Prokuratura Okręgowa w Krakowie - wersja angielska
Elektroniczna skrzynka
podawcza Elektroniczna skrzynka podawcza
Prokuratura Okręgowa
i Prokuratury Rejonowe Prokuratura Okręgowa i Prokuratury Rejonowe

Sprawca rozboju schował się w kontenerze na śmieci.

17-06-2009

Prokuratura Rejonowa w Krakowie Nowej-Hucie oskarżyła Grzegorza Ż. m.in. o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia – drewnianej pałki typu bejsbolowego.
Wymieniony działał wspólnie z inną dotychczas nieustaloną osobą. W nocy z 18 na 19 lutego 2009 r. kiedy pokrzywdzony, który wracał ze sklepu nocnego w Mistrzejowicach Nowych zauważył idących w jego kierunku dwóch mężczyzn. Dochodząc do pokrzywdzonego jeden z nich krzyknął, by dał im papierosa, a w odpowiedzi usłyszeli, że mogą dostać nawet dwa. Obaj mężczyźni znaleźli się przy pokrzywdzonym i gdy chciał on wyjąć z kurtki papierosy, napastnicy wyciągnęli schowane pałki imitujące kije bejsbolowe. Uderzali nimi w głowę pokrzywdzonego, jednocześnie nakazując mu położenie się na ziemi. Pokrzywdzony zasłaniał głowę rękami, w pewnej chwili przewrócił się. Jeden z napastników zażądał, by dał mu portfel, pieniądze i telefon komórkowy. Mężczyzna odpowiedział, iż nie ma tych rzeczy i udało mu się chwycić za koniec pałki trzymanej przez napastnika. W reakcji na to usłyszał, aby ją zostawił „bo dźgnie go nożem”. W tym czasie Grzegorz Ż. w dalszym ciągu uderzał pokrzywdzonego w przedramię, którym zasłaniał głowę. W trakcie zdarzenia pokrzywdzonemu wypadł z kieszeni spodni portfel, w którym był m.in. dowód osobisty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, słuchawki do odtwarzacza mp3 oraz pieniądze w kwocie 1 zł.. Wtedy też nadjechał patrol Straży Miejskiej, który przypadkowo znalazł się w pobliżu miejsca rozboju. Funkcjonariusze Straży Miejskiej widzieli napastników, którzy zadawali pałkami uderzenia pokrzywdzonemu. Obaj sprawcy rozboju zaczęli uciekać, zabierając ze sobą portfel pokrzywdzonego. W czasie pościgu napastnicy rozdzielili się, jeden z nich (Grzegorz Ż.) schował się w kontenerze w wiacie śmietnikowej i tam został zatrzymany. W tym kontenerze ujawniono o portfel pokrzywdzonego, a pod nim była pałka drewniana i słuchawki do odtwarzacza mp3.
Przesłuchany w prowadzonym postępowaniu Grzegorz Ż. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, ze 18.02. br. został pobity przez nieznanych mu sprawców i kiedy poszedł w nocy po chleb wziął ze sobą pałkę drewnianą, przerobioną z nogi od stołu, która miała mu służyć do obrony. Po drodze spotkał chłopaka o imieniu Rafał, z którym pił kiedyś piwo. Dalej szli razem i zobaczyli jakiegoś mężczyznę. Oskarżony krzyknął do niego, by dał mu papierosa i podbiegł do niego razem z Rafałem. Gdy mężczyzna podawał mu papierosa, Rafał nagle wyciągnął pałkę i zaczął bić tego mężczyznę. Swojej pałki nie wyjmował w czasie zdarzenia, stał obok, wpierw obserwował co się dzieje, a następnie szarpał i uspokajał Rafała. Gdy zobaczył Straż Miejską zaczął uciekać, to samo uczynił Rafał. Podał, że byli razem w kontenerze, a strażnicy miejscy nie zauważyli Rafała. Widział jak Rafał przeglądał portfel należący do pokrzywdzonego.
Ponownie przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia tego czynu i odmówił składania wyjaśnień.
Z akt sprawy wyłączono do odrębnego postępowania materiały dotyczące drugiego sprawcy rozboju.
Do tej pory Grzegorz Ż. nie był karany przez sąd. Jest tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

Aktualności