Prokuratura Okręgowa w Krakowie - wersja angielska
Elektroniczna skrzynka
podawcza Elektroniczna skrzynka podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe Prokuratura Okręgowa i Prokuratury Rejonowe

2004 / marzec

Prokuratura Rejonowa w Myślenicach skierowała do sądu akt oskarżenia p-ko byłemu dyrektorowi szpitala i jego zastępcy do spraw finansowych, którym zarzuca niedopełnienie obowiązków i spowodowanie szkody wielkich rozmiarów, wynoszącą 1 600 000 zł. w związku z podpisaniem i realizacją umowy o modernizację systemu grzewczego w miejscowym szpitalu. Oskarżeniem objęty jest także były starosta powiatu myślenickiego, pozostający pod zarzutem niedopełnienia obowiązków funkcjonariusza publicznego w zakresie nadzoru nad Szpitalem Powiatowym w Myślenicach, poprzez zaakceptowanie rażąco niekorzystnej z punktu widzenia ekonomiczno-finansowego umowy o modernizację systemu grzewczego szpitala. Postępowanie w powyższej sprawie zostało wszczęte w związku z zawiadomieniem Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie skierowanym do prokuratury po przeprowadzonej kontroli gospodarki finansowej Powiatu Myślenickiego, który jest organem założycielskim dla Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Myślenicach.
2004-03-03



Prokuratura Okręgowa w Krakowie postanowieniem z dnia 25 lutego 2004r. wszczęła śledztwo w sprawie ujawnienia w okresie od 26 marca 2003r. do 22 lutego 2004r. przez funkcjonariusza publicznego osobom nieuprawnionym informacji stanowiących tajemnicę służbową, w szczególności poprzez przekazanie dziennikarzom Gazety Wyborczej treści protokołów i dokumentów opatrzonych klauzulą niejawności lub objętych tajemnicą służbową, pochodzących z postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Kielcach, dotyczącego tzw. "afery starachowickiej". Postępowanie to wszczęte zostało po ukazaniu się w dniu 23 lutego 2004r. w Gazecie Wyborczej publikacji zatytułowanej "Tajna taśmy starachowickie", zawierającej między innymi zapis rozmowy telefonicznej z dnia 26 marca 2003r. stanowiącej dowód w sprawie. Celem śledztwa jest zbadanie okoliczności ujawnienia tajemnicy służbowej dziennikarzowi, ustalenie, czy tajemnicy tej nie uchybiła osoba zobowiązana do jej ochrony i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sprawcy przestępstwa.
2004-03-03



Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie oskarżyła Marcina W. o to, że w listopadzie 2003r. usiłował doprowadzić jedną z chrzanowskich firm do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, przesyłając na adres tej spółki anonimowy list zawierający żądanie przekazania kwoty 50 000 zł pod groźbą spalenia pomieszczeń produkcyjnych i podpalenia należącego do niej pojemnika z gazem. Dokonaniu tego czyny zapobiegli funkcjonariusze policji, z Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie, którzy dokonali zatrzymania sprawcy w czasie, gdy zgłosił się on odebrać okup. W toku postępowania przygotowawczego ustalono, że pokrzywdzona firma w okresie od lutego do maja 2003r otrzymywała anonimowe listy, których adresat, w zamian za nie ujawnienie rzekomych nieprawidłowości mogących skompromitować spółkę, żądał kwoty 30 000 zł. Autorem tych listów, jak się okazało był 23-letni Marcin W. W dniu 27 listopada, do firmy wpłynął kolejny anonimowy list, którego autor tym razem pod groźbą popełnienia przestępstwa na szkodę pokrzywdzonej firmy, wskazywał miejsce, gdzie miałyby zostać złożone pieniądze. W miejscu tym, pracownik spółki złożył list, skierowany do autora anonimów, w którym podawał numer komórkowy telefonu jako kontaktowego, w sprawie przekazania okupu. Pod podany numer sprawca telefonował trzykrotnie, podając datę i miejsce złożenia okupu. Ostatecznie, kiedy przyszedł podjąć okup, został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do winy i wyjaśnił okoliczności popełnienia przestępstwa. Przed aresztowaniem sprawca posiadał stałą pracę zarobkową. Obecnie odpowiadać będzie łącznioe za 4-czyny. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 10 lat.
2004-03-05



W dniu 20 marca 2004r. Sąd Rejonowy w Olkuszu, na wniosek tamtejszego Prokuratora Rejonowego tymczasowo aresztował 4 osoby, którym prokuratura zarzuciła udział w zorganizowanej grupie przestępczej i handel środkami odurzającymi wbrew przepisom ustawy. Podejrzani to młodzi mężczyźni, w wieku od 23 do 29 lat, mieszkańcy Olkusza i okolicy. W chwili zatrzymania, wymienieni posiadali przy sobie 1780 gramów marihuany, narkotyki zostały również odnalezione w miejscu zamieszkania jednego z nich. Postępowanie przygotowawcze jest kontynuowane, a sprawa ma charakter rozwojowy.
2004-03-22



Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia p-ko Aleksandrowi W i Stanisławowi Z., pozostającym pod zarzutem zabójstwa Bogusławy K. Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzone było od 8 lipca 2003r, kiedy to koło torów kolejowych w rejonie ulicy Kurasia zostały ujawnione zwłoki kobiety. Jak ustalono w toku śledztwa, denatka była mieszkanką pobliskiego budynku i zamieszkiwała wspólnie z konkubentem Aleksandrem W i l.63 i przyrodnim bratem Stanisławem Z. l. 23. Materiał dowodowy pozwolił na odtworzenie przebiegu zdarzenia, w wyniku którego Bogusława K. poniosła śmierć. Krytycznego dnia t.j. 7 lipca ubr. wieczorem, między kobietą a jej konkubentem doszło do awantury, w trakcie której mężczyzna zaczął bić kobietę pięściami. Do bicia przyłączył się jej brat, okładając siostrę na oślep rękami po klatce piersiowej i głowie. W przerwach między razami mężczyźni popijali alkohol. W pewnym momencie mężczyźni wzięli drewnianą nogę od stołu i Aleksander W. bił nią kobietę po całym ciele. Bogusława K. zasłaniała się początkowo kołdrą, ale mężczyźni wyrwali jej kołdrę tak, aby ciosy padały bezpośrednio na ciało. Kiedy mężczyźni zorientowali się że ich ofiara nie żyje, włożyli jej ciało do niebieskiego worka foliowego na śmieci i przez okno wyrzucili na zewnątrz. Następnie ciało denatki zostało przewiezione na taczkach w pobliże torów kolejowych i zrzucone w zarośla. Po0 powrocie do domu, mężczyźni spalili kołdrę i odzież, którą mieli na sobie w chwili zdarzenia. Sekcja zwłok kobiety wykazała, że przyczyną zgonu były mnogie obrażenia powłok obejmujące znaczną powierzchnię ciała. W toku śledztwa uzyskano ponadto opinie daktyloskopijną, chemiczną, nadto uzyskano wyniki badań wyodrębnionego z materiału dowodowego DNA. Przesłuchany w toku postępowania przygotowawczego w charakterze podejrzanego Aleksander W. nie przyznał się do winy i wyjaśnił, że jego konkubina była uzależniona od alkoholu, często uciekała z domu do pobliskiego miejsca, w którym przebywali bezdomni. i piła z nimi alkohol. Zaprzeczył, jakoby sam bił kobietę, natomiast przyznał, że krytycznego dnia Bogusława K. została pobita przez brata, a on nie chciał się wtrącać, uważając, że jest to sprawa rodzinna. Natomiast Stanisław Z. przyznał się do winy i szczegółowo opisał przebieg zdarzenia. Biegli psychiatrzy stwierdzili, że obaj oskarżeni mieli w chwili czynu ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem. Obecnie, na wyrok sądu oczekują w areszcie śledczy. Grozi im kara od 8 lat pozbawienia wolności w zwyż.
2004-03-23



Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Wschód zakończyła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia p-ko Stanisławowi K. pozostającemu pod zarzutem usiłowania zabójstwa Ryszarda K. Do zdarzenia doszło w dniu 25 października 2003 r. w Krakowie, kiedy to, działając w zamiarze pozbawienia życia Ryszrda K. trzykrotnie uderzył go nożem kuchennym w okolice głowy i szyi i jednokrotnie butelką w głowę, powodując obrażenia ciała w postaci rany kłutej lewego ucha, w wyniku której u pokrzywdzonego doszło do uszkodzenia części nerwu twarzowego, rany kłutej szyi poniżej podbródka, a w konsekwencji do powstania krwiaka jamy ustnej, które to obrażenia naruszyły prawidłowe czynności narządów ciała pokrzywdzonego na okres powyżej 7 dni oraz rany kłutej lewej strony szyi i rany tłuczonej okolicy ciemieniowej, które to obrażenia naruszyły prawidłowe czynności narządów ciała pokrzywdzonego na okres poniżej 7 dni, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął z uwagi na interwencję osób trzecich i udzieloną pokrzywdzonemu pomoc medyczną. O fakcie przywiezienia do Kliniki Laryngologicznej pacjenta z opisanymi ranami, powiadomił Policję lekarz. Pomimo podawanej początkowo przez pokrzywdzonego odmiennej wersji zdarzenia, w toku śledztwa ustalono faktycznego sprawcę przestępstwa. Stwierdzono, że krytycznego dnia obaj mężczyźni po zakończeniu pracy spędzali czas w mieszkaniu wspólnego kolegi, pijąc alkohol. W miarę upływu czasu, do mieszkania przybywały jeszcze inne osoby, w tym między innymi kobiety, przyłączając się do wspólnej libacji. W pewnym momencie, jedna z kobiet zauważyła, że Stanisław K. gwałtownie zerwał się od stołu, wziął nóż kuchenny, którym wcześniej kroił sobie kanapki. Samego uderzenia świadek nie zapamiętała, natomiast zauważyła, że Ryszard K. krwawi z rany umiejscowionej w okolicach szyi, a następnie przewrócił na podłogę. Sprawca natychmiast zbiegł z mieszkania, natomiast pozostałe osoby wezwały taksówkę, którą pokrzywdzony został odwieziony do szpitala. W toku śledztwa ustalono, że między obu mężczyznami dochodziło do częstych konfliktów. Chociaż spotykali się oni stosunkowo często i łączące ich stosunki można było określić jako koleżeńskie, miały miejsce liczne nieporozumienia, przeważnie na tle nadużywania alkoholu. Obaj mężczyźni zachowywali się wówczas w stosunku do siebie wulgarnie i agresywnie. Pomimo tego wkrótce godzili się ze sobą. W celu ustalenia charakteru i mechanizmu obrażeń, których na skutek zadanych urazów doznał Ryszard K. jak również w celu ustalenia mechanizmu powstania tych urazów zasięgnięto opinii medyczno – sądowej Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ. W wydanej opinii biegli stwierdzili, że pokrzwdzony doznał rany tłuczonej głowy oraz trzech ran pochodzących od narzędzia ostrego, kończystego: na dolnej powierzchni podbródka, na lewej strony szyi i obrębie małżowiny usznej, przy czym, rana ucha spowodowała najprawdopodobniej uszkodzenie części nerwu twarzowego. Biorąć pod uwagę okoliczności popełnienia czynu, charakter ran i ich umiejscowienie, należało przyjąć, że sprawca co najmniej godził się na utratę życia przez pokrzywdzonego. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Stanisław nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, chociaż złożył wyjaśnienia zasadniczo korespondujące z ujawnionym stanem faktycznym sprawy. Twierdził natomiast, że stroną atakującą był Ryszard K, on zaś tylko się bronił . W tym zakresie Prokuratura nie dała mu wiary.
2004-03-23



.W dniu 2 lipca 2001 r. na teren ogródków działkowych, położonych przy Al. Pokoju, jeden z działkowców ujawnił zwłoki ludzkie. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze stwierdzili, że w betonowej piwniczce znajdują się szczątki ludzkie w stanie daleko posuniętego rozkładu. Wykonane sądowo – lekarskie oględziny zwłok pozwoliły na stwierdzenie, że zmarły był osobnikiem płci męskiej, a nasilony rozkład tkanek miękkich pozwalał na przyjecie, że od zgonu upłynął czas mierzony w wielu miesiącach. Oględziny szkieletu i zachowanych w dużym procencie tkanek mięśni nie wykazały zmian urazowych, jednocześnie nie pozwalały na określenie przyczyny zgonu. We wrześniu 2001 r. Prokurator Rejonowy Kraków – Śródmieście umorzył dochodzenie. Do sprawy Prokuratura wróciła w 2003r. kiedy to, w wyniku prowadzonych przez policję czynności operacyjnych, również zmierzających do ustalenia tożsamości mężczyzny, powzięto informacje, że jego zgon nastąpił w wyniku przestępstwa. Informacje to spowodowały podjęcie postępowania i wszczęcie śledztwa w sprawie o zabójstwo. Liczne czynności procesowe pozwoliły na ustalenie, że ofiarą jest bezdomny mężczyzna Mariusz P. Potwierdziły to między innymi wyniki badań DNA zabezpieczonych podczas oględzin i sekcji zwłok wycinków i krewnych denata. Nadto na podstawie zeznań ustalonych świadków ustalono, że do zdarzenia doszło w dniu 1 lutego 2001r. kiedy to, z powodu osobistych urazów Mariusz P. został brutalnie pobity przez dwóch kolegów i na chwilę nieprzytomny pozostawiony na śniegu, następnie jeden ze sprawców wbił mu do prawego oka metalowy pręt, ruszają nim w różne kierunki. Ciało denata zostało zaciągnięte na sąsiednią działkę i wrzucone do betonowej piwnicy. Ponowne oględziny czaszki potwierdziły prawdopodobieństwo takiego działania sprawcy. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał podstawę przedstawienia Rafałowi H. zarzutu popełnienia przestępstwa udziału w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, a Rafałowi K. zarzutu zabójstwa. Pierwszy z wymienionych przyznał się do winy, drugi, zaprzeczył swojej winie i odmówił złożenia wyjaśnień. W przeszłości był wielokrotnie karany. Akt oskarżenia w tej sprawie, sporządzony przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Śródmieście Wschód wpłynął w dniu 23 marca 2004r. do Sądu Okręgowego w Krakowie.
2004-03-24



W dniu 26 marca 2004r. Prokurator Rejonowy Kraków-Nowa Huta skierował do Sądu Rejonowego wniosek o tymczasowe aresztowanie 29-letniego Rafała M. pozostającego pod zarzutem gromadzenia bez wymaganego zezwolenia substancji chemicznych, z których wyrabiał petardy i materiały wybuchowe, gromadząc je w mieszkaniu, czym, w przypadku eksplozji, mógł sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób, albo mienia w wielkich rozmiarach. Będąc przesłuchanym w charakterze podejrzanego, wyjaśnił on, że do produkcji tej wykorzystywał swoją wiedzę z zakresu chemii, którą się zawsze interesował. Opisany fakt został ujawniony, kiedy to, na skutek wydanego przez prokuratora nakazu przeszukania funkcjonariusze potwierdzili wynikami przeszukania otrzymany wcześniej anonim. Ocenia się, że sprawa może mieć charakter rozwojowy. Sąd jednak nie uwzględnił wniosku prokuratora o zastosowanie aresztu tymczasowego, stosując wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze. Prokuratura zapowiada zaskarżenie tej decyzji.
2004-03-26



W dniu 26 marca Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze skierowała do Sądu Okręgowego w Krakowie akt oskarżenia p-ko Magdalenie Z. i Mariuszowi K., oskarżonym o zabójstwo swojego 9-miesięcznego syna Dawida. Jak ustaliła Prokuratura, do zdarzenia doszło w nocy z 6/7 stycznia 2003 r. w Skawinie, kiedy to, rodzice dziecka, poprzez włożenie mu do ust tkaniny i przykrycie kołdrą, spowodowali jego zgon. Fakt śmierci dziecka został ujawniony dopiero w maju 2003r. kiedy to, podczas przeprowadzanego wywiadu kuratorskiego w związku z wnioskiem babci o ustanowienie jej rodziną zastępczą w stosunku do starszego dziecka, kurator sądowy uzyskał informację, że mały Dawidek nie był widziany przez członków rodziny od kilku miesięcy. Sami rodzice podawali różne wersje na temat losów dziecka, aż wreszcie sami zaczęli ukrywać się przed policją. Do ich zatrzymania doszło 17 maja 2003r. W wyniku przeprowadzonego postępowania przygotowawczego ustalono, że Mariusz K. włożył dziecku gazę do ust, ponieważ dziecko bardzo płakało podczas awantury domowej, a następnie zawinął je w kołdrę, czemu matka dziecka w żaden sposób nie zapobiegła, ani też nie starała się udzielić dziecku pomocy. Spod kołdry wydobywał się płacz dziecka jeszcze przez kilka minut, ale rodzice odczekali około 2-3 godzin, zanim dziecko odwinęli, by stwierdzić, że ono nie żyje. Następnie zwłoki zanieśli na cmentarz, aby zakopać je w rodzinnym grobie. Przesłuchani w charakterze podejrzanych, sprawcy nie przyznali się do winy, podając za każdym razem różne wersje dot. tego zdarzenia. W toku postępowania stwierdzono też, że dzieci często były zaniedbane, a rodzice, uzyskiwane pieniądze przeznaczali na swoje wydatki, miedzy innymi na papierosy, zamiast na odżywienie dzieci. Magdalena Z. w chwili zatrzymania posiadała przy sobie woreczek z zapięciem strunowym, w którym, jak wykazała ekspertyza, znajdowała się porcja amfetaminy. Dodatkowo zarzucono jej więc posiadanie wbrew przepisom ustawy środka odurzającego, a także wyłudzenie z zasiłku rodzinnego na nieżyjącego już syna Dawida w kwocie 85 zł. Oskarżeni przebywają w areszcie śledczym, gdzie oczekiwać będą na wyrok sądu.
2004-03-26



Prokuratura Rejonowa w Myślenicach wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa Janiny G. zaistniałego w dniu 26 marca 2004r. W wyniku wstępnych czynności podjętych na miejscu zdarzenia przez funkcjonariuszy policji i prokuratora stwierdzono, że będącą w podeszłym wieku kobietę zaatakował tasakiem najprawdopodobniej jej mąż Albin G. powodując u niej liczne obrażenia w postaci ran rąbanych i ciętych głowy, częściową amputację nosa i ucha oraz części palca jednej ręki. Krzyk kobiety zaalarmował sąsiadów, którzy wezwali policję, obserwując jednocześnie dom, by nikt nie opuszczał posesji do czasu przybycia funkcjonariuszy. Przybyli na miejsce policjanci stwierdzili, że dom jest zamknięty od wewnątrz, a po dostaniu się do środka zastali silnie zakrwawioną kobietę, a w progu pokoju, powieszonego mężczyznę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że będący już w podeszłym wieku małżonkowie byli od dłuższego czasu skonfliktowani, prowadzili oddzielne gospodarstwa domowe, często dochodziło w ich domu do awantur, nawet na tle błahych powodów. Krytycznego dnia również doszło do awantury między nimi, podczas której mąż najprawdopodobniej zaatakował żonę tasakiem, a następnie sam się powiesił. Okoliczności jego śmierci objęte będą odrębnym postępowaniem.
2004-03-29



Prokuratura Okręgowa w Krakowie umorzyła śledztwo w sprawie usiłownia rozboju dokonanego z użyciem broni palnej w dniu 17 czerwca 2003r. w Krakowie, na szkodę spółki "Sambud II" i dwóch pracowników konwoju, przewożących pieniądze w kwocie przekraczającej 70 tyś. zł. do banku przy ul. Ujastek w Krakowie oraz w sprawie posiadania bez wymaganego zezwolenia broni palnej w postaci pistoletu maszynowego m-ki Scorpion WZ61 cal. 7,65 mm wraz z 17 nabojami, pistoletu m-ki CZ cal. 6,35 mm wraz z 6 nabojami, rewolweru m-ki Astra cal. 38mm Special o nr R373212 wraz z 6 nabojami ujawnionych w wyniku przeszukania w dniu 17 czerwca 2003r. w Krakowie pojazdu m-ki Volkswagen Passat - w obu przypadkach, z powodu śmierci osób podejrzanych. W dniu 17 czerwca 2003r. funkcjonariusze z VIII Komisariatu Policji w Krakowie zostali powiadomieni o postrzeleniu przy ul. Ujastek 7 w Krakowie jednego z konwojentów firmy ochroniarskiej „Gepard” i usiłowaniu zaboru w celu przywłaszczenia przewożonych pieniędzy, należących do sp. z o.o. „Sambud II”. W sprawie tej wszczęto i przeprowadzono śledztwo. W jego toku przesłuchano szereg świadków, przeprowadzono oględziny miejsca popełnienia przestępstwa, zabezpieczonych pojazdów i telefonów komórkowych, a także uzyskano w toku postępowania opinie kryminalistyczne, które to czynności pozwoliły na ustalenie przebiegu zdarzenia. Około godziny 15.00 w dniu 17 czerwca 2003r. konwojenci udali się do siedziby firmy „Sambud II” w Krakowie, gdzie, przy zachowaniu obowiązującej przy konwojowaniu wartości pieniężnych procedury, konwojenci pobrali pakiet zawierający środki pieniężne w kwocie 70.250 zł. który odprowadzony miał być do Banku Handlowego mieszczącego się przy ul. Ujastek 7 w Krakowie. Samochód, którym się poruszali zaparkowali na wprost wejścia do budynku banku. Obaj konwojenci opuścili pojazd i podeszli do jego bagażnika. Po jego otwarciu, Piotr L. otworzył skrzynkę i zabrał z niej teczkę zawierająca pakiet z pieniędzmi. Gdy odchodził od pojazdu od strony bramy głównej Huty im. Sendzimira podjechał Volkswagen Passat w kolorze ciemnozielonym. Zaparkował on przed samochodem m-ki Daewoo Lanos. Wysiadł z niego wysoki mężczyzna w odzieży w ciemnym kolorze. Mężczyzna ten jak i kierowca samochodu Volkswagen Passat posiadali także założone czapki typu „kominiarka” zaciągnięte na twarzach. Mężczyzna, który wysiadł z pojazdu trzymał w wyprostowanej ręce pistolet i krzyczał do Piotra L. aby ten położył się i oddał trzymaną w ręce teczkę. Piotr L. położył się na ziemi przed drzwiami do budynku banku, ale równocześnie wyciągnął służbową broń. W tym samym momencie mężczyzna, który wysiadł z samochodu m-ki Volkswagen oddał w jego kierunku strzał, skutkiem czego, postrzelił go w pośladek. Mimo tego, pokrzywdzony zdołał oddać w kierunku napastnika strzał z broni służbowej i - jak wynika z jego zeznań - trafił napastnika prawdopodobnie w nogę. Wówczas napastnik oddał kolejny strzał, który trafił w drzwi wejściowe do budynku banku, a następnie, z uwagi na zdecydowaną obronną postawę Piotra L., zawrócił do samochodu Volkswagen Passat, którym następnie sprawcy odjechali z miejsca zdarzenia. Pomimo obrażeń, pokrzywdzony przy pomocy drugiego konwojenta Mariusza O. zdołał wejść do banku i wrzucić konwojowany pakiet do skrzynki wrzutowej, odbierając pokwitowanie zdania przesyłki. Zaalarmowani pracownicy banku i firm mieszczących się w tym samym budynku wezwali na miejsce zdarzenia policje i pogotowie ratunkowe. W następstwie zdarzenia Piotr L. doznał rany postrzałowej obu pośladków, a obrażenia te pociągnęły za sobą naruszenie czynności narządów jego ciała na okres trwający powyżej siedmiu dni. Przybyli na ul. Ujastek funkcjonariusze policji przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i ujawnili łuski pochodzące od nabojów użytych zarówno przez ochraniarza jak i przez napastnika. Rozpoczęto też niezwłocznie penetrację okolic miejsca popełnienia przestępstwa. Wkrótce też ustalono, że sprawcy mogą poruszać się samochodem m-ki Honda Accord. W wyniku trwających poszukiwań, funkcjonariusze policji zlokalizowali wskazany pojazd na os. Szkolnym w Krakowie. Podjęta została obserwacja samochodu. W pewnym momencie do samochodu tego podeszło dwóch mężczyzn, którzy odjechali z miejsca parkowania pojazdu. W wyniku pościgu za tym samochodem dokonano zatrzymania Dariusza S. oraz Dariusza R. Bezpośrednio przed zatrzymaniem mężczyźni ci, widząc pojazdy policyjne zmierzające w ich stronę i podejmujące próbę ich zatrzymania, w pośpiechu zaczęli spożywać znajdujące się wewnątrz pojazdu substancje w postaci białego proszku. Po zatrzymaniu w związku z tym, że Dariusz R. zaczął sprawiać wrażenie osoby pozostającej pod wpływem środków odurzających, wezwano pogotowie ratunkowe, którym Dariusz R. przewieziony został do Szpitala im. L. Rydygiera w Krakowie. Tam też wykonano stosowne badania, w trakcie których ujawniono u niego ranę postrzałową nogi, zaopatrzoną uprzednio przy użyciu opaski uciskowej. Po przeprowadzeniu badań toksykologicznych i udzieleniu stosownej pomocy medycznej lekarz wyraził zgodę na umieszczenie Dariusza R. w policyjnej izbie zatrzymań. Już podczas przyjmowania go do izby zatrzymań zaobserwowano pogarszanie się jego stanu zdrowia, dlatego wezwano ponownie karetkę pogotowia. Przybyły na miejsce lekarz podjął próby resuscytacyjne. Nie dały one jednak pozytywnego efektu i Dariusz R. zmarł. Zatrzymany drugi z potencjalnych sprawców przestępstwa - Dariusz S. został przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Tam w rozmowie z jednym z funkcjonariuszy policji przyznał, że wspólnie z Dariuszem R. dokonali napadu na konwojentów przy ul. Ujastek. Nadto dopytywał się o stan zdrowia postrzelonego Piotra L. Zatrzymany wskazał też policjantom garaż usytuowany w piętrowych garażach na os. Dywizjonu 303 w Krakowie, w którym znajdował się samochód m-ki Volkswagen Passat o nr rej. KWU 2417. Wkrótce też Dariusz S. źle się poczuł, skutkiem czego wezwano karetkę pogotowia. która przewiozła go do szpitala. Tam, mimo zabiegów reanimacyjnych, zmarł. We wnętrzu pojazdu wskazanego przez Dariusza Z. odnaleziono trzy sztuki broni palnej wraz z nabojami, zabezpieczono ślady krwi oraz przedmioty, na których powierzchni mogły znajdować się ślady po użyciu broni palnej, a także ślady traseologiczne. W toku postępowania przygotowawczego zasięgnięto opinii Katedry Medycyny Sądowej Collegium Medium Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie której biegli wskazali, że przyczyną zgonu zarówno Dariusza R. jak i Dariusza S. było ostre zatrucie arszenikiem. Stwierdzono nadto, że środek ten, na co wskazywało jego zaleganie w treści żołądkowej, został przyjęty drogą doustną. W odniesieniu do Dariusza R. biegli stwierdzili, że rana postrzałowa lewego uda nie miała wpływu na fakt zgonu. W wyniku oględzin samochodu m-ki Honda Accord, w którym zatrzymano obu mężczyzn, ujawniono liczne opakowania po proszkach koloru białego oraz butelkę z napisem „ trójtlenek arsenu”. Jak wynika z uzyskanych w tym zakresie opinii kryminalistycznej Instytutu Ekspertyz Sądowych i Zakładu Toksykologii w zabezpieczonych śladach ujawniono metronizadol i arszenik. Natomiast nie ujawniono innych środków, w tym środków odurzających. Natomiast w próbkach dostarczonych do badań, a zabezpieczonych w wyniku przeszukania mieszkania zajmowanego przez Dariusza S. ujawniono ślady po amfetaminie. W trakcie oględzin pojazdu m-ki Volkswagen Passat ujawniono w jego wnętrzu pistolet maszynowy m-ki Scoripon WZ61 cal. 7,65 mm wraz z 17 nabojami, pistolet CZ cal. 6,35 mm wraz z 6 nabojami oraz rewolwer Astra cal.38 Special o nr R373212 wraz z 6 nabojami, a na jej posiadanie wymagane było stosowne zezwolenie. Uzyskana w toku postępowania ekspertyza balistyczna wskazuje, iż zabezpieczona na miejscu zdarzenia jedna z łusek, pochodzi od broni pokrzywdzonego, a druga, od naboju rewolwerowego cal. 38 Special zabezpieczonego w wyniku oględzin pojazdu m-ki Volkswagen Passat. Jednocześnie biegli stwierdzili, iż uszkodzenia powystrzałowe przekazanych do badań drzwi wejściowych do banku, pochodzą najprawdopodobniej od pocisku wystrzelonego z rewolweru Astra zabezpieczonego w wyniku oględzin samochodu m-ki Volkswagen Passat. Na przedmiotach zabezpieczonych z wnętrza samochodu ujawniono też cząstki powystrzałowe. Na mie4jscu zdarzenia zabezpieczono ślad traseologiczny bieżnika opony samochodowej, który jednak, jak wykazała ekspertyza traseologiczna, nie wykazywał zbieżności z bieżnikiem opon samochodu m-ki Volkswagen Passat. Również ślady pozostawione wewnątrz tego pojazdu nie pochodzą od obuwia zabezpieczonego u Dariusza R. i Dariusza S. w momencie ich zatrzymania. Na przedmiotach zabezpieczonych z wnętrza samochodu ujawniono natomiast cząstki powystrzałowe. Tak zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy pozwalał na przedstawienie zarówno Dariuszowi S. i Dariuszowi R. zarzutów popełnienia przestępstwa. Z uwagi na zgon obu wymienionych czynności przedstawienia zarzutów i przesłuchania w charakterze podejrzanych nie zostały przeprowadzone, zaś postępowanie w sprawie posiadania broni i amunicji bez wymaganego zezwolenia oraz usiłowania rozboju z użyciem broni palnej na osobach dwóch pracowników ochrony przewożących pieniądze w kwocie ponad 70 tyś. zł. w dniu 17 czerwca 2003r w Krakowie - umorzono z powodu śmierci sprawców.
2004-03-29



W dniu 30 października 2003r. ok. godziny 5.00 w miejscowości Skomielna Biała, w rejonie skrzyżowania drogi Nr 7 z drogą Nr 28 miał miejsce wypadek drogowy, w wyniku którego jadący od strony Suchej Beskidzkiej w kierunku Nowego Sącza samochód Volkswagen T4 TDi, którym wracali do Polski pasażerowie z Niemiec i Austrii, kierowany przez Krzysztofa H. zderzył się z jadącym drogą Nr 7 ciągnikiem siodłowym m-ki VOLVO FH 12-420 z naczepą, kierowanym przez obywatela Słowacji Jana V. W wyniku tegoż zderzenia, w następstwie ciężkich wielonarządowych obrażeń ciała śmierć ponieśli na miejscu: kierujący samochodem VW Transporter Krzysztof H i pasażerowie - Małgorzata M. i Zofia K. zaś w dalszej kolejności szpitalu w Rabce, dokąd przewieziono rannych, zmarła Anna A. i Henryk K. Pozostali czterej pasażerowie doznali bądź ciężkich obrażeń, bezpośrednio zagrażających życiu, bądź obrażeń ciała, naruszających czynności na czas powyżej 7 dni. W następstwie wypadku, ciągnik siodłowy VOLVO uległ poważnemu uszkodzeniu, bowiem przemieszczając się, zjechał z nasypu drogi i uderzył w znajdujące się nieopodal zabudowania, niszcząc garaż. Całkowitemu zniszczeniu uległ również VW Transporter. W toku przeprowadzonego śledztwa stwierdzono, że opisany samochód typu bus z pasażerami bezpośrednio przed wypadkiem wjechał z drogi podporządkowanej Nr 28 na drogę z pierwszeństwem przejazdu Nr 7, zajeżdżając w ten sposób drogę ciągnikowi z naczepą. Przebieg zaistniałego wypadku poddano ekspertyzie biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Przeprowadzone przez niego badania wskazały jako bezpośrednią przyczynę wypadku zachowanie kierującego samochodem VW Transporter - Krzysztofa H. który ignorując znak STOP wyjechał z podporządkowanej drogi wprost na nadjeżdżający "zakopianką" samochód VOLVO. Z uwagi na stopień zniszczenia pierwszego z wymienionych pojazdów, niemożliwe stało się ustalenie chociażby przybliżonej jego prędkości w momencie wypadku, co jednak nie miało wpływu na stopień zawinienia kierującego tym pojazdem, w zakresie nieustąpienia pierwszeństwa pojazdom jadącym drogą "główną". Stwierdzono natomiast, że ciągnik siodłowy z naczepą w chwili wypadku przekroczył administracyjnie dozwoloną w terenie zabudowanym prędkość, co zdaniem biegłego, mogło stanowić formę współprzyczynienia się do ogólnie rozumianych skutków wypadku w sensie rzeczowym i osobowym (jest to jednak tylko przypuszczeniem), choć nawet przy dozwolonej prędkości, do wypadku by doszło w identycznie przebiegającym zdarzeniu. Uznając zatem, że bezpośrednią przyczyną wypadku było niewłaściwe zachowanie się kierującego samochodem m-ki VW Transporter - Krzysztofa H., który w wypadku poniósł śmierć, Prokuratura Rejonowa w Myślenicach umorzyła śledztwo wobec śmierci osoby podejrzanej.
2004-03-29



W dniu 30 marca 2004r. Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 40-letniemu Krzysztofowi L., oskarżonemu o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad swoją konkubiną. Wymieniony będąc pod wpływem alkoholu wszczynał awantury, wyzywał słowami powszechnie uznanymi za obelżywe i groził Annie K. pozbawieniem życia, także wielokrotnie naruszał jej nietykalność cielesną, a w dniu 23 stycznia 2004r. bił ją rękoma i kopał po całym ciele, a także bił ją metalowym pogrzebaczem, zmuszając ją w ten sposób do ucieczki z mieszkania. W następstwie tegoż zdarzenia, pokrzywdzona doznała złamania paliczka środkowego palca drugiego prawej ręki, krwiaka okularowego oka prawego, rany tłuczonej okolicy skroniowej, podbiegnięć krwawych i otarć naskórka przedramienia prawego i prawej ręki, co skutkowało naruszeniem czynności narządów jej ciała na czas powyżej 7 dni. Krytycznego dnia pomocy udzielili pokrzywdzonej sąsiedzi, którzy wezwali policję i pogotowie ratunkowe. Tego samego dnia Krzysztof L. został zatrzymany, a następnie, na wniosek Prokuratora Rejonowego w Chrzanowie tymczasowo aresztowany. W toku postępowania przygotowawczego stwierdzono, że był on w przeszłości wielokrotnie karany, a ostatnio opuścił zakład karny w marcu 2001r, gdzie odbywał karę 4-lat pozbawienia wolności orzeczoną za usiłowanie zabójstwa.
2004-03-30

Aktualności