Prokuratura Okręgowa w Krakowie - wersja angielska
Elektroniczna skrzynka
podawcza Elektroniczna skrzynka podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe Prokuratura Okręgowa i Prokuratury Rejonowe

2004 / październik

Do Sądu Rejonowego w Myślenicach trafił akt oskarżenia przeciwko 8 mężczyznom, których myślenicka Prokuratura oskarżyła o działanie, w różnych konfiguracjach i przy ściśle określonym podziale ról, w grupie mającej na celu popełnienie przestępstw, polegających na przechowywaniu i pomaganiu w zbyciu samochodów i ich części, pochodzących z kradzieży i kradzieży z włamaniem oraz usuwaniu znaków identyfikacyjnych tych pojazdów. Z ustaleń prokuratury, powziętych w toku śledztwa wynika, że co najmniej od wiosny 2003r. do lutego 2004r. na terenie Krakowa i okolicy działa grupa przestępcza zajmująca się paserstwem kradzionych uprzednio samochodów. Dla utrudnienia ich późniejszej identyfikacji, sprawcy usuwali z nich tablice rejestracyjne, tabliczki znamionowe i zeszlifowywali numery nadwozi i silników. Po raz pierwszy zdemontowane części pojazdów funkcjonariusze policji ujawnili na jednej z posesji w Głogoczowie, następnie przy ul. Woronicza i ul. Wyżynnej w Krakowie. W toku postępowania ustalono ponadto, że część sprawców procederem tym zajmowała się także w okresie wcześniejszym, nawet od marca 2001r. W skład grupy wchodziły także osoby, które zajmowały się dostawą skradzionych samochodów i odbiorem zdemontowanych części. Materiały odnośnie tych ostatnich osób zostały wyłączone do odrębnego postępowania, natomiast sprawcy objęci aktem oskarżenia, przesłuchani w charakterze podejrzanych w toku śledztwa przyznali się do winy, zaprzeczając jednak udziałowi w grupie przestępczej. Pięciu z oskarżonych, to osoby w wieku 20-24 lata, trzech natomiast w wieku 40-41 lat, wszyscy mieszkańcy Krakowa i okolicy.
2004-10-05



W maju 2002r. Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie zawiadomiła Prokuraturę Rejonową w Myślenicach o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu. Niedługo później, do tej samej prokuratury wpłynęło zawiadomienie Starosty Powiatowego w Myślenicach w związku z nieprawidłowościami przy zawarciu umowy na wykonanie modernizacji gospodarki techniczno-energetycznej w SP ZOZ Myślenice. W toku przeprowadzonego śledztwa stwierdzono, że w dniu 16 października 2000r. pomiędzy tamt. Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej a Konsorcjum Firm Przedsiębiorstwo Innowacyjno-Wdrożeniiowe "Agis" S.A. została zawarta umowa na modernizację i eksploatację przez okres 5 lat systemów energetyczno-grzewczych Zakładu, w tzw. systemie ESCO, polegającym na wykorzystaniu przyszłych przychodów z oszczędności energii do finansowania dalszych prac modernizacyjnych. Przedmiotowa umowa została podpisana przez ówczesnego dyrektora SP ZOZ Myślenice i jego zastępcę ds. logistyczno-technicznych. W toku postępowania stwierdzono, że zawarcie umowy było poprzedzone postępowaniem przetargowym w trybie ustawy o zamówieniach publicznych, podczas którego wystąpiły liczne nieprawidłowości i zaniedbania w zakresie przygotowania kompletnej dokumentacji, w sposobie oceny ofert, sporządzania protokołów, specyfikacji istotnych warunków zamówienia i wielu innych, wytkniętych szczegółowo przez kontrolerów, podczas przeprowadzonej przez nich kontroli, a rodzących odpowiedzialność budżetową szpitala. Nadto, samo podpisanie umowy na przyjętych warunkach, było rażąco niekorzystne dla szpitala, a w konsekwencji, powodujące znaczne szkody i straty finansowe SP ZOZ Myślenice. Biegły do spraw księgowości, którego opinii zasięgnęła Prokuratura w toku śledztwa, stwierdził, że do podejmowanej inwestycji szpital nie był przygotowany technicznie, organizacyjnie i finansowo. Ponadto, umowa nakładała na niego tak daleko idące zobowiązania, że stawiała go na z góry przegranej pozycji, wyraźnie faworyzując kontrahenta, nakładając na szpital szereg zobowiązań, łącznie z obowiązkiem ustanowienia zastawu na wierzytelności, jakie przysługiwały szpitalowi wobec Małopolskiej Regionalnej Kasy Chorych i innych dłużników, uzyskując tylko w zamian, tytułem zabezpieczenia należytego wykonania robót, kwotę 90.000 zł. W okresie obowiązywania umowy, szpital zobowiązał się ponadto do przekazywania miesięcznie 1/12 kwoty bazowej na zmodernizowanie gospodarki cieplnej oraz jej eksploatację i związane z nią usługi. Tylko w konsekwencji przyjęcia zawyżonej kwoty bazowej, realizacja tej umowy do czerwca 2002r. spowodowała straty finansowe szpitala, zamykające się w kwocie 1.600 tyś. zł. Aktem oskarżenia w tej sprawie objęto trzy osoby, przeciwko którym, postępowanie sądowe się toczy. Jeden z odpowiedzialnych za podpisanie przedmiotowej umowy, t.j. ówczesny zastępca dyrektora, jeszcze przed wszczęciem śledztwa w tej sprawie wyjechał za granicę. Obecnie, po jego powrocie do kraju w sierpniu br. możliwe stało się zakończenie postępowania przygotowawczego prowadzonego przeciwko niemu i oskarżenie go. Jacek L. przesłuchany w charakterze podejrzanego do winy się nie przyznał, wyjaśnił, że podpisana umowa była przedmiotem negocjacji i podlegała akceptacji w Starostwie Powiatowym w Myślenicach. Mimo to, zebrany materiał dowodowy wskazuje na to, że działania dyrekcji szpitala, w tym również Jacka L. nosiły znamiona niegospodarności. Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Rejonowego w Myślenicach.
2004-10-05



Prokuratura Rejonowa w Myślenicach po raz drugi umorzyła postępowanie prowadzone z zawiadomienia Jana K. w sprawie dwukrotnego przyjęcia korzyści majątkowej i dwukrotnego żądania takiej korzyści od donoszącego, przez urzędującego w dacie czynów Burmistrza Gminy i Miasta Dobczyce. Sprawa nabrała rozgłosu, gdy sam pokrzywdzony, powiadamiając o przestępstwie prokuraturę, podobne informacje przekazał również do wiadomości publicznej za pośrednictwem mediów. Z zawiadomienia wynikało, że pierwsze dwa czyny miały mieć miejsce w latach 1993, 1994, zaś żądanie korzyści majątkowej - w czasie kolejnej kadencji w 2003r. Prokuratura Rejonowa w Myślenicach przeprowadziła śledztwo o przest. z art. 228 § 1 kk. W wyniku podjętych czynności procesowych ustalono, że zarzuty donoszącego stawiane w zawiadomieniu wiążą się z przetargiem ogłoszonym przez UGiM Dobczyce na dzierżawę pola campingowego, a w 2003r. - dotyczą przetargu na zorganizowanie imprezy „Dni Dobczyc”. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dał podstaw do postawienia komukolwiek zarzutów popełnienia przestępstwa, w związku z czym, po wyczerpaniu możliwości dowodowych Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie :
1 - przyjęcia korzyści majątkowej w lipcu 1993r. w związku z pełnieniem funkcji publicznej - z powodu przedawnienia karalności, 2 - przyjęcia korzyści majątkowej przez funkcjonariusza publicznego w maju 1994r. i w sprawie uzależnienia wykonania czynności służbowych w lipcu 1994r. od otrzymania korzyści majątkowej - wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu, 3 - w sprawie żądania korzyści majątkowej w okresie między 23 a 25 kwietnia 2003r. w Dobczycach w postaci 20 000zł w związku z pełnieniem funkcji publicznej - wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu. Pierwszy z opisanych czynów, jak wynika z zeznań samego pokrzywdzonego miał mieć miejsce w lipcu 1993r. a przekazanie pieniędzy nastąpić miało w gabinecie burmistrza bez udziału jakichkolwiek świadków. Nie wdając się w tym zakresie w meritum sprawy, prokurator uznał w oparciu o treść art. 101 § 1 pkt.3 kk, że nastąpiło przedawnienie karalności czynu. W tym bowiem wypadku, okres ten wynosi 10 lat od momentu popełnienia czynu, w sytuacji, gdy Jan K., korzystając z noweli do kodeksu karnego, gwarantującej z dniem 1 lipca 2003r, bezkarność osobom, które ujawniły organom ścigania fakt udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym, zawiadomienie złożył po upływie tego terminu. W zakresie pozostałych zgłoszonych czynów, prokuratura nie zdołała zebrać dostatecznych dowodów, uzasadniających przedstawienie burmistrzowi zarzutów popełniania przestępstwa. W trakcie postępowania przygotowawczego przesłuchano wielu świadków, celem weryfikacji poszczególnych informacji i zdarzeń, przedstawionych przez pokrzywdzonego, a dotyczących jego kontaktów z Urzędem Gminy i Miasta w Dobczycach i prowadzonej przez niego działalności gospodarczej w latach 1993-1994 i 2002-2003. W przeważającej mierze, świadkowie zaprzeczyli bądź nie potwierdzili informacji i stwierdzeń donoszącego, w niektórych przypadkach w sposób odmienny przedstawiali przebieg zdarzeń z tamtego okresu czasu. Jedynie dwóch świadków, potwierdziło w stosownych zakresach przytaczane fakty, co jednak nie wpłynęło w sposób znaczący na ocenę całokształtu materiału dowodowego. W postępowaniach dotyczących przestępczości korupcyjnej i łapownictwa konieczne jest bowiem, z jednej strony zachowanie daleko idącej ostrożności procesowej w ocenie materiału dowodowego, w szczególności, gdy chodzi o sytuację, dotyczącą osób, między którymi istnieje konflikt interesów, z drugiej strony niezbędna jest wnikliwość i dogłębne przeanalizowanie stanu faktycznego i potwierdzających go dowodów. Decyzja prokuratora w niniejszej sprawie została wydana z uwzględnieniem powyższych reguł i z poszanowaniem fundamentalnej zasady polskiego prawa - „in dubio pro reo”. Podkreśleniu zasługuje fakt, że sąd, uwzględniając zażalenie pełnomocnika pokrzywdzonego i uchylając pierwotną decyzję prokuratury, nie wskazał żadnych braków dowodowych, których uzupełnienie mogłoby w sposób istotny wpłynąć na wynik postępowania przygotowawczego, a jedynie poddał polemice prokuratorską ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, w żaden sposób nie uzasadniając chociażby decyzji prokuratora w zakresie czynu, który zdaniem prokuratury uległ przedawnieniu.
2004-10-07



Prokuratura Rejonowa Kraków – Śródmieście Wschód prowadziła śledztwo z zawiadomienia najbliższych członków rodziny dwóch osób tymczasowo aresztowanych, w sprawie wyłudzenia od nich pieniędzy w kwotach 4 tyś. zł. i 3,3 tyś. zł. w zamian za pomoc w doprowadzeniu do uwolnienia aresztowanych. W toku postępowania ustalono, że sprawcą tych przestępstw jest Marcin K. W pierwszym przypadku, wymieniony, powołując się na swoje wpływy, obiecywał załatwić w Sądzie Rejonowym w Chrzanowie uchylenie aresztu tymczasowego, stosowanego wobec Wojciecha M. Do matki wymienionego zgłosił się w dniu 13 marca 2004r, młody mężczyzna, proponując jej pomoc w uwolnieniu syna, przebywającego w Zakładzie Karnym w Wadowicach, w zamian za kwotę 4 tyś. Powoływał się przy tym na znajomość z protokolantką sądową - Agnieszką, która miała przekonać sędziego do uchylenia aresztu. Z uwagi na brak takiej kwoty, pokrzywdzona wręczyła mężczyźnie 2000 zł., a kolejne pieniądze w następnych dniach, tak, że do dnia 19 marca, mężczyzna uzyskał od niej łącznie całą żądaną kwotę. Przekazywanie pieniędzy odbywało się w obecności świadków, a mężczyzna zapewniał, że wszystko jest na dobrej drodze. Sprawa wyszła na jaw, gdy zniecierpliwiona przedłużającym się pobytem syna w areszcie kobieta udała się do Sądy Rejonowego w Chrzanowie, by sprawę wyjaśnić. Mniej więcej w tym samym okresie czasu, w mieszkaniu Józefa K. zjawił się mężczyzna, który oświadczył, że razem z synem wymienionego przebywał w Zakładzie Karnym w Wadowicach i że za kwotę około 3000 zł ma możliwość załatwienia przyspieszenia jego sprawy i szybszego zwolnienia z aresztu. Tym razem powoływał się na znajomości w Sądzie Okręgowym w Krakowie - podał przy tym rzekome dane sędziego tegoż Sądu - Edwarda Służyńskiego. Przekazywanie pieniędzy odbywało się również w ratach, łącznie sięgnęło kwoty 3 300 zł. W późniejszych kontaktach z pokrzywdzonym, mężczyzna obiecywał zwrot pieniędzy, do czego jednak nie doszło. W toku śledztwa ustalono, że sprawcą opisanych czynów jest Marcin K., przebywający przez pewien czas w Zakładzie Karnym w Wadowicach w jednej celi z osobami, od krewnych których wyłudził pieniądze. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Marcin K. początkowo twierdził, że pobrane pieniądze były tylko pożyczką, ostatecznie jednak przyznał się do winy, wyjaśniając, że dane sędziego Sadu Okręgowego w Krakowie zmyślił. Z urzędu też stwierdzono, że sędzia o podawanym nazwisku istotnie w sądzie nie pracuje. W chwili obecnej Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód skierowała do sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Marcinowi K. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 8-lat. W toku postępowania przygotowawczego na wniosek prokuratora został on tymczasowo aresztowany. W przeszłości był wielokrotnie karany za przestępstwa różnego rodzaju.
2004-10-08



Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie oskarżyła Henryka W. o zabicie bez uzasadnienia z broni myśliwskiej psa rasy mieszanej. W toku przeprowadzonego postępowania przygotowawczego stwierdzono, że ofiarą przestępstwa stała się mała suczka - mieszaniec, mająca się wkrótce oszczenić, należąca do Józefa J. W dniu 26 maja 2004r. syn pokrzywdzonego zabrał na spacer tegoż pieska i swojego psa rasy wyżeł. Udali się w miejscowości Mętków kierunku Jankowic na łąki w rejonie Wisły, gdzie oba psy kąpały się w przepływającej przez łąki rzece Płazianka. Oba psy nie oddalały się zbytnio od swego opiekuna i pozostawały w zasięgu jego wzroku. Gdy Tomasz J. wracał już z psami do domu, na smyczy prowadził wyżła, zaś suczka biegła obok. W pewnym momencie w ich pobliżu zatrzymał się samochód osobowy, z którego wysiadł Henryk W. zarzucając, że psy na terenie obwodu łowieckiego goniły sarnę. Mimo zaprzeczeń opiekuna psów, Henryk W. wziął swoją strzelbę myśliwską i strzelił do małej suczki. Tomasz J. obawiając się o życie drugiego towarzyszącego mu psa, czym prędzej odjechał na rowerze do domu wraz z wyżłem. O przebiegu zdarzenia opowiedział ojcu, a ten zawiadomił policję. W toku postępowania przygotowawczego ustalono, że Henryk W. zawiadomił pod koniec maja br. prezesa Koła Łowieckiego "Żuraw" w Chrzanowie o zastrzeleniu psa na terenie koła łowieckiego. Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (tekst jedn. Dz.U. z 2003r. nr 106 poz. 1002 z późn. zm.) zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 metrów od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez zarządców i dzierżawców obwodów łowieckich. W takich sytuacjach dopuszczalne jest użycie broni palnej przez osobę uprawnioną. Chociaż Henryk W. przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do winy, to jednak zgromadzony materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, że zachodziły przesłanki do zastrzelenia psa, przewidziane w ustawie. Zastrzelona bowiem suczka nie była zwierzęciem zdziczałym, pozostawała pod opieką osoby dorosłej i chociaż znajdowała się na terenie obwodu łowieckiego, ze względu na swoje niewielkie rozmiary i fakt, że była szczenna, nie mogła stanowić zagrożenia dla dziko żyjących zwierząt. Ponadto stwierdzono, że Zarząd Koła, wydając uchwałę, na podstawie której, zainteresowani myśliwi, w tym również podejrzany, otrzymali imienne zezwolenia na odstrzał psów i kotów, wałęsających się bezpańsko na terenie obwodu łowieckiego, zapoznał ich z obowiązującymi przepisami ustawy o ochronie zwierząt. W razie uznania przez Sąd winy Henryka W., grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
2004-10-11



Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie skierowała do Tamt. Sądu Rejonowego akt oskarżenia przeciwko 7-osobowej grupie młodych mężczyzn, którym zarzucono łącznie 13 czynów, głównie włamania do mieszkań, paserstwo przedmiotów pochodzących z czynów niedozwolonych , a także przestępstwa przeciwko dokumentom. W dniu 11 lipca 2004r. mieszkaniec Lubiąża zawiadomił Komisariat Policji o fakcie włamania do jego mieszkania. Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze policji ustalili, że sprawcy, korzystając z osłony nocy, dostali się do mieszkania przez okno, za pomocą liny opuszczonej z pomieszczenia gospodarczego znajdującego się na 11 piętrze bloku. Z mieszkania sprawcy zabrali sprzęt RTV i AGD, kosmetyki, biżuterię, odzież, karty banokomatowe łącznej wartości 16.240 zł. Jak ustalono w toku śledztwa, sprawcy usiłowali przy wykorzystaniu skradzionej karty bankomatowej dokonać wypłaty pieniędzy z rachunku pokrzywdzonego, lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na brak środków finansowych na rachunku. Tej samej nocy, w tym samym rejonie, działając w podobny sposób, poprzez opuszczenie się po linie z dachu 11-piętrowego bloku mieszkalnego i wyważenia okna innego mieszkania, sprawcy zabrali z niego 2 urządzenia umożliwiające dostęp do Internetu łącznej wartości 2460 zł. Przeprowadzone czynności procesowe i operacyjne doprowadziły do ujawnienia i odzyskania części skradzionych przedmiotów, głównie u osób, którym postawiono zarzuty paserstwa. W toku postępowania przygotowawczego ustalono, że sprawcą włamań do obu mieszkań był Dominik G. działający wspólnie z osobami nieletnimi, co do których wyłączono materiały, przekazując je do Sądu Rodzinnego i Nieletnich. Na wniosek prokuratora został on tymczasowo aresztowany. W stosunku do pozostałych sprawców podejrzanych o paserstwo, w większości przypadków prokurator zastosował dozór policyjny. Wszyscy oskarżeni są w wieku 18-24 lat, jeden z nich w przeszłości był już karany. Za przestępstwo kradzieży z włamaniem grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Kodeks karny, dla tego, kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga do jej zbycia, albo taką rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
2004-10-13



W dniu 13 września 2004r. na oś. Kalinowym w Krakowie-Nowej Hucie, 35-40 osobowa grupa chuliganów, w ramach porachunków między pseudokubicami KS Cracovia i KS Wisły i z zamiarem wzięcia odwetu na młodych mieszkańcach oś. Kalinowego, znanych z sympatyzowania Klubowi Wisły, zaatakowała 5-ciu przygodnie napotkanych między blokami chłopców. Sprawcy zaopatrzeni byli w noże, drewniane pałki, metalowe pręty, siekierki. W wyniku zdarzenia, ciężkich, wielonarządowych obrażeń ciała doznał 19-letni Kamil R., a Sebastian S. - stłuczeń głowy i powłok miękkich ciała z raną kłutą biodra. Bezpośrednio po ataku, sprawcy uciekli rozbiegając się w różne strony. Ich identyfikacja była utrudniona, ze względu na ogromną dynamikę zdarzenia i fakt zamaskowania sprawców. Wszyscy bowiem byli w kominiarkach, kapturach, lub mieli osłonięte twarze szalikami. Pomimo tego, od pierwszych chwil, funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji podjęli energiczne czynności, zmierzające do identyfikacji sprawców. W ich wyniku, doszło obecnie do zatrzymania kilku osób, a zebrane przez Policję dowody pozwoliły prokuratorowi na przedstawienie jednemu z nich - Dawidowi W. zarzutu usiłowania zabójstwa Kamila R. oraz udziału w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia Sebastiana S., zaś innemu z zatrzymanych - Adrianowi K. udziału w pobiciu z użyciem niebezpiecznych narzędzi obu pokrzywdzonych. W stosunku do obu podejrzanych, po trwających od godzin wieczornych przesłuchaniach, o godzinie 6 rano w dniu dzisiejszym prokurator skierował do sądu wnioski o zastosowanie wobec każdego z nich aresztu tymczasowego na okres trzech miesięcy. Czynności bezpośrednio zmierzające do zatrzymania podejrzewanych osób i gromadzenia dowodów, umożliwiających podjęcie stosownych decyzji procesowych, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie przeprowadzili z sukcesem w dniach 13, 14 października br. W dalszym ciągu trwają czynności z udziałem pozostałych zatrzymanych.
2004-10-15



Prokuratura Rejonowa Kraków - Nowa Huta kontynuuje śledztwo w sprawie pobicia w dniu 13 września 2004r. dwóch mieszkańców Nowej Huty - Kamila i Sebastiana, w wyniku którego, pierwszemu z pokrzywdzonych zadane zostały ciosy niebezpiecznym narzędziem ostrym i tnącym, powodujące rozległe obrażenia wewnętrzne , skutkujące chorobą realnie zagrażającą życiu. W wyniku prowadzonych przez Komendę Miejską Policji w Krakowie czynności wykrywczych, dotychczas zostało ujętych i w konsekwencji tymczasowo aresztowanych na okres 3-miesięcy osiem osób. Siedmiu z nich prokurator przedstawił zarzuty udziału w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia, następstwem którego jest ciężki uszczerbek na zdrowiu, jednemu ze sprawców prokurator przedstawił ponadto zarzut usiłowania zabójstwa. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że krytycznego dnia, zamaskowana 35-40 osobowa grupa młodych ludzi, deklarujących się jako zwolennicy i kibice KS Cracovia, ubranych w kominiarki, kaptury i szale, skrzyknęła się, by udać się na oś. Kalinowe, celem pobicia młodzieży z tego osiedla kibicującej KS Wisła. Bezpośrednim pretekstem, miał być odzew, za rzekome pobicie nastolatka z oś. Bohaterów Września - kibica Cracovii przez kogoś z osiedla Kalinowego. Sprawcy przygotowali się do ataku, zabierając ze sobą różnego rodzaju niebezpieczne przedmioty, jak noże, pałki drewniane, metalowe pręty itp. Ofiarami napadu stali się dwaj przypadkowi 19-letni mężczyźni. Mimo zamaskowania sprawców, ich błyskawicznej ucieczki z miejsca zdarzenia, policyjne czynności wykrywacze uwieńczone są sukcesem. Zatrzymano bowiem głównych sprawców ataku na pokrzywdzonych, nie można też wykluczyć dalszych zatrzymań. Sprawa ta pokazuje, że sprawcy tego i innych podobnych przestępstw na terenie Nowej Huty, nie powinni czuć się bezkarni. Mimo zamaskowania, przestali być anonimowi, przerwana została "zmowa milczenia" wśród mieszkańców, co niewątpliwie sprzyjać będzie wykrywaniu sprawców i pociąganiu ich do odpowiedzialności karnej.
2004-10-18



Prokuratura Rejonowa w Krakowie-Krowodrzy skierowała do Sądu akt oskarżenia przeciwko 22-letniemu obywatelowi wietnamskiemu, zarzucając mu dopuszczenie się czynnej napaści na funkcjonariusza policji, wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w protokole użycia urządzenia kontrolno-pomiarowego mierzącego zawartość alkoholu i spowodowanie obrażeń ciała w postaci rany ciętej lewego łuku brwiowego swojego brata. W toku przeprowadzonego śledztwa ustalono, że w dniu 31 lipca 2004r. w barze Phuong Hong w Krakowie doszło do rodzinnej kłótni pomiędzy oskarżonym, a członkami jego rodziny, w trakcie której oskarżony uderzył swojego brata trzymaną w ręce szklanką, powodując rozcięcie łuku brwiowego. Następnie sprawca zaczął demolować zaplecze lokalu, po czym opuścił go, zabierając ze sobą nóż i tasak. W międzyczasie pokrzywdzony wyszedł na zewnątrz, usiłując dodzwonić się wspólnie z żoną do Komendy Policji. Stojącego na ulicy, zakrwawionego mężczyznę zauważyli funkcjonariusze przejeżdżającego obok radiowozu policyjnego. Po odebraniu od niego oświadczenia o przebiegu zdarzenia, funkcjonariusze ruszyli ul. Kazimierza Wielkiego, celem zatrzymania sprawcy przestępstwa. Kiedy Wietnamczyk zorientował się że jedzie za nim radiowóz policyjny, zaczął uciekać, biegnąc środkiem głównej ulicy. Mimo wielokrotnych wezwań do zatrzymania się, kontynuował on ucieczkę, a w pewnym momencie odwrócił się i rzucił w kierunku policjanta nożem, następnie usiłował wyjąć zza pasa tasak i rzucić nim w interweniującego funkcjonariusza. W tym momencie został obezwładniony. Po zatrzymaniu, sprawca został poddany badaniom na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, które to badanie wykazało stan, po spożyciu alkoholu. Podpisując protokół użycia urządzenia kontrolno-pomiarowego podał fałszywa nazwisko i takim też podpisał go, wyłudzając podstępnie w ten sposób poświadczenie nieprawdy w protokole tej czynności. Dodatkowo stwierdzono, że obrażenia, jakich doznał jego brat w wyniku uderzania szklanką, naruszyły czynności narządów jego ciała na czas nie przekraczający 7 dni, jednakże ze względu na okoliczności popełnienia czynu, prokurator zdecydował objąć go ściganiem z urzędu. W trakcie pościgu za podejrzanym, wobec jego braku reakcji na wezwanie o zatrzymaniu, funkcjonariusze policji zmuszeni byli użyć broni. Przesłuchany w charakterze podejrzanego, sprawca opisanych czynów początkowo przyznał się do winy, w trakcie postępowania przygotowawczego jednak zmienił swoje wyjaśnienia. Celem zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania przygotowawczego podejrzany został tymczasowo aresztowany. Ustalono bowiem, że nie posiada stałego miejsca pobytu na terenie Polski, ponadto jest bez majątku, bez zawodu i niepracujący.
2004-10-18



Wydział VI Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Krakowie prowadzi śledztwo przeciwko kilkunastu osobom, podejrzanym o popełnienie szeregu przestępstw w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, mającej na celu wprowadzanie do obrotu gospodarczego wyrobów w postaci znacznej ilości pochodzących z nielegalnego źródła papierosów, alkoholu, oraz środków odurzających i psychotropowych. Pierwsze zatrzymania w tej sprawie, przeprowadzone przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego w Krakowie miały miejsce 21 i 22 października 2004r. W ich wyniku, w dniach 23 i 24 października br. sąd na wniosek prokuratora aresztował 10 osób, którym przedstawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalny wyrób i rozprowadzanie alkoholu, wprowadzanie do obiegu środków odurzających i psychotropowych w postaci amfetaminy, haszyszu, marihuany i tabletek ecstasy oraz wyrobów tytoniowych pochodzących z nielegalnego źródła. Grupa działała głównie na terenie województw małopolskiego i śląskiego. Po przeprowadzeniu destylacji alkoholu przemysłowego, konfekcjonowaniu i oznaczeniu go fałszywymi znakami akcyzy, sprawcy wprowadzali go do obrotu gospodarczego, głównie na terenie Śląska. Wstępnie szacuje się, że w okresie od czerwca do 21 października 2004r. sprawcy wprowadzili w ten sposób do obrotu gospodarczego co najmniej 11.000 litrów alkoholu przemysłowego, osiągając przez to korzyść majątkową w kwocie co najmniej 82.500 zł. Grupa trudniła się ponadto nabywaniem, przewozem i wprowadzaniem do obrotu, pochodzących zza wschodniej granicy, wyrobów akcyzowych w postaci papierosów różnych marek, przy czym tylko w dniu zatrzymania, zabezpieczono 293 paczki papierosów, nie posiadających obowiązkowego oznaczenia znakami akcyzy. Ponadto w dniu 21 października, w wyniku przeprowadzonego przeszukania, funkcjonariusze zabezpieczyli przygotowane do wprowadzenia do obrotu środki odurzające w postaci 800 gr amfetaminy, 340 gr marihuany, 1 gr haszyszu i ponad 1000 szt. tabletek ecstasy. Wśród tymczasowo aresztowanych jest jedna kobieta, pozostali, to mężczyźni, wszyscy w wieku od 20 do 45 lat. Wobec jedenastej osoby - 17 -letniej podejrzanej, po przedstawieniu zarzutów i przesłuchaniu w charakterze podejrzanej, prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze - dozór policji i zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Sprawa ma charakter rozwojowy, Prokuratura nie wyklucza dalszych zatrzymań.
2004-10-25



Prokuratura Okręgowa w Krakowie postanowiła umorzyć śledztwo w sprawie kradzieży inkunabułów i starodruków o wartości co najmniej 14 milionów zł., stanowiących dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury polskiej i europejskiej na szkodę Biblioteki Jagiellońskiej, zaistniałych w okresie od bliżej nieustalonego dnia i miesiąca 1998r. do 21 kwietnia 1999r. w Krakowie. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 5 maja 1999r. po zawiadomieniu przedstawiciela pokrzywdzonego o fakcie stwierdzenia braków wartościowych egzemplarzy inkunabułów. W wyniku sprawdzeń zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej, stwierdzono braki cennych pozycji starodruków i inkunabułów oraz 535 map, pochodzących z jedenastotomowego dzieła J.Bleaua Le Grand Atlas Amsterdam 1643, przy czym kradzieży dokonano poprzez wycięcie pojedynczych map z poszczególnych tomów atlasu. Dla uniemożliwienia lub co najmniej opóźnienia ujawnienia faktu kradzieży, z ogólnie dostępnego dla czytelników katalogu podstawowego skradziono szereg kart bibliotecznych, dotyczących w szczególności skradzionych inkunabułów. W wyniku przeprowadzonego w Bibliotece Jagiellońskiej skontrum dotyczącego całości zbiorów ustalono, że łącznie skradziono 50 szczególnie cennych pozycji, a wspomniany atlas zdewastowano poprzez wycięcie znajdujących się w nim map. W toku śledztwa ustalono, że niektóre z utraconych dzieł znajdują się w ofercie antykwarycznej Domu Aukcyjnego "Reiss und Sohn" w Niemczech, gdzie wystawiono je do sprzedaży na zapowiedzianej na dzień 21-22 października 1999r. aukcji. W wyniku realizacji czynności procesowych w drodze pomocy prawnej przez stronę niemiecką, zidentyfikowano i zabezpieczono 18 inkunabułów i starodruków w 17 woluminach. Przeprowadzone badania i ekspertyzy potwierdziły fakt ich pochodzenia ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej. Przez cały czas trwania śledztwa prowadzone były czynności procesowe i operacyjne, zmierzające do ustalenia sprawców kradzieży, a także do odzyskania skradzionego mienia. Monitorowano i analizowano polski i zagraniczny rynek antykwaryczny, procesowo weryfikowano każdą informację dotyczącą ujawnienia starodruków, przesłuchano wiele osób, przeprowadzono szereg przeszukań, podejmowano różnorodne działania i czynności procesowe w kraju i za granicą osobiście przez prokuratora lub w drodze zagranicznej pomocy prawnej. Wobec wyczerpania możliwości dowodowych i wykrywczych, postanowieniem z dnia 22 października 2004r. śledztwo zostało umorzone wobec niewykrycia sprawców kradzieży. Jednak szereg wątków wyłączonych zostało do odrębnego postępowania. I tak, postępowanie dotyczące niedopełnienia obowiązków służbowych przez członków dyrekcji Biblioteki Jagiellońskiej znalazło finał w sądzie. Wobec osoby odpowiedzialnej sąd warunkowo umorzył postępowanie. Do rozstrzygnięcia właściwego sądu przekazane również zostały z aktem oskarżenia materiały dotyczące paserstwa umyślnego, polegającego na pomocy w ukryciu skradzionych dzieł. Obecnie wyłączono do odrębnego postępowania materiały w sprawie przestępstwa paserstwa umyślnego w odniesieniu do skradzionych inkunabułów i starodruków. Zgromadzony w tym zakresie materiał procesowy pozwolił na sformułowanie wobec trzech obywateli niemieckich zarzutów popełnienia przestępstwa paserstwa, zniszczenia mienia i usiłowania oszustwa na szkodę potencjalnych nabywców skradzionych starodruków. Aktualnie podejmowane są działania, mające na celu umożliwić prokuratorowi decyzję odnośnie terminu przesłuchania wskazanych osób w charakterze podejrzanych oraz odnośnie tego, w jaki sposób czynność ta zostanie przeprowadzona. Czynności prowadzone w zakresie objętym wyłączonymi materiałami mogą przyczynić się do ujawnienia nowych śladów, umożliwiających identyfikację bezpośrednich sprawców kradzieży. W takim przypadku, śledztwo dotyczące kradzieży w Bibliotece Jagiellońskiej zostanie podjęte.
2004-10-28



W związku z ukazaniem się w dodatku kieleckim Gazety Wyborczej z dnia 29 października 2004r. artykułu pt. "Prokuratorski spisek?", którego treść sugeruje możliwość istnienia porozumienia pomiędzy pracownikami jednej z firm ochroniarskich, Policji i kieleckiej prokuratury, skutkującego złożeniem przez pracowników rzeczonej firmy korzystnych dla prokuratora zeznań, w prowadzonym przez Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Krakowie postępowaniu przygotowawczym, dotyczącym prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwym, w zamian za korzystne dla nich rozstrzygnięcie w innej sprawie, prowadzonej przez kielecką prokuraturę, Prokurator Okręgowy w Krakowie polecił podjąć czynności, mające na celu zbadanie, czy zawarte w artykule informacje mogą być prawdziwe. W przypadku, gdyby sugestie publikacji znalazły potwierdzenie, będą podejmowane stosowne decyzje, umożliwiające procesowe wyjaśnienie sprawy i pociągnięcie do odpowiedzialności osób winnych.
2004-10-29



Wydział Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Krakowie prowadzi śledztwo w sprawie przyjęcia korzyści majątkowej w postaci samochodu VW Polo przez byłego dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie, w związku z pełnieniem funkcji publicznej. W toku postępowania stwierdzono, że osobą podejrzewaną o ten czyn jest poseł na Sejm RP, co nakładało na prokuratora obowiązek wystąpienia do Marszałka Sejmu RP za pośrednictwem Ministra Sprawiedliwości z wnioskiem o wyrażenie zgody przez Sejm RP na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej. W wyniku sformułowania takiego wniosku, Jan K. w sierpniu 2004r. zrzekł się immunitetu poselskiego, w następstwie czego, możliwe się stało przedstawienie mu zarzutów popełnienia przestępstwa i przesłuchania w charakterze podejrzanego. Czynności te zostały przeprowadzone w dniu 29 października br. Prokuratura zarzuciła Janowi K. żądanie i przyjęcie korzyści majątkowej w postaci sfinansowania do kwoty 35 500 zł. samochodu VW Polo o pełnej wartości 36 500zł. w związku z pełnieniem funkcji publicznej dyrektora Izby Skarbowej i w zamian za uprzednio udzielone darczyńcy informacje o toczącym się postępowaniu kontrolno-skarbowy. Ponadto, zarzuty dotyczą łącznie 3-krotnego podrobienia podpisu żony na zeznaniach podatkowych i wniosku o rejestrację przedmiotowego samochodu, a także zatajenia w oświadczeniu majątkowym złożonym na ręce Marszałka Sejmu RP składników majątku, których wartość przekracza 10 000zł, mianowicie, że jest właścicielem na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej samochodu m-ki VW Polo. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Jan K. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia, przedstawiając okoliczności nabycia przedmiotowego samochodu i złożenia podpisu w imieniu żony na zeznaniach podatkowych. Środków zapobiegawczych wobec podejrzanego posła nie stosowano.
2004-10-29

Aktualności