Prokuratura Okręgowa w Krakowie - wersja angielska
Elektroniczna skrzynka
podawcza Elektroniczna skrzynka podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe Prokuratura Okręgowa i Prokuratury Rejonowe

Odpowiedź na artykuł z dnia 23.01.09 opubl.w Gaz.Wyborczej

04-02-2009

Odpowiedź na artykuł autorstwa Jarosława Sidorowicza pt. „Proces za nielegalny program w laptopie” opublikowany w dniu 23.01.2009r. w „Gazecie Wyborczej"

W nawiązaniu do artykułu autorstwa Jarosława Sidorowicza pt. „Proces za nielegalny program w laptopie” opublikowanego w dniu 23 stycznia 2009 roku w „Gazecie Wyborczej”, a zwłaszcza szeregu podanych w tejże publikacji informacji, które nie odpowiadają faktom bądź wypaczając ich sens, negatywnie kształtują wizerunek Prokuratury, na wstępie należy podkreślić, że kwestia oprogramowania komputerowego ujawnionego w komputerach należących do Tomasza Sz. była wyjaśniana przede wszystkim w ramach śledztwa dotyczącego niegospodarności i szeregu innych nieprawidłowości, a w tym i korupcji w związku z podjęciem przez Zarząd Miasta Krakowa uchwał nr 730/99 i 731/99 z dnia 8 lipca 1999 roku o skorzystaniu z prawa pierwokupu działek położonych przy ul. Olszanickiej i Podłużnej w Krakowie. Podkreślenia wymaga fakt, że w ramach tego postępowania w dniu 19 listopada 2007 roku zabezpieczono cztery komputery użytkowane przez Tomasza Sz., których zawartość była badana przez biegłych w zakresie informatyki przede wszystkim w aspekcie dokumentów mogących mieć znaczenie dla wyjaśnienia sprawy pierwokupu. Nie bez znaczenia jest, że była ona wykonywana niezwłocznie między innymi z uwagi na prośbę Tomasza Sz. podnoszącego, że w określonym krótkim terminie musi dokonać stosownych rozliczeń części zabezpieczonego na potrzeby śledztwa sprzętu komputerowego w Kancelarii Sejmu RP. Biegli w swoim opracowaniu poddali jednak dodatkowo w wątpliwość legalność szeregu oprogramowań o łącznej wartości ponad 21.400 złotych, zainstalowanych w tychże komputerach. Koszt tej pierwszej opinii wynosił 5.624 złotych 20 groszy. Treść zatem opinii - zasięgniętej w innym przecież celu niż chęć weryfikacji oprogramowania, determinowała konieczność przeprowadzenia dalszych czynności procesowych również i w tym zakresie. Kolejna opinia uzyskana w dniu 31 grudnia 2007 roku dotyczyła sprawdzenia wszystkich zakwestionowanych programów, a nie tylko oprogramowania AutoMapa. Jej koszt wyniósł 1.287 złotych 10 groszy.
W tym miejscu warto zauważyć, że obowiązująca w polskiej procedurze karnej zasada legalizmu (doznająca wprawdzie pewnych ograniczeń) nakłada na organy ścigania obowiązek prowadzenia postępowania w przypadku podejrzenia zaistnienia przestępstwa.
W tej sytuacji prokurator był obowiązany podjąć czynności mające na celu jednoznaczne wyjaśnienie legalności i oryginalności oprogramowania znajdującego się we wskazanych wyżej urządzeniach. Stąd też w toku dalszych czynności procesowych weryfikowano pierwotne spostrzeżenia biegłych. Z uwagi na treść wyjaśnień Tomasza Sz. niezbędnym było kontynuowanie tej weryfikacji w wyłączonym z głównego postępowania przygotowawczego śledztwie, co nastąpiło w okresie od 3 lipca do 7 października 2008 roku. Wówczas zaszła konieczność wykonania dodatkowych opinii dotyczących oprogramowań AutoMapa, a nadto oprogramowań umożliwiających obchodzenie zabezpieczeń. Ich koszt wyniósł łącznie 1.892 złote 26 groszy. Należy również zaznaczyć, że uprawnione podmioty złożyły także wniosek o ściganie karne w zakresie prawa autorskiego. Rezultaty tych opinii i innych czynności pozwoliły na przedstawienie Tomaszowi Sz. zarzutu popełnienia przestępstwa polegającego na uzyskaniu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej bez zgody uprawnionego podmiotu dwóch wersji oprogramowania AutoMapa o łącznej wartości 850 zł., przy przyjęciu, że czyn ten stanowi przypadek mniejszej wagi, a nadto posiadaniu dwóch programów komputerowych zdejmujących zabezpieczenia uniemożliwiające eksploatowanie bez żadnych ograniczeń wspomnianych wyżej oprogramowań AutoMapa, tj. występku z art. 278 § 2 kk w zw. z § 3 kk oraz art. 1181 ust. 2 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych w zw. z art. 11 § 2 kk przy zastosowaniu art. 12 kk. Tomasz Sz. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i negatywnie odniósł się do możliwości warunkowego umorzenia. W dniu 9 października 2008 roku skierowano akt oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Krakowa - Śródmieścia Wydział II Karny w Krakowie.
Nie kwestionując domniemania niewinności wyżej wymienionego i nie odnosząc się do zebranego w sprawie całokształtu materiału dowodowego, należy zwrócić uwagę, iż właściwym miejscem postępowania dowodowego i polemiki w tym zakresie jest rozprawa przed Sądem.
Nie jest jednak prawdą, iżby śledztwo toczyło się rok tylko i wyłącznie w celu udowodnienia - jak chce autor publikacji - posiadania nielegalnego oprogramowania przez Tomasza Sz. Jak bowiem wyżej wykazano postępowanie dotyczące tylko i wyłączenie tego zakresu zostało przeprowadzone w okresie trzech miesięcy i pięciu dni. Nie jest również prawdą, iżby opinie biegłych mające na celu tylko i wyłącznie owo „udowodnienie” opiewały na kwotę łącznie 10.000 zł. Warto dodać, że zasadą jest, iż Sąd w przypadku skazania - w myśl art. 627 kodeksu postępowania karnego - zasądza od skazanego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, a w tym i należności z tytułu opinii biegłych wydatkowane w toku postępowania przygotowawczego (wyjątkowo tylko Sąd może zwolnić oskarżonego od zapłaty części lub całości kosztów).
Nieprawdziwe jest także stwierdzenie, iżby wartość oprogramowania AutoMapa uznanego przez biegłych za nielegalne została określona tylko na kwotę 400 zł. Przy czym należy w tym miejscu podkreślić, że dla określenia wartości oprogramowania znaczenie ma jego cena w chwili zaistnienia przestępstwa, a nie po upływie znacznego już czasu od jego popełnienia. Nierzetelne jest również przedstawienie ilości oprogramowań ostatecznie zakwestionowanych przez biegłych. Ponadto pominięto istotny fakt, iż czyn zarzucony Tomasza Sz. został uznany za przypadek mniejszej wagi. Należy podkreślić, że pozyskanie tych informacji przez autora publikacji nie nastręczało żadnych trudności, albowiem mógł je w każdej chwili uzyskać w Sądzie lub w Prokuraturze.
Niezależnie od powyższego warto zauważyć, że na stronie internetowej „Gazety Wyborczej” w dniu 16 stycznia 2009 roku opublikowano informację Polskiej Agencji Prasowej, która w sposób rzeczowy i wyważony informowała o procesie prawidłowo podając m.in. wartość oprogramowania i wskazując, że zarzucony Tomaszowi Sz. czyn został określony jako przypadek mniejszej wagi. Tym bardzie zatem zastanawiające jest przedstawienie przez autora tak nierzetelnych, a po części i nieprawdziwych informacji.
Abstrahując od powyższego należy zauważyć, że problematyka przestępstw komputerowych stypizowanych w kodeksie karnym i w ustawie z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest rozległa i skomplikowana, niemniej warto zwrócić uwagę na kilka istotnych aspektów. Należy bowiem podkreślić, że są to przestępstwa nie tylko przeciwko mieniu, lecz również w dziedzinie kultury, zaś ich szkodliwość społeczna znajduje wyraz nie tylko w prostym obliczeniu wartości nielegalnie pozyskanego oprogramowania. Dobrem chronionym jest także wyłączne prawo twórców do rozporządzania swoim prawem i to niezależnie od jego rynkowej wartości. Stosownie do regulacji art. 1 ustęp 2 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - program komputerowy jest podmiotem prawa autorskiego, podobnie jak utwory artystyczne, literackie i fonograficzne, zaś zgodnie z treścią art. 74 ustęp 1 tej ustawy programy komputerowe podlegają ochronie niezależnie od ich wartości. Zwraca także uwagę fakt, że szereg stowarzyszeń zajmujących się walką z tzw. piractwem komputerowym (np. Bussines Software Alliance), wskazuje iż skala tego zjawiska dotyka nie tylko producentów oprogramowań, którzy wycofują się z rynków, gdzie wskaźniki piractwa są zbyt duże, ale także powoduje straty ekonomiczne na skalę lokalną i globalną, m.in. w wyniku redukcji wpływów z tytułu podatków, a także zmniejszenia funduszy przeznaczanych na badania i rozwój firm komputerowych.
Co niepokojące - charakterystycznym jest także niemałe społeczne przyzwolenie dla tego rodzaju przestępstw w Polsce, a nadto i to, że - jak podaje Bussines Software Alliance na podstawie ankiety przeprowadzonej na przełomie 2007 i 2008 roku - około 65% polskich internautów zetknęło się z pirackim oprogramowaniami. Stąd też istotnym jest aby autorzy artykułów dotyczących jednostkowych przestępstw komputerowych nie bagatelizowali negatywnej skali tego zjawiska, ale współdziałali w kształtowaniu odpowiedniej świadomości prawnej społeczeństwa.



Rzecznik Prasowy
Prokuratury Okręgowej w Krakowie

Bogusława Marcinkowska

Aktualności