Prokuratura Okręgowa w Krakowie - wersja angielska
Elektroniczna skrzynka
podawcza Elektroniczna skrzynka podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe Prokuratura Okręgowa i Prokuratury Rejonowe

Oskarżeni m. in. o czerpanie korzyści z cudzego nierządu

08-06-2011

Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Krakowie skierował do Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział III Karny akt oskarżenia przeciwko Robertowi Ch. Grażynie B, Markowi B. i Krzysztofowi K. podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej / w okresie od marca 2008 r do marca 2010 r./oraz czerpanie korzyści z cudzego nierządu.
Robert Ch. wydawał polecenia członkom grupy, przyjmował kobiety do
pracy, wynajmował i udostępniał kobietom w celu świadczenia usług seksualnych lokale mieszkalne, użyczał telefonów komórkowych służących do kontaktów z nim oraz klientami, ustalał stawki za usługi seksualne świadczone przez kobiety zarówno w  mieszkaniach jak i podczas wyjazdów zamiejscowych, organizował ich wyjazdy do klientów, zapewniał im ochronę podczas świadczenia przez nie usług seksualnych, zamieszczał ogłoszenia pracujących dla niego kobiet o treści erotycznej w Internecie oraz pobierał należną mu część pieniędzy za świadczone przez nie usługi seksualne,
Grażyna B. przyjmowała do pracy kobiety zajmujące się nierządem,
nadzorowała je, wynajmowała i udostępniała kobietom w celu świadczenia usług seksualnych lokale mieszkalne, użyczała im telefonów komórkowych służących do kontaktów z klientami, umawiała je z klientami, organizowała ich wyjazdy do klientów, rozliczała z zarobionych pieniędzy,
Marek B. werbował do pracy kobiety zajmujące się nierządem,
organizował wyjazdy tych kobiet do klientów, zapewniał im transport oraz ochronę podczas świadczenia przez nie usług seksualnych, odbierał od nich pieniądze za świadczone usługi seksualne,
Krzysztof K. zapewniał kobietom świadczącym usługi seksualne transport
wożąc je do klientów oraz ochronę podczas świadczenia przez nie tych usług, odbierał od nich pieniądze za wyświadczone usługi seksualne, obsługiwał strony internetowe z ofertami usług seksualnych kobiet pracujących na rzecz grupy, zaś inne nieustalone osoby – co do których wyłączono materiały do odrębnego postępowania - zajmowały się werbowaniem kobiet do pracy w agencjach mieszkaniowych, dowozem ich do klientów, zapewnieniem im ochrony podczas świadczenia przez nie usług seksualnych, a nadto obsługą stron internetowych o treściach dotyczących ofert świadczonych przez nie usług erotycznych,
W toku śledztwa stwierdzono, że Robert Ch. prowadził szereg agencji towarzyskich tzw. „mieszkaniówek”, w których pracowały dla niego, zatrudnione tam kobiety.
Agencjami tymi zarządzali Robert Ch. i Grażyna B. oraz współpracujący z nimi Marek B. We wskazanych agencjach pracowało – jak stwierdzono – od nieustalonej daty, lecz nie później niż od marca 2008 roku, szereg młodych kobiet. W każdym mieszkaniu pracowały co najmniej 2 dziewczyny, lecz zwykle dużo więcej, które czasami także zamieszkiwały w tych lokalach. Większość pracujących tam kobiet przychodziła jednak świadczyć usługi seksualne do danego lokalu, jedynie w określonym czasie.
Z zasadami pracy, rozliczania się i obsługi klientów nowo zatrudnione pracownice agencji, zapoznawał Robert Ch. lub Grażyna B. , a czasami Marek B.
Robert Ch. i Grażyna B. udostępniali w tym celu lokale mieszkalne, które wynajmowali w oparciu o stosowne umowy, na swoje nazwiska, utwierdzając ich właścicieli lub pełnomocników właścicieli podpisujących umowy ich imieniem w przekonaniu, że będą tam wspólnie zamieszkiwać wraz ze swoim trzyletnim dzieckiem.
Usługi w agencjach mieszkaniowych Roberta Ch. świadczone były w ten sposób, iż zatrudnione tam dziewczyny oczekiwały na telefony od klientów. Klienci dzwonili z ogłoszeń prasowych lub tych umieszczonych na stronach internetowych, na numery w nich podane. Aparaty telefoniczne współpracujące z podanymi w ogłoszeniach numerami, znajdowały się w mieszkaniach, gdzie świadczone były usługi seksualne, a użyczali ich, uprawiającym tam prostytucję kobietom, Robert Ch. i Grażyna B. Każdy z aparatów telefonicznych opatrzony był naklejką z pseudonimem dziewczyny, kolorem jej włosów np. „czarna” i cennikiem oznaczonym zazwyczaj 150/100, co oznacza że 150 zł należy za usługę żądać od klienta, z czego 100 zł jest dla dziewczyny, a 50 zł dla Roberta Ch.
Do każdej, świadczącej w agencji mieszkaniowej usługi seksualne dziewczyny, przypisane było zazwyczaj kilka telefonów. Gdy klient wybrał którąś z pań i skontaktował się telefonicznie z podanym w ogłoszeniu numerem, odbierająca telefon dziewczyna wskazywała mu adres, pod który ma przyjechać. Na miejscu klient uiszczał opłatę w kwocie 150 zł za godzinę do rąk kobiety, która go przyjmowała, po czym oddalał się w jej towarzystwie do jednego z pokojów mieszkania, w celu wyegzekwowania opłaconej usługi seksualnej.
Z zapłaconej przez klienta za usługę seksualną kwoty, 100 zł zatrzymywała dla siebie świadcząca usługę dziewczyna, zaś 50 zł od każdego klienta, płaciła Robertowi Ch. odkładając tę kwotę dla niego do kasetki lub w inne umówione miejsce i wpisując w założonym w tym celu w każdym mieszkaniu - agencji zeszycie, swój pseudonim, ilość czasu spędzoną z klientem oraz kwotę od niego pobraną. Do zeszytu w danym mieszkaniu wpisywane były wszystkie pracujące w nim, dla Roberta Ch., dziewczyny.
Swoje honorarium Robert Ch. odbierał sam – zabierając z każdego z mieszkań odliczone dla niego kwoty wraz z pisanym przez dziewczyny w zeszycie rozliczeniem lub robił to, w jego imieniu, Marek B.
Pracujące dla Roberta Ch. kobiety świadczyły także usługi poza adresami agencji. Polegały one na tym, że klient telefonicznie zamawiał usługę seksualną, po czym Marek B. lub Krzysztof K. albo też inne, nieustalone dotąd osoby, w towarzystwie którejś z zatrudnionych w agencji dziewcząt jechał pod wskazany przez klienta adres, pozostawiając następnie dziewczynę w mieszkaniu klienta, celem wyświadczenia przez nią żądanej usługi seksualnej.
W wyżej wymienionym czasie od zatrudnionych kobiet Robert Ch. i Grażyna B. uzyskali kwotę nie mniejszą niż 27 150 zł, zaś Krzysztof K. nie mniej niż 26 400 zł, a Marek B. min. 23 900 zł.
Jak stwierdzono w toku śledztwa, Robert Ch., Marek B. i Grażyna B. czerpali również korzyści majątkowe z uprawiania nierządu przez małoletnią wtedy dziewczynę. Ułatwiali jej uprawienie tego procederu poprzez udostępnienie jej w tym celu lokalu mieszkalnego, umawianie spotkań i dowóz do klientów oraz zapewnienie ochrony w trakcie świadczenia usług seksualnych, za co pobierali od niej 150 zł za każdą wyświadczoną przez nią usługę erotyczną, co łącznie stanowiło kwotę nie mniejszą niż 15.000 zł. W okresie gdy rozpoczęła pracę na rzecz wymienionych tj. od grudnia 2008 roku, dziewczyna miała 16 lat. Dla Grażyny B. i Roberta Ch. pracowała w ten sposób do lutego 2009 roku. W tym okresie również współpracujący z nimi Marek B, dowiózł ją pod adres klienta, gdzie następnie oczekiwał, zapewniając jej ochronę podczas spotkania o charakterze erotycznym, ułatwiając jej w ten sposób uprawianie prostytucji i uczestnicząc w zyskach z tej transakcji.
W okresie poprzedzającym tj. od roku 2005 do 26 maja 2010 roku Grażyna B. działała również na własną rękę. W mieszkaniu, gdzie sama świadczyła usługi seksualne, w zamian za gratyfikację pieniężną ustalaną indywidualnie, udostępniała pokoje trzem innym kobietom, celem świadczenia przez nie usług seksualnych w tym lokalu. W oparciu o zeznania tych świadków, jak obliczono, uzyskała ona we wskazanym okresie z tego tytułu, kwotę nie mniejszą niż 121.500 zł.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Robert Ch. początkowo przyznał się tylko do czerpania korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inne osoby, podał, że nie czynił tego w ramach grupy przestępczej, a pieniądze uzyskiwał w sposób okazjonalny. Końcowo w przesłuchaniu podał, że nie przyznaje się do żadnego ze stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień.
Grażyna B. nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i w tym zakresie odmówiła składania wyjaśnień, podobnie i jej brat Marek B.
Wyjaśnienia Krzysztofa K. korelują z zebranym materiałem dowodowym, podał on, że m. in. woził dziewczyny do klientów na polecenie Roberta Ch., zajmował się też stroną internetową, gdzie na polecenie Roberta Ch. umieszczał ogłoszenia o treściach erotycznych. Wymieniony złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze i taki wniosek wraz z aktem oskarżenia został skierowany do sądu. Pozostałym osobom grożą kary pozbawienia wolności do lat 10.

Aktualności