie przygotowawcze, kierując do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy akt oskarżenia wraz z wnioskiem o wydanie wyroku bez przeprowadzenia rozprawy i skazanie na uzgodnione z podejrzanymi kary. W toku śledztwa stwierdzono, że podejrzani, działając z zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej, pozorowali kolizje drogowe, w celu uzyskania nienależnych mi odszkodowań z tytułu umów ubezpieczenia pojazdów. Akt oskarżenia dotyczy łącznie 9 kolizji drogowych, pomiędzy różnymi pojazdami zachodnich marek, zmierzającymi do wyłudzenia kwot odszkodowań w wysokości od 1 900 zł nawet do 28 000 zł. W niektórych przypadkach do spowodowania kolizji został użyty stary samochód Fiat 125p, którego podejrzani zakupili specjalnie do tego celu. Tylko w niektórych przypadkach doszło do wypłaty odszkodowania, w pozostałych, sprawcy spotkali się z odmową wypłaty, wobec powzięcia przez zakład ubezpieczeniowy podejrzenia co do okoliczności zaistnienia kolizji. Wszyscy podejrzani objęci aktem oskarżenia posiadali pracę i samochody zachodnich marek. Przed sądem będą odpowiadać z wolnej stopy, ponieważ w toku postępowania przygotowawczego prokurator bądź nie stosował, bądź stosował tylko wolnościowe środki zapobiegawcze. W odniesieniu do pozostałych podejrzanych, ujawnionych w toku śledztwa, postępowanie przygotowawcze w dalszym ciągu jest w toku.

2004-11-04



Do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia wpłynął akt oskarżenia przeciwko dwóm obywatelom Armenii i współdziałającemu z nimi mieszkańcowi Skawiny, pozostającym pod zarzutem udzielenia korzyści majątkowej w kwocie 800 zł. funkcjonariuszom Straży Granicznej w celu nakłonienia ich do usunięcia teczki osobowej obywatelki armeńskiej, założonej w Wydziale Spraw Obywatelskich i Migracji Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, mającej zawierać podrobione dokumenty dotyczące legalizacji pobytu cudzoziemki na terenie Polski. Postępowanie w tej sprawie prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Śródmieście Wschód zostało wszczęte w sierpniu 2004r. w związku z zawiadomieniem złożonym przez funkcjonariusza Straży Granicznej, któremu zaoferowano przyjęcie korzyści majątkowej. W toku dochodzenia stwierdzono, że czasowo przebywające w Polsce małżeństwo armeńskie zamieszkiwało w wynajmowanym mieszkaniu w Krakowie. W związku z kończącym się okresem obowiązywania wydanej żonie karty pobytu, jej mąż osobiście podjął się załatwienia formalności związanych z przedłużeniem prawa pobytu w Polsce. W tym celu złożył w Wydziale Spraw Obywatelskich i Migracji Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie stosowne dokumenty, między innymi umowę najmu mieszkania i odpowiednie zaświadczenie z Ambasady Armenii. Dowiadując się po pewnym czasie o stan sprawy, uzyskał informacje, że cała teczka dotycząca jego żony została zabezpieczona przez Policję, w związku z podejrzeniem fałszerstwa złożonych dokumentów, między innymi umowy najmu mieszkania. Wówczas to, wspólnie ze swoim bratem i właścicielem wynajmowanego mieszkania wpadli na pomysł, aby udać się do badających sprawę funkcjonariuszy Straży Granicznej i zaproponować im korzyść majątkową w kwocie 3 000 zł. w zamian za odstąpienie od stosowania konsekwencji prawnych wobec obywatela Armenii i za usunięcie teczki jego żony, zawierającej sfałszowaną dokumentację, obciążającą Ormianina.. Jako zaliczkę, wręczyli funkcjonariuszowi kwotę 800 zł. Wobec wcześniejszych sugestii, funkcjonariusz nagrywał przeprowadzoną z mężczyznami rozmowę, a następnie taśmę przekazał funkcjonariuszom Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, składając stosowne zawiadomienie o przestępstwie. Sprawcom grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. W toku postępowania przygotowawczego prokurator stosował wobec nich poręczenia majątkowe i zakazy opuszczania kraju, celem zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Odrębnie prowadzone jest śledztwo związane z zaistniałymi nieprawidłowościami w toku postępowań administracyjnych prowadzonych w Wydziale Spraw Obywatelskich i Migracji Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, polegającymi na fałszowaniu i posługiwaniu się podrobionymi dokumentami oraz łapownictwie czynnym i biernym.
2004-11-09



W dniu 3 sierpnia 2004r. został zatrzymany jako podejrzany o przyjęcie korzyści majątkowej Robert T. - dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Krakowa. W związku z tym Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Wschód wszczęła śledztwo, w toku którego stwierdzono, że zdarzenie miało miejsce w związku z prowokacyjną wizytą u dyrektora Wydziału dziennikarza TVN. Zwrócił się on do dyrektora z prośbą o przyspieszenie wydania wtórnika prawa jazdy, w zamian za co, po uruchomieniu przez tego ostatniego tzw. "przyspieszonej drogi", wręczył mu korzyść majątkową w kwocie 500zł. Fakt ten dziennikarz zarejestrował na taśmie video ukrytą kamerą. Kiedy jeszcze w trakcie wizyty dziennikarza w gabinecie dyrektora, ten ostatni zainteresował się zawartością torby, dziennikarz przyznał, że zdarzenie zostało sfilmowane, po czym telefonicznie wezwał na miejsce policję. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Robert T. nie przyznał się do popełnienia przestępstwa, potwierdził natomiast fakt, że mężczyzna pozostawił kopertę z zawartością banknotów, którą zamierzał przed jego wyjściem z gabinetu oddać mu. W toku śledztwa dziennikarz zeznał, że zajmuje się tzw. "dziennikarstwem śledczym", a uzyskawszy informacje, że w Wydziale Komunikacji mają miejsce przypadki korupcji, postanowił to sprawdzić i następnie przekazać kasetę z nagraniem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, z uwzględnieniem treści utrwalonych na kasecie video, opinii biegłego i wyników przeprowadzonego eksperymentu, prokurator umorzył postępowanie prowadzone w zakresie łapownictwa czynnego oraz w sprawie złożenia przez dziennikarza fałszywego oświadczenia odnośnie utraty prawa jazdy we wniosku skierowanym do Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Krakowa, w obu kwestiach wobec stwierdzenia znikomej szkodliwości wymienionych czynów, oskarżając Roberta T. o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie 500 zł. w związku z pełnieniem przez niego funkcji publicznej dyrektora Wydziału. W toku śledztwa przesłuchano niespełna 70 osób w charakterze świadków, przeprowadzano analizy akt postępowań o wydanie prawa jazdy z wykorzystaniem "przyspieszonego trybu", badano szereg dokumentów zabezpieczonych na potrzeby postępowania, celem stwierdzenia, czy zaistniałe zdarzenie miało charakter incydentalny, czy też było powtarzającym się procederem. Zgromadzony w ten sposób materiał dowodowy nie dał jednak podstaw do przedstawienia zarzutów innym pracownikom Wydziału bądź przypisania innych czynów jego dyrektorowi. W toku postępowania przygotowawczego wobec podejrzanego stosowany był areszt tymczasowy, który następnie zamieniono na poręczenie majątkowe, wobec ustania przyczyny, dla której początkowo stosowano izolacyjny środek zapobiegawczy. Czyn z art. 228 § 1 kk zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
2004-11-15



Prokuratura Rejonowa Kraków-Nowa Huta skierowała do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty akt oskarżenia przeciwko 5-osobom, którzy zostali oskarżeni o popełnienie szeregu przestępstw przeciwko mieniu, polegających głównie na doprowadzeniu różnych osób pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, przywłaszczaniu mienia powierzonego oraz wymuszeniach rozbójniczych. W toku przeprowadzonego śledztwa prokuratura ustaliła, że tylko w okresie od kwietnia do września 2003r. Sprawcy, działając wspólnie i w różnych konfiguracjach osobowych, wyłudzili od kilkudziesięciu osób łącznie co najmniej 150 tyś. zł, wprowadzając pokrzywdzonych w błąd co do możliwości i zamiaru załatwienia pożyczek i sporządzenia przydatnych do tego celu biznes planów. Sprawcy działali pod szyldem zarejestrowanych przez siebie firm AWW „Raamzess”, AWW "Inkasent" i Kancelarii Doradztwa Finansowo-Bankowego „Milenium Invest”. Całość zgromadzonego w toku postępowania przygotowawczego materiału dowodowego wskazywał, że w przestępczym procederze uczestniczyi Wojciech W. - właściciel firm "Raamzess" i "Milenium Invest" oraz jego współpracownicy: Rafał Ł. Krzysztof S. i Rafał S. Modus operandi każdorazowo był analogiczny - klient uzyskiwał informację o możliwości pozyskania kredytu lub pożyczki za pośrednictwem wymienionych firm najczęściej z enigmatycznych ogłoszeń prasowych. Szczegółów dowiadywał się podczas wizyty w firmie. Pozyskanie kredytu lub pożyczki miało następować na podstawie pisemnej umowy, na mocy której firma zobowiązywała się do opracowania biznes planu - dokumentu, mającego być nieodzownym warunkiem uzyskania pieniędzy, a następnie poszukiwania wierzyciela - pożyczkodawcy lub odpowiedniego banku. Od osób starających się o kredyt pobierane były płaty w kwotach od 1000 do 5000 zł, przeznaczone rzekomo na pokrycie kosztów manipulacyjnych banku lub pożyczkodawcy, a także opracowania biznes planów, które to dokumenty w rzeczywistości bądź nie zostały wykonane bądź nie spełniały wymogów przewidzianych dla tego typu opracowań. W rzeczywistości, żadna z pokrzywdzonych osób nie uzyskała dochodzonego kredytu, a podpisywane umowy i doręczane im przez sprawców dokumenty, miały jedynie na celu zwiększać wiarygodność klientów do firmy, którą reprezentowali, stwarzać pozory wywiązywania się z umów, zwiększać zaufanie do nich. Ponadto sprawcy dopuszczali się również innych przestępstw, polegających na przywłaszczaniu pieniędzy lub różnych przedmiotów odzyskanych od dłużników w ramach prowadzonej działalności windykacyjnej oraz wymuszeń rozbójniczych. W popełnieniu niektórych czynów z tych ostatnich brała udział piąta oskarżona osoba Piotr Z. Sprawcy działali na terenie Krakowa i okolicy. Są w wieku od 24 do 40 lat Sprawcom zarzucono łącznie XXXVI różnych przestępstw, przy czym, każdy z nich zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 10.
2004-11-17



Do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza trafił akt oskarżenia przeciwko Leszkowi L. oskarżonemu o popełnienie czynów z art. 160 § 1 kk i 160 § 3 kk. Śledztwo w tej sprawie nadzorowała Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze, w związku ze zdarzeniem zaistniałym w dniu 16 stycznia 2004r. w jednej z krakowskich przychodni zdrowia. W toku postępowania przygotowawczego stwierdzono, że krytycznego dnia Leszek L. w godzinach popołudniowych udał się do NZOZ Przychodni Dębniki przy ul. Szwedzkiej, celem uzyskania konsultacji lekarskiej. Po wejściu pacjenta do gabinetu lekarskiego, w czasie wypisywania recept, lekarz kątem oka zauważył wypełzającego z kieszeni kurtki pacjenta węża, który następnie wślizgnął się na biurko lekarza. Widząc ten fakt, lekarz obawiając się o swoje zdrowie, odsunął się od biurka, na co Leszek L., chowając węża ponownie do kieszeni kurtki oświadczył, aby się nie bał, bo to jest "tylko kobra malajska". Na tym wizyta u lekarza się zakończyła, ale godzinę później Leszek L. wrócił do przychodni, domagając się natychmiastowej pomocy lekarskiej. Z relacji przekazanej pracownicy rejestracji wynikało, że ukąsiła go kobra. Kiedy rejestratorka dopytywała się o to, co się stało i skierowała go do dyżurnego chirurga, Leszek L. zaczął uderzać rękoma o szybę rejestracji i przez okienko wrzucił do środka kobrę, która odbiła się o brzuch rejestratorki i upadła na jej biurko. Przerażona rejestratorka schowała się za betonowy filar znajdujący się wewnątrz, a w tym czasie Leszek L. sięgnął po węża przez okienko w szybie i ponownie schował go do kieszeni kurtki. Następnie sprawca udał się na I piętro do gabinetu chirurga, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy i wezwano karetkę pogotowia, celem przewiezienia go do szpitala. O zdarzeniu powiadomiono także policję i straż. Na miejscu zabezpieczono także węża, którego chwilę przed zabraniem przez pogotowie zadeptał podejrzany. W toku postępowania przygotowawczego potwierdzono fakt, że zabezpieczonym wężem była kobra malajska, należąca do jadowitych i bardzo niebezpiecznych. Bezspornym zdaniem prokuratora jest, że przychodząc z kobrą do miejsca publicznego, bez należytego zabezpieczenia posiadanego przy sobie płaza , stwarzał realne zagrożenie dla życia i zdrowia znajdujących się w otoczeniu osób. Z tego względu przedstawione mu zostały zarzuty narażenia rejestratorki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na jej zdrowiu, poprzez wrzucenie do pomieszczenia rejestracji kobry malajskiej oraz nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia lekarza, poprzez dopuszczenie do wpełznięcia węża na biurko lekarza. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Leszek L. nie przyznał się do winy, twierdząc, że był przekonany, iż wąż jest martwy. Jego wyjaśnieniom prokurator nie dał wiary, biorąc pod uwagę fakt, że Leszek L. jest biegłym sądowym, posiadającym specjalistyczną wiedzę na temat gadów i płazów, zatem mogącym rozpoznać stan węża i mającym pełną świadomość zagrożenia dla życia i zdrowia wskutek ugryzienia kobry malajskiej.
2004-11-18



Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Danucie M., pozostającej pod zarzutem przywłaszczenia powierzonych jej pieniędzy w łącznej kwocie 12 417 zł. na szkodę Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Danuta M. była pracownikiem korpusu służby cywilnej, zatrudnionym na stanowisku referenta do spraw finansowo-gospodarczych w jednym z krakowskich komisariatów. Jako taka, posiadała upoważnienie do pobierania zaliczek na poczet różnych należności finansowych i dokonywania wypłat pracownikom komisariaty. Następnie zobowiązana była do każdorazowego rozliczenia pobranej w kasie KMP zaliczki, co uprawniało ją do pobrania następnej. W toku postępowania przygotowawczego stwierdzono, że zdarzały się przypadki nieterminowego rozliczenia pobranych zaliczek, jednak Danuta M. była długoletnim pracownikiem, cieszącym się zaufaniem, wskutek czego, niejednokrotnie udzielano jej zaliczek na następne wypłaty, mimo nierozliczenia poprzedniej. Śledztwo wykazało, że w okresie od października 2000 r do marca 2002r. przywłaszczyła sobie łącznie kwotę 12 144 zł. - pieniędzy należnych funkcjonariuszom oraz kwotę 273 zł. należną pracownikom cywilnym z tytułu różnych świadczeń pieniężnych. Stwierdzono ponadto, że na listach rozliczających pobrane zaliczki, fakt wypłaty funkcjonariuszom świadczeń pieniężnych dokumentowany był podpisami, które jak się okazało, nie były nakreślone przez zainteresowane osoby. Sprawa trafiła do Prokuratury, gdy jeden z funkcjonariuszy Policji upomniał się o wypłatę należnych mu pieniędzy, a podejrzana najpierw zwodziła go, twierdząc, że jeszcze nie pobrała zaliczki na poczet wypłaty, bądź, że nie ma czasu, aż wreszcie po sprawdzeniu na arkuszu wypłat okazało się, że znajduje się tam podpis potwierdzający odbiór pieniędzy. Przeprowadzone badanie pismoznawcze wykazało, że 23 podpisy funkcjonariuszy zostały sfałszowane. W wydanej opinii biegły jednak nie wskazał w sposób kategoryczny na Danutę M. jako osobę podrabiającą podpisy. Przesłuchana w charakterze podejrzanej Danuta M. przyznała się do faktu przywłaszczenia pieniędzy i odmawiając składania wyjaśnień, złożyła wniosek o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenie jej uzgodnionej z prokuratorem stosownej kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, kary grzywny oraz obowiązku naprawienia szkody.
2004-11-18



W toku kontynuowanego śledztwa, dotyczącego działalności zorganizowanej grupy przestępczej, mającej na celu wprowadzanie do obrotu pochodzących z nielegalnego źródła papierosów, alkoholu i środków odurzających, zatrzymane zostały dalsze 4 osoby. W kolejnych, nowo ujawnionych miejscach w rejonie Olkusza i Dąbrowy Górniczej, gdzie prowadzona była działalność przestępcza, polegająca na oczyszczaniu i oznaczaniu podrobionymi znakami akcyzy alkoholu przemysłowego oraz przechowywane były wyroby tytoniowe w postaci papierosów różnych marek, pochodzących z nielegalnego źródła, zabezpieczono prawie 500 litrów alkoholu, znaczne ilości papierosów, kilkadziesiąt tysięcy opakowań szklanych i urządzenia służące do konfekcjonowania przetworzonego alkoholu. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Krakowie Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w dniu 19 listopada 2004r. tymczasowo aresztował 2- mężczyzn i 2-kobiety. Podejrzane są studentkami wyższych uczelni z Krakowa i Dąbrowy Górniczej. Jednym z aresztowanych mężczyzn jest Jerzy M. - emerytowany policjant, od kilkunastu lat poza służbą zawodową. Uzasadniając stosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego wobec podejrzanych, Sąd w całej rozciągłości podzielił stanowisko Prokuratury co do uprawdopodobnienia na obecnym etapie postępowania faktu funkcjonowania sprawców w zorganizowanej grupie przestępczej, ukierunkowanej na prowadzenie działalności przestępczej Tym samym, w chwili obecnej w sprawie aresztowanych jest łącznie 14 osób, jedna osoba pozostaje pod dozorem policji. Śledztwo dotyczące przestępczej działalności omawianej grupy przestępczej prowadzi Wydział Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Krakowie od października br.
2004-11-19



Prokuratura Rejonowa Kraków-Nowa Huta prowadziła postępowanie przygotowawcze w związku z budową przy ul. Proszowickiej w Bochni wjazdu i zjazdu z drogi wojewódzkiej Nr 965 do nowo wybudowanej stacji benzynowej. Z ustaleń powziętych w toku śledztwa wynika, że budowa stacji paliw płynnych realizowana była przez prywatnego inwestora na działkach stanowiących jego własność, zgodnie z uzyskanymi początkowo warunkami zabudowy i zagospodarowania przestrzennego oraz pozwoleniem na budowę. Inwestycja ta kwestionowana była przez sąsiadów w drodze postępowań administracyjnych, co skutkowało dwukrotnym rozpoznaniem sprawy przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnowie, a końcowo przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, który decyzję Burmistrza Miasta Bochnia o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu uchylił, jako sprzeczną z zapisami miejscowego ogólnego planu zagospodarowania przestrzennego dla Miasta Bochni. Kwestionowana także była decyzja Starosty o pozwoleniu na budowę tej stacji oraz decyzje administracyjne wydane w toku postępowań administracyjnych w sprawie budowy wjazdu i zjazdu z drogi wojewódzkiej Nr 965 na teren realizowanej inwestycji. Ostatecznie, obiekt w postaci stacji paliw płynnych został zbudowany mimo braku ostatecznej decyzji w przedmiocie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla tej inwestycji, a Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Bochni decyzją z dnia 3 grudnia 2003r. udzielił właścicielom pozwolenia na użytkowanie stacji paliw wraz z zapleczem. W dacie wydania tej decyzji, zjazd i wjazd do stacji był objęty odrębnym projektem, w zakresie którego, toczyły się odrębne postępowania administracyjne. Zatem, obiekt mógł być użytkowany przez inwestora z wykorzystaniem dojazdu zastępczego poprzez sąsiednią działkę do ul. Hutniczej. Wbrew wydanym decyzjom, w dniu 24 czerwca 2004r. na terenie stacji paliw płynnych pojawiły się koparki i walec, które przystąpiły do przebudowy starego dojazdu do posesji, na której zbudowano stację benzynową, od drogi wojewódzkiej. Pomimo interwencji na miejscu funkcjonariuszy Policji, roboty drogowe były kontynuowane w następnych dniach. Także przybyły na miejsce inspektor nadzoru budowlanego polecił właścicielowi wstrzymanie prac, do czego jednak ten ostatni się nie zastosował. W protokole Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego opisane zostały wykonane roboty, polegające na utwardzeniu podbudowy pod zjazdy, a następnie wykonanie nawierzchni. W dniu 6 września 2004r. zostało wydane postanowienie Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie nakazujące wstrzymanie robót polegających na dobudowie połączenia placu, na którym posadowiona była stacja paliw, z drogą wojewódzką. Mając na uwadze ustalenia powzięte na podstawie przeprowadzonego postępowania przygotowawczego, prokurator przedstawił inwestorowi Henrykowi K. zarzut prowadzenia bez wymaganego pozwolenia robót budowlanych. Przystępując bowiem do wykonania wymienionych prac, inwestor nie posiadał uzgodnień z zarządcą drogi oraz wymaganego prawem ważnego pozwolenia na budowę przedmiotowego wjazdu i wyjazdu. Wszelkie bowiem roboty budowlane wykonywane w granicach pasa drogowego, a związane z przebudową, nadbudową, czy dobudową zjazdu wymagają uzyskania pozytywnych uzgodnień z zarządcą drogi, zgłoszenia robót lub uzyskania prawomocnego pozwolenia na budowę. Dopiero dysponując takimi dokumentami, inwestor może przystąpić do realizacji inwestycji. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Henryk K. przyznał fakt prowadzenia w krytycznym czasie robót budowlanych, polegających na usunięciu ziemi z obszaru, na którym znajdował się stary wjazd na posesję, na której powstała stacja paliw płynnych, następnie wylaniu na tym terenie betonu, jednakże nie umiał stwierdzić, czy przyznaje się w tym zakresie do winy. Dotychczas nie był karany, jest on miejscowym przedsiębiorcą, prowadzącym działalność gospodarczą między innymi w zakresie sprzedaży paliw. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Bochni. Za czyn z art. 90 prawa budowlanego grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub kara pozbawienia wolności do lat 2.
2004-11-20



Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze oskarżyła trzech mieszkańców Krakowa o brutalne pobicie i krótkotrwałe pozbawienie wolności mężczyzny, celem zmuszenia go do wskazania miejsca zamieszkania konkretnych osób, co do których sprawcy mieli przypuszczenie, że przyczynili się do aresztowania syna jednego z nich. Zgromadzone w sprawie dowody pozwoliły na ustalenie, że w dniu 23 maja 2004r. ok. godz. 23:00 kiedy pokrzywdzony wracał do swego miejsca zamieszkania, w pewnym momencie zatrzymał się przed nim samochód, z którego wyszło dwóch znanych mu mężczyzn. Sprawcy pochwycili go z obu stron, pchnęli na maskę samochodu, następnie zaciągnęli go do pobliskiego śmietnika, gdzie brutalnie zaczęli go bić rękoma po całym ciele i kopać, żądając podania miejsca zamieszkania wskazanych kolegów. Następnie sprawcy zaciągnęli go do samochodu, wpychając na tylne siedzenie, grożąc, że wykończą wszystkich, przez których "poszedł siedzieć" syn jednego z nich. Kierujący samochodem trzeci ze sprawców podjechał pod wskazany blok, następnie sprawcy wyciągnęli pobitego, krwawiącego pokrzywdzonego z samochodu, aby ten podprowadził ich pod mieszkanie kolegi. Po drodze Łukasz S. w dalszym ciągu był bity. Ponieważ drzwi wskazanego mieszkania nikt nie otworzył, sprawcy biciem zmusili go, by podał adres kolejnego kolegi. Ich agresywna postawa we wskazanym mieszkaniu spowodowała, że została wezwana Policja i pogotowie ratunkowe. W wyniku pobicia, Łukasz S. doznał stłuczenia głowy, twarzy, rany tłuczonej okolicy skroni i czoła, stłuczenia nosa. Przesłuchani w charakterze podejrzanych Jan F., Zygmunt S. i Grzegorz K. podali odmienny od pokrzywdzonego przebieg zdarzenia, nie przyznając się do winy. Podstawą ustaleń prokuratury były jednak jeszcze inne dowody, zgromadzone w toku postępowania przygotowawczego. Wszyscy oskarżeni dotychczas nie byli karani. Grozi im kara pozbawienia wolności do lat 5.


2004-11-20



W dniu 22 listopada 2004r. Prokurator Okręgowy w Krakowie podpisał i przesłał Prokuratorowi Apelacyjnemu, celem nadania drogi służbowej, wniosek adresowany do Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym w Warszawie o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Jacka S. - prokuratora Prokuratury Rejonowej w Kielcach-Zachód. Sformułowanie tego wniosku stało się uzasadnione w związku z prowadzonym od 22 czerwca 2004r. przez Wydział VI Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Krakowie postępowaniem w sprawie prawdopodobieństwa doprowadzenia, w zamian za uzyskanie korzyści majątkowej w kwocie 20.000 zł, do uchylenia środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania, stosowanych względem podejrzanych, przeciwko którym w Prokuraturze Rejonowej w Kielcach toczyło się w 2002r. postępowanie karne.Uchylenie immunitetu prokuratorskiego i przesłuchanie w odpowiednim charakterze prokuratora prowadzącego wówczas postępowanie, umożliwi wszechstronne wyjaśnienie okoliczności związanych ze zwolnieniem wspomnianych podejrzanych z aresztu i sposobem zakończenia prowadzonych wówczas przeciwko nim postępowań karnych, a w razie potwierdzenia się faktu przyjęcia przez prokuratora korzyści majątkowej, także pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej.
2004-11-22



Wydział VI Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Krakowie zakończył śledztwo prowadzone przeciwko kilku osobom, w tym prokuratorowi w stanie spoczynku i jednemu z krakowskich adwokatów, w związku z zawiadomieniem Zbigniewa B. o składanych mu przez nieznane osoby ofertach korzystnego załatwienia, toczącego się przeciwko niemu przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie postępowania karnego. Na podstawie zgromadzonych w sprawie dowodów stwierdzono, że przedmiotowa propozycja została wysunięta w związku z wyznaczeniem na dzień 27 kwietnia br. terminu rozprawy przeciwko Zbigniewowi B. i sprowadzała się do nieformalnego załatwienia mu kserokopii z akt sądowych oraz udzielenia pomocy oskarżonemu dla uniknięcia przez niego odpowiedzialności karnej. W realizacji tego zamysłu miało pomóc odroczenie terminu rozprawy poprzez załatwienie zaświadczenia lekarskiego, potwierdzającego niezdolność oskarżonego do stawiennictwa na rozprawie, celem zyskania czasu do zdobycia informacji na temat prokuratorskiej "strategii oskarżenia" i proponowanych wniosków dotyczących wymiaru kary, w zamian za korzyść materialną wynoszącą 20.000 zł. Ostatecznie, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał podstawę skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciwko 6-osobom, w tym, przeciwko Beacie R. - kierowniczce sekretariatu, której zarzucono przyjęcie korzyści majątkowej w postaci butelki koniaku wartości 40 zł. w zamian za wydanie osobie nieuprawnionej kserokopii z akt postępowania sądowego i niedopełnienie obowiązku powiadomienia przełożonych o złożonej jej w innym przypadku obietnicy udzielenia korzyści majątkowej w kwocie 200 zł i butelki koniaku w zamian za działanie naruszające przepisy prawa. Oskarżeniem objęty został prokurator w stanie spoczynku - Paweł H., któremu Prokuratura zarzuciła łącznie 4 - czyny, w tym dwa dotyczące przyjęcia korzyści majątkowych bądź obietnicy ich wręczenia w związku z pełnieniem funkcji publicznej prokuratora w czerwcu 1998r. i listopadzie 2002r. w zamian za podjęcie działań naruszających prawo, lub podjęcie się pośrednictwa załatwieniu korzystnego dla oskarżonego orzeczenia sądu, a w odniesieniu do zdarzenia łączącego się z ofertą udzieloną Zbigniewowi B. w kwietniu 2004r. - usiłowanie utrudniania prowadzonego przeciwko wymienionemu postępowania sądowego poprzez między innymi powoływanie się na wpływy w prokuraturze i załatwienie poświadczającego nieprawdę zaświadczenia lekarskiego mającego posłużyć do odroczenia rozprawy. Oskarżeniem objęta została także współdziałająca wspólnie z byłym prokuratorem Halina S. a także Magdalena M, która powołując się na wpływy w sądzie podjęła się załatwienia dla oskarżonego, w zamian za korzyść majątkową kserokopii z akt sprawy. Kolejnymi osobami oskarżonymi w niniejszej sprawie jest lekarz - Wojciech C. któremu Prokuratura zarzuca pomoc w popełnieniu przez współoskarżonych przestępstwa polegającego na utrudnianiu postępowania karnego prowadzonego przeciwko Zbigniewowi B, poprzez sporządzenie dokumentacji i wystawienie zaświadczenia lekarskiego poświadczających nieprawdę co do kontaktu z pacjentem, jego osobistego przebadania i postawienia diagnozy. Drugi zarzut dotyczy innego skazanego, co do którego wystawione w taki sam sposób zaświadczenie lekarskie miało służyć do odroczenia terminu posiedzenia sądu. Piotr N. - osoba, dla której zaświadczenie takie miało być wystawione, także została objęta aktem oskarżenia. W toku postępowania przygotowawczego powzięto przypuszczenie, że w przestępczy proceder zamieszany jest również jeden z krakowskich adwokatów, który w dniu 22 kwietnia 2004r. uczestniczył w spotkaniu Zbigniewa B. z Pawłem H i Haliną S. i wspólnie z nimi w związku z zawiadomieniem przez Zbigniewa B. prokuratury o udzielonych mu propozycjach, został zatrzymany. Wstępne ustalenia i okoliczności przedmiotowego spotkania, jak i prowadzone podczas jego trwania rozmowy, nagrane na taśmie magnetofonowej, dały podstawę prokuratorowi do przedstawienia również Januszowi F. współdziałania z Pawłem H. i Haliną S. w zakresie podjęcia się pośrednictwa w korzystnym dla oskarżonego załatwienia sprawy, w zamian za korzyść majątkową w kwocie 20.000 zł. Przesłuchany w charakterze podejrzanego adwokat Janusz F. zeznał, że nie wiedział nic o podjętej przez pozostałych podejrzanych próbie nielegalnego pozyskania kserokopii dokumentów z akt sprawy i o tym, że dostarczone podczas spotkania zaświadczenie lekarskie poświadczało nieprawdę, zaś rozmowę ze Zbigniewem B. traktował jako typową dla nawiązania stosunku między obrońcą a klientem, i nie wykraczającą poza przyjęte w tym zakresie zasady, w tym także w zakresie podjęcia się uzyskania od prokuratora informacji objętych tajemnicą postępowania przygotowawczego, a niezbędnych do reprezentowania klienta. Wyniki przeprowadzonych w toku śledztwa czynności mających na celu weryfikację zgromadzonych dowodów, w szczególności konfrontacji, których rezultaty oceniono w powiązaniu z wykonanym przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie pełnym odczytem treści nagranej podczas spotkania w hotelu Ibis rozmowy, nie dały prokuratorowi podstaw do odrzucenia, jako niewiarygodnej, wersji przebiegu zdarzenia, przytoczonej przez Janusza F. W tym stanie rzeczy, postępowanie prowadzone przeciwko adwokatowi zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego. W toku śledztwa wszystkie osoby przesłuchane w charakterze podejrzanych składali obszerne wyjaśnienia, przy czy do popełnienia zarzuconych im czynów przyznali się Halina S., Magdalena M i Wojciech C.. Odmienną wersję od powziętych przez prokuratora ustaleń przedstawili Paweł H., Beata R. i Piotr N. Należy zaznaczyć, iż przesłuchanie Pawła H. w charakterze podejrzanego było możliwe, po wyrażeniu przez Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym w Warszawie zgody, na pociągnięcie prokuratora w stanie spoczynku do odpowiedzialności karnej. W toku postępowania przygotowawczego wobec trzech podejrzanych prokurator wnioskował stosowanie aresztu tymczasowego, przy czym, po ustaniu przesłanek, dla których był on zastosowany, wobec dwóch osób został zamieniony na środki wolnościowe. Akt oskarżenia skierowany został zgodnie z własciwością miejscową do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie. Niektórym z oskarżonych grożą kary nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
2004-11-23



Wydział V Śledczy Prokuratury Okręgowej w Krakowie przejął z Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza do dalszego prowadzenia śledztwo w sprawie kradzieży na szkodę Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie grafik i litografii o szczególnym znaczeniu dla kultury. Pierwsze czynności w sprawie zostały podjęte przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w związku z zawiadomieniem w dniu 29 września 2003r. dyrektora Biblioteki Jagiellońskiej o przestępstwie polegającym na kradzieży grafik Brunona Schultza ze zbiorów biblioteki. Podjęte niezwłocznie czynności doprowadziły do zatrzymania, a następnie tymczasowego aresztowania Dariusza P. i Janusza K. Z poczynionych wstępnie ustaleń wynikało, że w dniach 26 września 2003r. Dariusz P. dokonał kradzieży grafiki o tytule „Infantka i jej karły” wartości ok. 15.000 zł, a nadto w dniach 26 i 27 września 2004r. działając w zamiarze zaboru następnych dzieł autorstwa B. Schultza z albumu o tytule „Xsięga Bałwochwalcza” usunął i przełożył do innej pozycji kartę tytułową i 5 sztuk grafik o tytułach „Ławka”, „Ogiery i Eunuchy”, „Udula, odwieczny ideał”, „Jej garderobiana” i „Pielgrzym”, łącznej wartości ok. 90.000 zł., a następnie w dniu 29 września wspólnie z JanuszemK. Podjęli próbę wyniesienia ich poza czytelnię. Ich zamiar nie został w pełni zrealizowany, wobec ujawnienia przez pracownika biblioteki faktu przełożenia grafik i interwencji pracowników ochrony. Wkrótce, w wyniku podjętych dalszych czynności procesowych stwierdzono, że Dariuszowi P. można przypisać również kradzież na szkodę Biblioteki Jagiellońskiej w dniach 15 i 17 września ubr. 12 grafik autorstwa Louis’a Debucourt’a z teki „Zbiory Polskich Ubiorów” o wartości co najmniej 9.600 zł. A Januszowi K. pomoc w zbyciu tych grafik oraz 2-ch tomów – VI i VIII – „Roczników Towarzystwa Naukowego z Uniwersytetem Krakowskim Połączonego", poprzez oddanie ich do sprzedaży w antykwariacie. Wyniki dalszego śledztwa wskazywały, że sprawcy mogą mieć związek z kradzieżami grafik, litografii i innych dzieł o szczególnym znaczeniu dla kultury na szkodę szeregu innych bibliotek z tereny całego kraju, a także na udział w tym przestępczym procederze także innych osób. W szczególności ujawniono, że Dariusz P. wspólnie z Aldoną B. Dokonali zaboru w celu przywłaszczenia 149 litografii autorstwa Napoleona Ordy na szkodę Uniwersytetu Wrocławskiego i 106 litografii tegoż autorstwa i 10 litografii Dzwonkowskiego na szkodę Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu. Nadto ustalono kolejnego podejrzanego Zbigniewa S., który od maja 2004r. także pozostaje w areszcie pod zarzutem kradzieży 46 sztuk litografii ze zbioru Albumy Lubelskie na szkodę Biblioteki Śląskiej w Katowicach oraz paserstwa drzeworytu „Płomień” i 4 miedziorytów z woluminu „Civitates Orbis Terranum” na szkodę Biblioteki Jagiellońskiej. W wyniku przeprowadzonych przeszukań w toku śledztwa ujawniono szereg dzieł sztuki, co do których trwa weryfikacja źródeł ich pochodzenia. Istnieją uzasadnione przypuszczenia, że niektóre z nich pochodzą z bibliotek Uniwersytetu w Toruniu i KUL. Uzyskane dowody wskazują na to, że sprawcy, działając w różnych konfiguracjach osobowych w odniesieniu do poszczególnych czynów, po uzyskaniu stosownych dokumentów, uprawniających ich do korzystania z bibliotek naukowych, usuwali ze zbiorów, interesujące ich litografie i grafiki, następnie korzystając ze stosownej okazji wynosili je na zewnątrz, by, po usunięciu pieczęci i znaków identyfikacyjnych, zbywać je za pośrednictwem antykwariatów. W toku postępowania poddano specjalistycznym badaniom i ekspertyzom częściowo odzyskane i zabezpieczone dzieła, celem ustalenia ich pochodzenia i określenia faktycznej wartości. W chwili obecnej wątek kradzieży na szkodę Bibliotek: Jagiellońskiej i Śląskiej zmierza do zakończenia i po przeprowadzeniu końcowych czynności procesowych z udziałem podejrzanych, śledztwo zostanie w tym zakresie zamknięte. Należy się spodziewać jeszcze w grudniu br. skierowania do sądu aktu oskarżenia. Za kradzież dzieł sztuki o szczególnym znaczeniu dla kultury grozi kara pozbawienia wolności do10 lat.
2004-11-24



W dniu 28 listopada 2004r. sąd na wniosek Prokuratora Rejonowego Kraków-Podgórze tymczasowo aresztował na okres 3 miesięcy dwóch dwudziestoletnich mieszkańców Krakowa, którzy dwa dni wcześniej napadli na 16-letniego chłopca udającego się w godzinach wieczornych na lekcje. Zdarzenie miało miejsce w Parku Kurdwanowskim. Sprawcy wykorzystując przewagę liczebną i fizyczną, zaczepili szesnastolatka, żądając wydania telefonu komórkowego, obszukali kieszenie jego odzieży, na koniec, jeden ze sprawców zadał mu cios nożem w okolice lewej strony klatki piersiowej. Ostrze ugodziło w komorę serca. Tylko natychmiastowa operacja uratowała chłopcu życie. Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze wszczęła śledztwo w sprawie o usiłowanie zabójstwa. Zatrzymanym przez funkcjonariuszy Policji sprawom prokurator przedstawił zarzuty usiłowania zabójstwa - jednemu z nich i obojgu - usiłowania rozboju. Podstawą wystąpienia z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie obu podejrzanych i zastosowania tego środka była realna obawa matactwa i utrudniania postępowania przygotowawczego oraz grożąca surowa kara. Rozbój zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 2 do 12 lat, zaś zabójstwo - nawet karą dożywotniego pozbawienia wolności. Zgodnie z treścią art. 14 § 1 kk sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa.
2004-11-29



Do Prokuratury Rejonowej Kraków-Nowa Huta wpłynęło zawiadomienie Naczelnika Małopolskiego Urzędu Skarbowego o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa polegającego na usiłowaniu wyłudzenia na szkodę Skarbu Państwa oraz różnych firm kwot odprowadzanego przez nie, należnego podatku VAT. Z treści zawiadomienia wynika, że nieznany sprawca (sprawcy) rozesłał do różnych podmiotów gospodarczych, zobowiązanych do płacenia podatku VAT, pisma, informujące o zmianie numeru rachunku bankowego, na który podatnicy odprowadzają podatek. Pisma sygnowane są podrobionymi pieczęciami Małopolskiego Urzędu Skargowego i podpisem osoby niepracującej w Urzędzie. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że podany numer rachunku bankowego miał pochodzić z innego banku, niż faktyczny bank, obsługujący MUS, a zawiadomienie takiej treści otrzymał Zarząd Budynków Komunalnych Urzędu Miasta Krakowa. Tylko w tym przypadku, gdyby doszło do przelania należnej kwoty podatku VAT, powstała w ten sposób szkoda mogłaby wynieść nawet 1,5 mln zł. Prokuratura Rejonowa Kraków-Nowa Huta wszczęła w związku z tym śledztwo, mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności związanych ze stwierdzonym przestępstwem usiłowania wyłudzenia mienia w wielkich rozmiarach, ustalenia do jakich firm zawiadomienie podobnej treści wpłynęło oraz wykrycie sprawcy. Niezwłocznie też podjęte zostały działania zmierzające do skutecznego zablokowania rachunku bankowego, na który mogły wpływać wpłaty tytułem podatku VAT oraz mające na celu zabezpieczenie dokumentacji bankowej. Po uzyskaniu postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie o zwolnieniu pracowników banku z zachowania tajemnicy bankowej, prokurator przystąpił do przesłuchania ich w charakterze świadków. Nadto, podjęte zostały zakrojone na szeroką skalę działania operacyjne.
2004-11-29



Prokuratura Rejonowa Kraków-Nowa Huta skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 7-iu osobom w wieku od 18 do 25 lat oskarżając ich o udział w bójce. Jeden z uczestników zdarzenia, używając niebezpiecznego narzędzia w postaci noża -maczety, spowodował u innego uczestnika bójki obrażenia w postaci ran ciętych palców od III do V prawej ręki z uszkodzeniem ścięgien, a te, stanowiły obrażenia naruszające czynności narządów ciała pokrzywdzonego na okres powyżej 7-dni. Dwóch innych uczestników zajścia, doznało obrażeń naruszających czynności ich ciała na czas poniżej 7 dni, polegających na zranieniu okolicy skroniowej i uszkodzeniu nabłonka rogówki gałki ocznej. Z ustaleń prokuratury wynika, że do zdarzenia doszło 18 kwietnia 2004r., kiedy to 5-osobowa grupa młodych mężczyzn po spędzonym wspólnie dniu, podczas którego spożywali piwo, wracała samochodem z Wadowa w kierunku oś. Teatralnego w Nowej Hucie. W pełni trzeźwym, był jedynie kierujący pojazdem, bowiem nie pił żadnego alkoholu. Kiedy znajdowali się na wysokości ul. Lubockiej, dostrzegli kilku-, kilkunasto- osobową grupę młodzieży. W stronę samochodu ktoś rzucił pałkę, następnie inne przedmioty. Zdenerwowani tym faktem mężczyźni, wysiedli z samochodu i udali się w stronę stojącej młodzieży. Doszło do szamotaniny, która przeobraziła się we wzajemną bójkę, podczas której, jeden z uczestników użył noża, inny posługiwał się kijem. Dwa dni później, ojciec najbardziej poszkodowanego w zdarzeniu chłopca, po stwierdzeniu przez lekarza charakteru obrażeń jakich on doznał, zawiadomił Komisariat Policji. W efekcie przeprowadzonego postępowania dowodowego, ustalono 7 czynnych uczestników bójki, którym przedstawione zostały zarzuty popełnienia przestępstwa z art. 158§ 1 kk, a w jednym przypadku 159 kk i art. 157§ 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Przez udział w bójce rozumie się udział w zdarzeniu, w którym każdy uczestnik jest jednocześnie atakującym i atakowanym. Przedmiotem ochrony w przypadku przestępstw określonych w art. 158§ 1-3 kk jest życie i zdrowie człowieka, a w przypadku typu określonego w art. 158§ 1 kk skutkiem uczestniczenia w bójce jest narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utrata życia lub powstanie uszczerbku na zdrowiu w znaczeniu art. 156 § 1 kk lub 157 § 1 kk. Podmiotem przestępstwa jest każdy, kto w jakikolwiek sposób bierze udział w bójce, niezależnie od tego, czy jego osobisty udział wykazuje cechy działania niebezpiecznego dla życia lub zdrowia innego człowieka, a także niezależnie od tego, czy można mu przypisać zadanie konkretnego ciosu, powodującego następstwa. Odpowiedzialność za udział w bójce ma charakter wspólnej odpowiedzialności osób biorących w takim zdarzeniu udział, zaś możliwość przypisania danemu uczestnikowi konkretnego skutku, wpływa na przyjęcie kumulatywnej kwalifikacji prawnej, zawierającej wszystkie te przepisy, których znamiona wyczerpał czyn popełniony przez sprawcę. Sprawcom przestępstwa z art. 158§ 1 kk grozi kara pozbawieni wolności do 3 lat, natomiast w przypadku użycia niebezpiecznego narzędzia, przepis art. 159 kk przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat. Oskarżeni, to młodzi mieszkańcy Krakowa, uczący się lub pracujący. Przesłuchani w toku postępowania przygotowawczego w charakterze podejrzanych, w większości przypadków, nie przyznali się do winy, chociaż potwierdzili fakt uczestnictwa w takim zdarzeniu.
2004-11-30

Aktualności