Prokuratura Okręgowa w Krakowie - wersja angielska
Elektroniczna skrzynka
podawcza Elektroniczna skrzynka podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe Prokuratura Okręgowa i Prokuratury Rejonowe

Odpowiedź i sprostowanie do artykułu "Obywatel śmieć"

06-08-2009 Z uwagi na odmowę publikacji stanowiska Prokuratury przedstawiamy je dla Czytelników głównie gazety NIE.

Pan
Jerzy Urban
Redaktor Naczelny
„NIE” Dziennik Cotygodniowy
Warszawa

W nawiązaniu do artykułu autorstwa Joanny Skibniewskiej pt. „Obywatel śmieć” opublikowanego w „NIE Dziennik Cotygodniowy” nr 23 z dnia 4 czerwca 2009 r., zwracam się – na zasadzie art. 31 ustęp 1 i 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe – o opublikowanie odpowiedzi dotyczącej szeregu podanych w tejże publikacji informacji, które nie odpowiadają faktom bądź wypaczając ich sens, negatywnie kształtują wizerunek Prokuratury i szkalują prokuratora Wojciecha Nowaka.
Postanowieniem z dnia 3 lipca 2007 r. ze sprawy V Ds. 41/06/S wyłączono do odrębnego postępowania materiał dowodowy w zakresie czynów dotyczących dwóch inwestycji budowlanych tj. ul. Szerokiej 12 w Krakowie i ul. Stawowej 9 w Katowicach.
Wyłączone materiały zarejestrowano pod sygn. V Ds. 54/07/S. W dniu 10 sierpnia 2007 r. do Sądu Rejonowego dla Krakowa Podgórza w Krakowie Wydział II Karny skierowano pod sygn. akt: V Ds. 54/07/S akt oskarżenia przeciwko:
Marcinowi S.J., Zbigniewowi J., Marii S. Sz., Januszowi Sz. o spowodowanie katastrofy budowlanej, zniszczenie substancji zabytkowej kamienicy oraz samowolę budowlaną w Katowicach przy. ul Stawowej 9 oraz o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia polegającego na rozprzestrzenianiu się niebezpiecznych substancji trujących, zniszczenie substancji zabytkowej kamienicy i samowolę budowlaną w Krakowie przy ul. Szerokiej 12 i inne,
Krzysztofowi P. o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia polegającego na rozprzestrzenianiu się niebezpiecznych substancji trujących, zniszczenie substancji zabytkowej kamienicy i samowolę budowlaną w Krakowie przy ul. Szerokiej 12 i inne,
Ponadto aktem oskarżenia objęto kilku krakowskich urzędników z organów administracji architektoniczno –budowlanej, w tym:
Stanisławę G., Beatę J., Jana J., Wojciecha K., w zakresie przekraczania uprawnień służbowych, poświadczania nieprawdy w dokumentach i inne.
Dodatkowo aktem oskarżenia objęto Wiesława L., o czyn polegający na poświadczeniu nieprawdy w dokumencie.
Generalnie rzecz ujmując oskarżeniem objęto rozliczne czyny związane z dwoma inwestycjami budowlanymi, a to przy ul. Stawowej 9 w Katowicach oraz przy ul. Szerokiej 12 w Krakowie.
Dodatkowo w postępowaniu zawisłym przed Sądem Rejonowym dla Krakowa – Podgórza w Krakowie Wydział II Karny sygn. II K 918/08/P w tej sprawie rozpoznawane są także czyny oskarżonych Krzysztofa P. i Marzenny M. w zakresie działania na szkodę spółki, nierzetelnego prowadzenia dokumentacji księgowej firmy, oraz Stanisława B. w zakresie poświadczenia nieprawdy w dokumencie. Czyny te objęte były aktem oskarżenia z dnia 30 czerwca 2008 r. sygn. VI Ds. 36/08/S. Obie sprawy zostały połączone na etapie postępowania sądowego.
Wskazane sprawy jak wynika z podanego opisu, nie dotyczyły więc czynów o błahym charakterze.
W zakresie bowiem inwestycji budowlanej w Katowicach sprawę prowadzono o sprowadzenie katastrofy budowlanej, w wyniku której ucierpiało kilka budynków sąsiadujących z budową, w tym jeden zabytkowy, zagrożone było także życie i zdrowie kilkudziesięciu ustalonych osób.
W zakresie inwestycji budowlanej przy ul. Szerokiej 12 w Krakowie sprawę prowadzono o czyny polegające na niedopełnianiu obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych wywodzących się z organów administracji architektoniczno – budowlanej, a dodatkowo w zakresie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zaistnienia zdarzenia polegającego na rozprzestrzenianiu się trujących substancji – spalin kominowych, niszczeniu obiektów zabytkowych.
W toku śledztwa ujawniono dodatkowo, że obie inwestycje prowadzone były w warunkach przewidzianych w art. 90 ustawy Prawo budowlane i to przez jedną osobę (Marcin S.J.) nie posiadającą wymaganych uprawnień w zakresie projektowania ( art. 91 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo budowlane).
Najpoważniejsze zarzuty przedstawione oskarżonym przewidują sankcję do 10 lat pozbawienia wolności ( art. 163 § 1 kk, art. 231§2 kk), inne – do 8 lat pozbawienia wolności (art. 164§ 1 kk). Już pobieżna lektura aktu oskarżenia wskazuje, że sprawa ta jest i była wielowątkowa, skomplikowana.
W związku z inwestycją budowlaną przy ul. Szerokiej 12 w Krakowie już w dniu 20 grudnia 2006 r. przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Podgórza w Krakowie Wydział II Karny sygn. II K 1805/06/P zapadł prawomocny wyrok skazujący w stosunku do dwóch urzędniczek tj. z Wydziału Architektury i Urbanistyki UMK w Krakowie Grażyny Ch. i z PINB – Powiat Grodzki w Krakowie Doroty W., za czyny z art. 231 § 2 kk i inne (przekraczanie uprawnień służbowych, poświadczanie nieprawdy w dokumentach). Skazane urzędniczki nie wnosiły apelacji od wyroku, ani nie wnosiły skarg na działanie Policji, czy prokuratury.
Postępowaniem V Ds. 41/06/S objętych było nadto szereg innych wątków, z których część została już zakończona w wyodrębnionych postępowaniach skierowaniem do Sądów aktów oskarżenia, wniosków o warunkowe umorzenie postępowania.
Z najistotniejszych wątków postępowania V Ds. 41/06/S, które aktualnie są prowadzone pod innymi sygnaturami, należy wskazać śledztwo w zakresie nieprawidłowości związanych z wpisaniem na listę leków refundowanych leku o nazwie „iwabradyna”. Postępowanie to prowadzone jest nadal przez inną jednostkę prokuratury.
Ponadto ze sprawy tej wyłączono między innymi do odrębnego postępowania materiały dotyczące bezprawnego utrudniania śledztwa V Ds. 41/06/S.
Reasumując, postępowanie to przyniosło wymierne efekty procesowe i przyczyniło się do wyjaśnienia wielu spraw, prowadzonych poprzednio bez powodzenia, a szeroko komentowanych w lokalnych mediach.
Nadmienić należy, że cele postępowania karnego w formie prewencji generalnej już zostały spełnione, na co zwrócił uwagę także jeden z oskarżonych w sprawie dotyczącej ul. Szerokiej 12 stwierdzając podczas przesłuchania na rozprawie przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Podgórza w Krakowie Wydział II Karny, że ilość samowoli budowlanych i przypadków niszczenia zabytków na terenie Krakowa zmalała, dzięki wynikom tego śledztwa.
Oczywistym jest, że w tego typu sprawach istnieją zawsze dwie strony, to jest pokrzywdzeni i podejrzani, mający przeciwne oczekiwania, racje, czy argumenty i prawie zawsze któraś ze stron jest niezadowolona z przebiegu i wyników postępowania. Rolą dziennikarza jest obiektywne i zgodne z prawdą przedstawianie faktów opinii publicznej, a nie wprowadzanie jej w tak oczywisty sposób w błąd, jak uczyniła to Autorka artykułu.

W celu obiektywnego przekazania informacji o postępowaniu dotyczącym inwestycji budowlanej przy ul. Szerokiej 12 i ul. Stawowej 9 w Katowicach uprzejmie wskazuję na konieczność zwrócenia się do Sądu Rejonowego dla Krakowa Podgórza w Krakowie Wydział II Karny o udostępnienie do wglądu aktu oskarżenia, celem zapoznania się z treścią zarzutów przedstawionych poszczególnym oskarżonym.
Z uwagi na fakt, iż postępowanie sądowe jest w toku, którego prokuratura jest stroną nie będą opisywane i oceniane dowody zebrane w toku śledztwa.
Niezbędne jest także uwzględnienie opinii wielu pokrzywdzonych występujących w tej sprawie.
Z uwagi na fakt, że Autorka wzmiankowanego artykułu nie zadała sobie trudu uzyskania stanowiska prokuratury, zapoznania się z treścią aktu oskarżenia, czy chociażby z aktami zalegającymi w Sądzie i wykreowała wizję sposobu prowadzenia postępowania nie mającą potwierdzenia w rzeczywistości i to w dodatku w sposób skrajnie nieodpowiedzialny i niegodziwy oraz urągający podstawowym zasadom etyki dziennikarskiej niniejszym pragnę dla przykładu sprostować kilka kwestii.
Ze wszystkimi tezami tegoż artykułu nie ma potrzeby polemizować, bowiem z uwagi na ich skrajną nieracjonalność należy zdać się na rozsadek opinii publicznej.
W zakresie nie mającego precedensu personalnego ataku na prokuratora referenta wskazuję, że prokurator Wojciech Nowak od dnia 1 czerwca 2007 r. jest prokuratorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Data nominacji nie jest zbieżna z jakimkolwiek wydarzeniem związanym z tą sprawą. Do Wydziału V Śledczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie został on delegowany w dniu 9 stycznia 2006 r. i prowadził szereg innych spraw, zaś sprawa V Ds. 41/06/S została mu przydzielona do prowadzenia dopiero w połowie maja 2006 r.
Wbrew temu co starała się wykreować Autorka tekstu postępowanie V Ds. 41/06/S nie dotyczyło „jakiegoś dymu z komina”, „za długiego komina”, lecz szeregu czynów zabronionych opisanych powyżej. Wyrazem skrajnie złej woli było zaniechanie chociażby krótkiego odnotowania, jaki był zakres tego śledztwa lub treść zarzutów.
Już na wstępie tekstu pojawia się nieprawdziwe stwierdzenie dotyczące roli pokrzywdzonego G.T. Miecznikowskiego w śledztwie. Wystarczyło aby Autorka zapoznała się z aktem oskarżenia, a dowiedziała by się, że śledztwo nie zostało wszczęte z doniesienia tego pokrzywdzonego, lecz na skutek zawiadomienia o przestępstwie złożonego przez organizację społeczną zaangażowaną w ochronę zabytków krakowskiej dzielnicy Kazimierz oraz inną osobę zbulwersowaną nadużyciami, jakich dopuścili się urzędnicy i inwestorzy podczas inwestycji budowlanej przy ul. Szerokiej 12 w Krakowie.
W zakresie sprowadzenia katastrofy budowlanej w Katowicach doniesienie do prokuratury złożyli pokrzywdzeni właściciele budynków, które uległy podczas tej katastrofy zniszczeniu. Do tej pory nie uzyskali oni żadnego zadośćuczynienia za poniesione straty wyceniane na kwoty przekraczające milion zł.
W żadnym „zarządzeniu” o przeszukaniu (Autorka nie użyła prawidłowej nazwy „postanowienie”), skierowanym do Krzysztofa P. nie ma jakiejkolwiek wzmianki o poszukiwaniu „precjozów pożydowskich”. Jest tu odniesienie do konkretnego dokumentu, a zatem Autorka albo dokumentu tego nie widziała albo świadomie wprowadziła opinię publiczna w błąd.
Z wyjątkowym niesmakiem należy skomentować też pomówienie Sędziego, który stosował w nin. sprawie środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania. Podstawą do zastosowania środków zapobiegawczych był materiał dowodowy zebrany w toku postępowania przygotowawczego. Sąd II instancji utrzymał w mocy tzw. areszty, stwierdzając, że zachodzą przesłanki w postaci surowości grożącej kary, obawy matactwa procesowego, a zebrane dowody uprawdopodobniły fakt popełnienia zarzucanych czynów. Szkoda, że Autorka kreując fałszywą wizję wyrzucania przez prokuratora publiczności z sali rozpraw (co nie miało miejsca) nie raczyła wskazać, jakie czyny zabronione zarzucano podejrzanym.
Ich opis podano w początkowej części nin. pisma. Postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym w nin. sprawie zostały zastosowane, a stały się prawomocne na skutek oddalenia przez Sąd zażaleń podejrzanych.
Do tej pory zabezpieczenie majątkowe jest w tej sprawie stosowane i zabezpiecza na przykład roszczenia odszkodowawcze pokrzywdzonych, którzy wnieśli w toku postępowania karnego powództwa cywilne. Dla przykładu wskazuję, że pokrzywdzeni Piotr C. i Tomasz W. wnieśli w toku postępowania karnego pozew o odszkodowanie na kwotę 1180111,87 zł, pokrzywdzona Krystyna D. oszacowała poniesioną szkodę na kwotę 1113151,04 zł, zaś pokrzywdzony Grzegorz. T. M oszacował poniesione straty na kwotę około 950 000,00 zł. Szkody te wynikają z obliczeń rzeczoznawców o odpowiednich kwalifikacjach. Z zestawienia tego wynika, że po stronie oskarżonych istnieje prawdopodobieństwo orzeczenia ogromnych odszkodowań, co dodatkowo motywuje ich do zwalczania tez zawartych w akcie oskarżenia. Nie jest prawdą, że nikt nie określił kwoty zabezpieczenia majątkowego do tej pory. Określenie takie wynika z samych decyzji procesowych (postanowień o zabezpieczeniu majątkowym), a kwota roszczeń odszkodowawczych wynika z pozwów i opinii stosownych rzeczoznawców budowlanych, które są w aktach sprawy. Zanim Autorka bezkrytycznie powieliła nieprawdziwe twierdzenia oskarżonych na temat tzw. aresztów i zabezpieczeń majątkowych, powinna zapoznać się z decyzjami gdzie nie ma zwrotu „na poczet przyszłych długów” i przepisami w tym zakresie.
Kolejne fałszywe stwierdzenie, które włożono w usta prokuratora referenta dotyczy tzw. „układu krakowskiego”. Prokurator referent w opracowywanych pismach procesowych, czy wypowiedziach publicznych nie formułował tego typu tez. Określenia tego typu mogły zaś być formułowane przez podejrzanych i ich obrońców tudzież osoby z nimi związane, a to w związku z linią obrony próbującą nieudolnie wykazywać bliżej niesprecyzowane „polityczne” konotacje śledztwa, czy też próbę podważania przez prokuraturę pozycji Prezydenta Miasta Krakowa. Między bajki należy włożyć stwierdzenie, że sprawa ul. Szerokiej 12 w Krakowie dotyczyła Prezydenta, skoro nie został on nawet w tej sprawie przesłuchany jako świadek. Tak więc dalsze wywody Autorki artykułu o rzekomych atakach na Prezydenta i wywieraniu nacisków na podejrzanych w tym celu są mało poważne i nie wymagają komentarza.
Fałszywie przedstawiono w tym artykule przebieg czynności służbowych Policji dokonywanych w niektórych wydziałach Urzędu Miasta Krakowa, gdzie znowu Autorka wbrew dokumentom z rozbrajającą naiwnością utrzymuje, że poszukiwano „jakiegoś kwitu podpisanego przez Majchrowskiego”, a w rzeczywistości zabezpieczono oryginały lub kopie akt postępowań administracyjnych dotyczących przedmiotowej sprawy.
Skąd Autorka doliczyła się 34 policjantów przeszukujących mieszkanie Marcina S.J. pozostanie tylko Jej tajemnicą, gdyż z prostego przeliczenia stanu kadrowego jednostki Policji wykonującej w sprawie czynności oraz protokołu przeszukania, gdzie wpisano wszystkich uczestników czynności, to nie wynika.
Nie jest też jasne, z czego wynika fakt, jakoby Marzenna P. zemdlała podczas przeszukania mieszkania. Informacja w tym zakresie po raz pierwszy pojawiła się dopiero w niniejszym artykule. Okoliczności i przebieg czynności przeszukania mieszkania Państwa P. dokumentuje protokół przeszukania budynku mieszkalnego w miejscowości M. z dnia 31 maja 2006 r., gdzie Krzysztof P. jest ujęty jako uczestniczący w czynności. Złożył on podpis pod protokołem, a w rubryce rzeczonego protokołu dotyczącego oświadczeń osób biorących udział w czynności brak jest jakiegokolwiek oświadczenia Krzysztofa P. o naruszeniu jego praw, czy też zarzutach pod adresem funkcjonariuszy Policji. Przebieg przeszukania został też udokumentowany w notatce urzędowej sporządzonej przez funkcjonariusza Policji dokonującego czynności, gdzie brak jest jakiejkolwiek wzmianki o pogorszeniu stanu zdrowia domowników. Z racji tego, że strony nin. procesu składały rozliczne zażalenia z pewnością nie omieszkały by powołać się na rzeczoną utratę przytomności przez Panią Marzennę P., która zresztą tego samego dnia została przesłuchana w charakterze świadka i nie wskazywała na uszczerbek na zdrowiu. Mało tego, w tym samym dniu został przeszukany Pan Krzysztof P., który w rubryce „oświadczenia” stwierdził, iż nie posiada zastrzeżeń co do sposobu przeszukania, po czym podpisał protokół. Dalej, w protokole tymczasowego zajęcia mienia ruchomego (pozostawionego u niego na przechowanie) także brak jest wzmianki o jakichkolwiek zarzutach, czy zastrzeżeniach.
Takie przykłady braku zastrzeżeń stron można dalej mnożyć, przekroczyło by to jednak ramy niniejszej odpowiedzi. Wszystkie dokumenty znajdują się w aktach sprawy, którymi dysponuje Sąd. Warto jeszcze zacytować oświadczenie zatrzymanego Krzysztofa P. umieszczone w protokole jego zatrzymania z dnia 31 maja 2006 r.: „nie wnoszę zażalenia na zasadność, legalność, zatrzymania, (…) nie żądam kontaktu z adwokatem, (…) jestem zdrowy, czuję się dobrze, nie żądam kontaktu z lekarzem.” Wymownie świadczy powyższy zapis o zmianie stanowiska oskarżonego na użytek przyjętej linii obrony. Oczywiście protokół został przez zatrzymanego osobiście podpisany.
Nie jest prawdą, że w „sprawie za długiego komina zatrzymano 14 osób”.
Zdanie to jest fałszywe po pierwsze dlatego, że sprawa niniejsza w ogóle nie dotyczyła czegoś takiego jak „za długi komin” i w tym miejscu należy wyrazić zdecydowany sprzeciw takiemu manipulowaniu opinią publiczną. Po drugie liczba zatrzymanych osób w toku przedmiotowego śledztwa jest nieprawdziwa. Łącznie zatrzymano bowiem 10 osób.
W dalszej części Autorka kreuje wizję „traumatycznych” przeżyć podejrzanych podczas przesłuchania, co nie miało miejsca i nie ma odniesienia w żadnym protokole przesłuchania.
Nadmieniam, że byli oni przesłuchiwani w obecności protokolantów, a przede wszystkim - obrońców z wyboru, niekiedy bywało ich nawet po dwóch na przesłuchaniu. Dla przykładu wskazuję, że już w dniu 31 maja 2006 r. podejrzany Krzysztof P. ustanowił dwóch obrońców z wyboru. W dniu 26 sierpnia 2006 r. ustanowił on trzeciego obrońcę z wyboru. Nie wnieśli oni skarg na przebieg przesłuchania.
Niektórzy z oskarżonych w tej sprawie przybrali specyficzną linię obrony, jaką jest personalny atak na prokuratora referenta, podyktowany dodatkowo faktem, iż oskarżonemu w przeciwieństwie do świadków nie grozi odpowiedzialność karna za podawanie nieprawdy.
Praktyka sądowa pełna jest takich metod obrony.
Nadużyciem jest podawanie jakoby protokoły przesłuchania były już wcześniej przygotowane. Jest to nieprawda.
Autorka w ten sposób zamierzała oczernić prokuratora, mimo woli uderzyła w obrońców biorących udział w czynnościach, którzy mieli by dopuścić do rzekomego fałszerstwa. Idąc tym nieracjonalnym tokiem rozumowania oni także podpisując taki dokument działali by na szkodę swoich klientów.
Już z tego tylko powodu zarzucanie manipulowania protokołami jest niedorzeczne i godzi w dobra osobiste prokuratora.
Dla przykładu wskazać należy, że rzekomo zastraszana podczas przesłuchania Dorota W. w innym postępowaniu (nie prowadzonym przez Prok. Nowaka), będąc przesłuchiwana jako świadek, z pouczeniem o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, w pełni podtrzymała swoje wyjaśnienia składane w obecności w/w prokuratora. Mało tego, nigdy nie wniosła żadnej skargi czy zażalenia, a miała obrońcę z wyboru, uczestniczącego w czynnościach.
Wszelkie czynności procesowe z udziałem podejrzanych w tej sprawie odbywały się z zachowaniem uprawnień procesowych stron i z poszanowaniem ich godności osobistej, na co wprost zwrócił uwagę na rozprawie jeden z oskarżonych Jan J., który przecież także nie przyznając się po popełnienia zarzucanego mu czynu jest żywotnie zainteresowany korzystnym dlań orzeczeniem sądowym.
W kwestii stosowania kontroli operacyjnej w sprawie V Ds. 41/06/S stanowisko zajął Sąd Rejonowy dla Krakowa Podgórza w Krakowie Wydział II Karny, wydając w dniu 4 grudnia 2008 r. stosowne postanowienie. Z jego treścią także można zapoznać się we wskazanym Sądzie, zwracając się z odpowiednim wnioskiem. Należało to uczynić, aby uniknąć podania nieprawdy o nielegalnych podsłuchach. Dla porządku wspomnę jedynie, że kontrola ta prowadzona przez Policję poprzedzona została zgodą Sądu, po przeprowadzeniu stosownej procedury.
Nieprawdziwe jest twierdzenie Autorki, jakoby w uzasadnieniu wniosku o przedłużenie tymczasowego aresztowania znalazły się, zacytowane w artykule, sformułowania o konieczności przesłuchiwania „całego Krakowa”. Skoro Autorka odwołuje się do konkretnych dokumentów procesowych, nadużyciem z jej strony było cytowanie treści, których tam nie zapisano. Zresztą takich przekłamań
w omawianym tekście jest więcej, wystarczy podać kolejny przykład rzekomego oskarżenia Marzenny P. o włamanie do własnego hotelu. Marzenna P. nie jest w ogóle oskarżona o taki czyn.
Dalej Autorka sugeruje jakoby Krzysztof P. opuścił areszt w wyniku pomyłki sądowej. Jest to stwierdzenie nieprawdziwe, wystarczyło zapoznać się z orzeczeniami sądowymi, a wówczas być może Autorka była by w stanie podać, jakie były rzeczywiste powody uchylenia aresztu.
Faktem jest, że sprawa niniejsza była i jest komentowana w mediach. Konstrukcja artykułu stara się sugerować jakoby to prokuratura była inspiratorem zainteresowania mediów. Jest to nieprawda.
O budynku przy ul. Szerokiej 12 w Krakowie publikacje pojawiały się zanim wszczęto śledztwo i po jego zakończeniu. Poglądy autorów tych publikacji są wynikiem ich własnej oceny.
Wywody Autorki o bliżej niesprecyzowanych motywach politycznych niniejszego postępowania, wynikają z przyjętej przez oskarżonych linii obrony, bezkrytycznie powielonej w artykule, która zostanie zweryfikowana przez niezawisły Sąd.
Wskazać należy, że już na etapie postępowania przygotowawczego taka linia obrony została poddana krytyce przez Sąd.
Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie Wydział XIV Karny w postanowieniach z dnia 25 sierpnia 2006 r. przedłużających stosowanie tymczasowego aresztowania wobec Marcina S.J. i Krzysztofa P., uzasadniając swoje stanowisko dał stanowczy odpór i wyraził dezaprobatę dla insynuacji obrońców podejrzanych, jakoby sprawa miała „charakter polityczny”. Ponadto Sąd stwierdził między innymi, że: „Sąd orzekający nie podziela także tej części argumentacji obrony, która sprowadza się do tego, ze waga do tej pory postawionych zarzutów jest niewielka, a podejrzani być może dopuścili się jakichś nieprawidłowości, ale generalnie zasługują na nagrodę, za restaurację zabytkowej kamienicy, a nie na ukaranie. W tym miejscu zauważyć należy, że to nie organy procesowe (Sąd lub Prokurator) stanowią jakie zachowania podlegają prawno-karnej penalizacji. Przesądza o tym Sejm stanowiąc ustawy. Tak było także w przypadku ustawy (…) prawo budowlane oraz ustawy (...) o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
Ustawy te zawierają konkretne normy sankcjonowane, których naruszenie implikuje pociągnięcie do odpowiedzialności karnej zgodnie z zasadą legalizmu.
W tym zakresie okoliczności niniejszej sprawy uzasadniają tezę wyrażona przez Prokuratora i potwierdzoną uprzednio przez Sad I i II instancji o wystąpieniu w niniejszej sprawie ogólnej przesłanki stosowania środków zapobiegawczych”.
Nadmieniam, że wszystkie Sądy orzekające dotychczas w przedmiocie rozlicznych zażaleń podejrzanych i ich obrońców na prawie każdą decyzję procesową prokuratora ustalały, że zebrany materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodobnił podejrzenie popełnienia przez podejrzanych zarzucanych im czynów.
Już tylko powyższe przykłady wskazują, że artykuł ten nie spełnia cech rzetelnego materiału prasowego i winien zostać sprostowany.
Rzecznik Prasowy
Prokuratury Okręgowej
Bogusława Marcinkowska

Aktualności